Patrzeć oczyma miłości - RELACJE część 1

Patrzeć oczyma miłości - część 1

Kiedy już w drodze Tobiasz pyta, gdzie spędzą następną noc, Rafał opowiada mu o zaprzyjaźnionej rodzinie; zna ją bardzo dobrze z wcześniejszej podróży, a poza tym należy ona do tego samego rodu, co Tobiasz i jego ojciec.

Dla mnie jako towarzysza podróży szczególnie odświeżającą posługą przyjacielską jest tworzenie kontaktów i relacji między ludźmi, których bardzo cenię, jest zaznajamianie ich ze sobą. W minionych czasach istotną rolę odgrywała często rodzina  w szerokim znaczeniu tego słowa, ród - powiedzielibyśmy: ważne było wtedy pytanie, które obrazowo można by sformułować: " Czy pochodzisz z tej samej stajni?" Wspólny fundament duchowy, społeczny i kulturowy oraz podobny stopień wykształcenia w oczywisty sposób sprzyjała tworzeniu się więzi przyjacielskich i par, co można także odnotować w historii  z Księgi Tobiasza.

W dzisiejszych czasach tego rodzaju liczne "rodziny" czy "rody" kształtować się będą na zasadzie wyboru. Tworzyć je będą przyjaciele z lat młodzieńczych, koledzy, z którymi dzieli się nie tylko zainteresowania zawodowe, znajomi z przypadku oraz osoby z bliższej rodziny. Będą to ludzie, którzy nas uzupełniają albo też przez swoją odmienność stają się dla nas wyzwaniem i kwestionują nasz sposób istnienia; inni ubogacają nas swoim dowcipem i bystrością umysłu, a inni jeszcze chętnie dzielimy się tym, co nas głęboko porusza, albo staramy się wspólnie zmienić kawałek świata na lepsze; będą też przyjaciele, z którymi łączy nas jakieś hobby. Sprawia to wiele radości, kiedy można być świadkiem spotkań takich ludzi, na przykład w czasie przyjęcia, święta, wspólnych zajęć; kiedy można oglądać, jak powstają nowe przyjaźnie i odnajdują się dawni towarzysze wspólnej drogi, a może nawet rodzi się miłość.

 

 

źródło: Jak być aniołem czyli o sztuce towarzyszenia innym ludziom. Elftraud von Kalckreuth

Sieci społecznościowe

Tagi