Potrzeba bliskości i lęk przed nią o. Włodzimierz Zatorski OSB

Człowiek jest stworzony do wspólnoty. Nie jest wyizolowaną jednostką, ale staje się sobą jedynie we wzajemności z drugim. Ta prawda wynika z tajemnicy, że zostaliśmy stworzeni przez Boga na Jego podobieństwo. Pan Jezus odsłonił przed nami rąbek tajemnicy wewnętrznego życia Boga, w którym są Trzy Osoby w komunii miłości. Ojciec i Syn w komunii Ducha Świętego. Natomiast dwa opisy stworzenia człowieka na różny sposób ukazują owo stworzenie do wspólnoty. W pierwszym opisie poza podobieństwem do Boga autor mówi o “stworzeniu ich mężczyzną i kobietą” (zob. Rdz 1,27). Samo to stwierdzenie zawiera już wzajemne odniesienie jednego do drugiego. Natomiast drugi opis stworzenia mówi o samotności stworzonego Adama, któremu Bóg musi znaleźć odpowiednią “pomoc”. Nie może nią być żadne zwierzę, ale dopiero kobieta, która “jest kością z jego kości i ciałem z jego ciała” (zob. Rdz 2,23). W kontekście dalszego zdania mówiącego o jedności dwojga ta pomoc nie odnosi się jedynie do pracy, ale jest pomocą w tym, aby się stać sobą.

Drugi Sobór Watykański wyraził prawdę o istocie człowieka w znanym zdaniu:

“Człowiek jest jedyną istotą, którą Bóg stworzył dla niej samej i człowiek może się zrealizować w pełni tylko przez szczery dar z siebie” (KDK 24).

Zawiera ona dwie jak gdyby przeciwne prawdy o człowieku. Z jednej strony jest on stworzony, aby stał się sobą, czyli stworzony dla siebie. Jest on jedyny, wyjątkowy, niepowtarzalny. Z drugiej zaś strony staje się sobą jedynie czyniąc z siebie szczery dar, czyli wchodząc z drugim w intymną relację wzajemnego obdarowania.

Potrzeba bliskości jest podstawową potrzebą w życiu człowieka. Bez jej zaspokojenia człowiek nie będzie szczęśliwy. Szczególnie ważne jest zaspokojenie tej potrzeby w dzieciństwie, kiedy jest ona potrzebna wręcz fizycznie do prawidłowego rozwoju. Bliskość i bardzo mocno związana z nią potrzeba bezpieczeństwa posiadają w dzieciństwie bardzo konkretny wyraz. Pierwotnie dziecko w łonie matki rozwija się w najbardziej intymnej bliskości. Potem także potrzebuje takiej bliskości. Bez niej nie będzie miało poczucia bezpieczeństwa, co posiada swoje negatywne skutki często rozciągające się na całe życie.

Potrzeba bliskości stopniowo przekształca się od bliskości fizyczno-emocjonalnej do coraz bardziej partnerskiej. Bliskość fizyczna i emocjonalna stają się powoli jedynie formą wyrazu samej bliskości, która polega na wzajemnej otwartości, wymianie duchowej, dzielenie się sobą, jak to ma miejsce w przyjaźni, w której współodczuwamy wartości.

Jednak w przeciwieństwie do ogromnej potrzeby bliskości istnieje także lęk przed nią. Każdy obawia się bliskości, bez względu na to, czy jest tego świadomy, czy nie. Bliskość oznacza bowiem dla niego odkrycie się przed obcym. W historii rajskiej doświadczyli tego Adam i Ewa po grzechu, kiedy  otworzyły się im obojgu oczy i poznali, że są nadzy; spletli więc gałązki figowe i zrobili sobie przepaski (Rdz 3,7). W relacji pomiędzy nimi  pojawił się wstyd, który jest obroną własnej intymności przed spojrzeniem innego. Wskazuje ona na tajemnicę mnie samego, do której nikt nie ma wglądu. Nawet gdybym chciał być z kimś najbliżej, nie jest on w stanie wejść do tej mojej intymności, bo Bóg stworzył człowieka dla niego samego. W każdym ukryta jest tajemnica. W Apokalipsie jest zapowiedziane, że ta tajemnica pozostanie w nas nawet po zmartwychwstaniu:

Zwycięzcy dam manny ukrytej i dam mu biały kamyk, a na kamyku wypisane imię nowe, którego nikt nie zna oprócz tego, kto [je] otrzymuje (Ap 2,17).

Po grzechu pierworodnym pojawia się lęk, wszyscy jesteśmy sobie obcy: nikt nie zna drugiego. Nie wiemy, co drugi może nam zrobić. Jesteśmy obcy nawet sobie samym, gdyż tak naprawdę nie wiemy kim jesteśmy. Naszą obroną przed obcym jest poczucie wstydu, które jest lękiem przed przedmiotowym potraktowaniem.

