Orkiszowa szarlotka

Składniki: 3 szklanki mąki orkiszowej typ 405 lub 630, 1 niepełna szklanka surowego cukru trzcinowego, 1 łyżeczka proszku do pieczenia (polecam z kamieniem winnym), 1 kostka masła, 4 jajka od wiejskiej kury, opcjonalnie cukier z prawdziwą wanilią (burbon) i garść włoskich orzechów lub słodkich migdałów. Na nadzienie: 2 kg jabłek (antonówka, szara reneta, można pół na pół z pigwą), kilka łyżek cukru (nie więcej niż 10), 1 łyżka cynamonu, pół łyżeczki galgantu.

Jabłka/pigwy obieramy i kroimy w słupki. Przesmażamy krótko z cukrem, cynamonem i galgantem (pigwy dłużej). W dużej misce mieszamy mąkę z proszkiem do pieczenia, dodajemy 3/4 szklanki cukru, cukier waniliowy i starte na tarce masło. Siekamy to wszystko razem nożem (skrobakiem do ciasta). Dodajemy jedno całe jajko oraz 3 żółtka (białko i reszta cukru będą potrzebne potem) i szybko zagniatamy ciasto. Dzielimy je na dwie części, jedną rozwałkowujemy bezpośrednio na papierze do pieczenia, drugą formujemy w walec i wkładamy do zamrażarki  (jeśli chcemy wyciąć paski na angielską kratę, obie części rozwałkowujemy na osobnych papierach). Papier z ciastem wkładamy do formy i na pół godziny chowamy do lodówki.

Jak ciasto stwardnieje rozgrzewamy piekarnik do 175 stopni, białka z jajek ubijamy na sztywną pianę, dodając stopniowo pod koniec resztę cukru, stale ubijając. Teraz na formę z ciastem wykładamy jabłka (można je posypać orzechami włoskimi lub migdałami), na to pianę z białek i przykrywamy startą na tarce drugą częścią ciasta (paskami jak na angielską kratę). Pieczemy w 175 stopniach godzinę. Jeśli wierzch za mocno się rumieni można go przykryć folią aluminiową. Przestudzoną szarlotkę posypujemy pudrem (najlepiej trzcinowym). Zaryzykuję stwierdzenie, że to najlepsze ciasto świata!

 

Źródło: http://www.hildegarda.edu.pl/orkiszowa-szarlotka/

Sieci społecznościowe

Tagi