Oto garść życiowych rad, lepszych, niż te Richarda Bransona

Richard Branson daje nam egzystencjalną radę: „Życie macie tylko jedno, więc róbcie to, co sprawia wam radość”. Czy istnieje na świecie jakiś bogaty i odnoszący sukcesy człowiek, który nie daje takiej rady?

Ekonomista Tyler Cowen odniósł się ostatnio do kolejnej rady Bransona: „Miej w kuchni sofę”: „Prawda jest taka, że jeśli masz kuchnię, w której jest miejsce na kanapę, a także sypialnię i partnera, którego kochasz, nie potrzebujesz żadnych innych dodatków”. Mogę to przetłumaczyć? Otóż: „Jeśli masz wystarczająco dużo pieniędzy, aby kupić dom z gigantyczną kuchnią, która może z łatwością pomieścić sofę, to prawdopodobnie dobrze ci się powodzi”. Gdybym próbował zmieścić sofę w mojej kuchni, nie byłoby już miejsca na kuchnię.

Mdli mnie, gdy słucham bogatych ludzi, który nam mówią: „podążajcie za waszą pasją”. (Na 10-punktowej liście porad Bransona, powtarza on to na 5 różnych sposobów). Niektórzy z nas, oczywiście, mają tyle szczęścia, że mogą tak robić. Ja, na przykład, jestem już całkiem tego bliski. Ale dla przeważającej części z nas, to przepis na bankructwo. Bo świat ma, niestety, tendencję, by większość naszych pasji nisko wyceniać.

Dam więc lepszą radę: staraj się unikać rzeczy, których nienawidzisz. Jest to mniej budujące, ale bardziej osiągalne i daje sensowne efekty. Być może nigdy nie zdobyłeś wymarzonej pracy, domu czy partnera, bo tak się toczy koło fortuny. Ale przy odrobinie wysiłku, możesz uniknąć pracy, która rani twoją duszę, dwugodzinnych dojazdów i bezsensownego związku. Warto spróbować. I jeszcze jedno: większość z nas niech realizuje własne pasje jako hobby, lepiej wtedy na tym wyjdzie. To całkiem dobra rada.

 

Na podst. Here's Some Better Life Advice Than Richard Branson's, Kevin Drum, Mother Jones

Sieci społecznościowe

Tagi