Optymizm ma przed sobą świetlaną przyszłość

Jestem optymistą, jeśli chodzi o optymizm. Ma on przed sobą świetlaną przyszłość.

Nie tak dawno temu, zaledwie przed kilkudziesięciu laty, pojawiła się moda na pesymizm. Ponure przewidywania wydawały się bardzo sexy i były spostrzegane jako nieomylna oznaka postępowego umysłu. Wszyscy prawdziwi intelektualiści byli sceptyczni, jeśli chodzi o przetrwanie ludzkości. Były po temu istotne powody. Na początku lat osiemdziesiątych XX wieku nasza sytuacja nie wyglądała zbyt różowo. Światu zagrażał poważny konflikt atomowy ; ani opinia publiczna, ani – tym bardziej – politycy nie dostrzegali niebezpiecznego kryzysu środowiskowego; wreszcie, wydawało się, że liczba ludności na świecie będzie w nieskończoność rosnąć w postępie geometrycznym.

Jednak nastroje się zmieniły. Rozpoczął się proces rozbrojenia atomowego, większość społeczeństw krajów uprzemysłowionych zdała sobie sprawę z zagrożeń środowiskowych zaczęła się domagać konkretnych działań politycznych, a wzrost populacji ludzkiej zaczął zwalniać . Internet wydawał się oferować narzędzia wspomagające procesy zmian i demokratyzacji. W latach dziewięćdziesiątych ubiegłego stulecia nastąpił prawdziwy wybuch optymizmu.

Bum! Później jednak nadszedł upadek amerykańskich dot.comów i zamachy terrorystyczne 11 września 2001 roku. Wyzwalająca moc internetu nie zniknęła, mimo że pełni nadziei i chciwości inwestorzy nie zbili na niej fortuny. Dzisiaj wiemy, że owa moc ujawniła się w postaci ruchu otwartego oprogramowania (open-source movement) i takich zjawisk, jak Web 2.0. Pomimo terroryzmu poziom bezpieczeństwa ( w kategoriach ilościowych) właściwie się nie zmienił. Wreszcie, współcześni klimatolodzy zgadzają się co do tego, że globalne ocieplenie jest faktem. Jego przyczyną jest głupia i rozrzutna eksploatacja paliw kopalnych – i to w świecie pełnym energii pochodzącej ze słońca, której ilość znacznie przekracza nasze potrzeby.

Czy więc nadszedł czas, abyśmy ponownie pogrążyli się w pesymizmie? Nie ma mowy! Problemy środowiskowe są zbyt poważne, żeby zostawić je pesymistom. Musimy coś zmienić, i to zaraz. Na szczęście wiemy, co robić. Potrzebujemy zbioru nowoczesnych rozwiązań technologicznych, które pozwolą nam wykorzystywać dobrą starą bazę zasobów: energię słoneczną, materiały z odzysku oraz zdecentralizowaną sieć typu peer-to-peer, umożliwiającą swobodny przepływ informacji.

Już wkrótce pradawna nisza w przyrodzie będzie się nadawała do zamieszkania przez dużą ludzką populację. Osiągniemy to poprzez zastosowanie najnowocześniejszych rozwiązań w dziedzinie technologii informacyjnej, biotechnologii i nanotechnologii. Musimy obudzić w sobie gotowość do wymyślenia wszystkiego na nowo- nie wyłączając przyszłości. Musimy zastosować się jeszcze raz nad cywilizacjami , które stworzyliśmy od czasu powstania rolnictwa w trakcie ostatniego wielkiego kryzysu klimatycznego , pod koniec ostatniej epoki lodowcowej. Musimy stworzyć Cywilizację 2.0, i to natychmiast. Na szczęście zaczęliśmy już tworzyć potrzebne do tego technologie i marzenia. Człowiek przejawia wielki talent w zakresie zarządzania kryzysowego.

Gdyby nie optymizm, nie byłoby nas tutaj. Nigdy nie brakuje racjonalnych argumentów za tym, żeby się poddać. My jednak przetrwaliśmy dzięki wierze i sile, która pozwala nam iść dalej pomimo niezliczonych ostrzeżeń. Optymizm zawsze zwycięża – do czasu, gdy nie będzie nikogo, kto mógłby się dowiedzieć o jego porażce.

Optymalizujmy optymizm!

 

Tor Norretranders

Źródło: Co napawa nas optymizmem, czyli dlaczego jest dobrze a będzie lepiej, Wydawnictwo Smak Słowa, Sopot- Warszawa

Sieci społecznościowe

Tagi