Święta przestrzeń Anselm Grün OSB

Fakt, że granice były czymś świętym dla Greków i Rzymian, można rozpoznać też po słownictwie. Łacińskie słowo oznaczające świętość to sanctus. Pochodzi ono od sancire, co znaczy „odgraniczać, odgradzać”. Świętość jest więc wyraźnie odgrodzona. Grecy mówią o temenos, o  czymś świętym i niedostępnym, co zostało odgrodzone od reszty obszaru. To co święte – jak widzimy już po semantyce słowa – nie jest dostępne dla każdego. Można przekroczyć ten obszar tylko pod określonymi warunkami. Tylko kapłan ma nieograniczony dostęp do tego, co święte. Tylko on może przekraczać granicę między profanum a sacrum. Co jest święte, jest też ukryte przed światem i nie ma on nad tym władzy. Grecy wędrowali w poszukiwaniu świętości do Delf i tam spali na świętym obszarze, w świątyni. Sen w świątyni miał przynosić uzdrowienie. Zanurzenie w obszarze świętości jest dla człowieka czymś korzystnym, bo tutaj nie ma dostępu świat wraz ze swoim hałasem, swoją miarą, swoimi oczekiwaniami. Grecy uważają, że to co święte, może uzdrowić. Jeśli świętości nie będą posiadać jasnych granic, mogą zaniknąć.

Aby schronić się przed ingerencją świata, mogę wejść w święty obszar. Istnieje jednak też we mnie takie święte miejsce, do którego nie mają dostępu ludzie ze swoimi oczekiwaniami i roszczeniami. Muszę chronić ten wewnętrzny obszar. Czasami sen objawia nam, że nie chroniliśmy się wystarczająco. Pewna kobieta opowiadała, że ciągle jej się śni, iż w jej pokoju znajdują się obcy ludzie. W czasie rozmowy okazało się, że tak bardzo troszczy się o innych, iż nie jest w stanie uchronić przed nimi nawet swojego prywatnego obszaru, jakim jest jej pokój. Inni ludzie mieli dostęp do wszystkich obszarów jej duszy. Sen był więc przestrogą, aby lepiej odgrodzić swój najgłębszy i święty obszar.

 

Również w starych opowiadaniach, w legendach i bajkach znajdujemy informacje o świętości granicy. Legenda o świętym Egidiuszu opowiada na przykład, że chroniły się u niego wszystkie zwierzęta, kiedy król szedł na polowanie. U niego znajdowały bezpieczeństwo. Wokół świętego istniał krąg, którego nie mógł przekroczyć żaden myśliwy. Myśliwi stawali jak wrośnięci i nawet ich psy nie mogły przekroczyć tej granicy. Król czuł, że coś dziwnego się dzieje i poprosił o pomoc biskupa. Kiedy obaj dotarli do obszaru, w którym mieszkał święty, a psy myśliwskie znowu zaczęły zawracać, jeden myśliwy wystrzelił i strzałą ranił świętego. On jednak nie potrzebował dla wyleczenia rany żadnego ziemskiego lekarstwa, które mu oferował król. Chciał, aby ta rana przez całe życie przypominała mu Boga. Strzała wtargnęła w świętą przestrzeń, w której mieszkał Egidiusz, ale nie w wewnętrzne i święte miejsce w duszy pustelnika. Ono pozostało bez rany. Strefa emocjonalna w nas może być zraniona przez agresję innych. Jednak najgłębszy obszar w nas, w którym mieszka Bóg, jest chroniony przed wszelkimi zranieniami. 

Anselm Grün OSB, Ramona Robben, Ustalać granice – szanować granice

Aby nasze wzajemne relacje były udane – duchowe impulsy

Tłumaczenie z niemieckiego: Ewa Anna Piasta

 

Sieci społecznościowe

Tagi