Zawstydzenie odnosi się także do mnie samego. Sami siebie się lękamy, sami siebie się wstydzimy. Ujawnia się to szczególnie w momencie, gdy musimy się przyznać do czegoś, co nie jest w nas piękne, szlachetne…. Od razu pojawia się obrona, zasłanianie się…

Bliskość, zbliżenie się do kogoś obcego oznacza, że musisz odrzucić wstyd i wszystkie mechanizmy obronne, bo tylko wtedy owa bliskość jest możliwa. Wszyscy ukrywamy tysiące rzeczy – nie tylko przed innymi, ale nawet przed samymi sobą. Przyczyny tego są różne nie sprowadzają się jedynie do wychowania, które narzuciło nam tysiące zahamowań, tysiące zakazów, nakazów, tabu. Lęk o wiele bardziej odnosi się jednak do odpowiedzialności. Relacja bliskości pociąga za sobą ogromną odpowiedzialność. W bliskiej relacji każde najmniejsze kłamstwo staje się zdradą, wręcz zbezczeszczeniem więzi. Lękamy się przede wszystkim tego, że drugi nas zdradzi, wyśmieje, wykorzysta cynicznie, czego niestety mamy wiele przykładów.

Lęk przed obcym, bez względu na to, czy żyjemy z tą osobą dziesięć, dwadzieścia, czy trzydzieści lat – wynikająca z niego obcość nigdy nie znika. Dlatego za wszelką cenę staramy się utrzymać coś wyłącznie własnego, mieć jakieś kryjówki, w które możemy się schować w razie potrzeby, nosimy jakieś maski. Czujemy się lepiej, gdy zachowujemy trochę dystansu i zawsze możemy się schować za swoje mechanizmy obronne, gdyż obawiamy się, że ktoś może nas zranić boleśnie. Każdy, dosłownie każdy obawia się bliskości.

Jednocześnie, jak pamiętamy, każdy pragnie bliskości. Każdy pragnie bliskości, gdyż bez niej jest samotny we wszechświecie i nie potrafi stać się sobą. Życie bez przyjaciela, bez kochanej osoby, bez kogokolwiek komu można by ufać, bez kogokolwiek przed kim można by odkryć swoje rany, staje się nie do zniesienia. Wiemy przecież, że rany nie zabliźnią się, jeśli nie są odsłonięte, kiedy nie dopuści się do nich powietrza. Gdy je zasłaniamy, ropieją. Mnisi wiedzieli, że pokusy, które się w sercu pojawiają, trzeba wypowiadać, wydobyć je na światło, bo wtedy tracą one swoją siłę niszczącą.

Bliskość jest podstawową potrzebą człowieka, więc każdy jej pragnie, my także(!), ale jednocześnie pragniemy też, aby to drugi się do nas zbliżył; aby się odsłonił, odrzucił swoje mechanizmy obronne, przestał się bać, odkrył swoje rany, zerwał maski które nosi, odkrył swoją autentyczną osobowość, stanął zupełnie “nago” przed nami. Pragnąc bliskości jednocześnie sami obawiamy się odrzucić własne “obrony”. Na tym polega jeden z zasadniczych konfliktów pomiędzy przyjaciółmi i kochającymi się: nikt nie chce się odsłonić, stanąć w “nagości”, zupełnie szczerze przed tym drugim. A oboje pragną bliskości... Przyjmuje to tragiczny kształt w małżeństwie, kiedy każdy czeka, aż drugi przyjdzie i się odsłoni. Kiedy to nie następuje narasta w wewnętrzna pretensja i żal, aby w pewnym momencie wybuchnąć agresją. Potem następuje jakieś uspokojenie, ale bez prawdziwego otwarcia i mechanizm się powtarza. Trwa to czasami przez całe lata, a nawet do końca życia. 

O. Włodzimierz Zatorski OSB

Autor

 

O. Włodzimierz Zatorski OSB - mnich z Opactwa Benedyktynów w Tyńcu. Urodzony w 1953 r. Do klasztoru wstąpił po ukończeniu fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1980 r. Uroczystą profesję złożył w 1984 r., a w 1987 r. został wyświęcony na kapłana. W latach 1991–2007 dyrektor Wydawnictwa Benedyktynów TYNIEC. Był przeorem i magistrem nowicjatu. Obecnie szafarz klasztorny, opiekun oblatów i rekolekcjonista.

Dotychczas opublikował: Przebaczenie (1996), Kiedy mówimy „Ojcze nasz…” (1999), Usłyszeć słowo Boże (1999), Przewodniczka wiary (2001), Psalmy – szkoła mądrości (2004), Od bogów pogańskich do Boga żywego (2004) – wywiad z prof. Anną Świderkówną, Otworzyć serce (2005),Droga człowieka (2006), Milczeć, aby usłyszeć (2007), Pokora (2008), Kto pragnie szczęścia(2008), Tyniecka droga krzyżowa (2008), Dziesięciokrąg (2009), Rozważania liturgiczne na każdy dzień. T. 1: Adwent i okres Bożego Narodzenia (2009), T. 2a: Wielki Post (2010), T. 2b: Okres wielkanocny (2011), T. 3: Okres zwykły 1–11 (2010) , T. 4: Okres zwykły 12–23 (2010), T. 5: Okres zwykły 24–34 (2010), Acedia dziś (2010), Boże miłosierdzie (2011), Ład i pokój (2011), Osiem duchów zła (2012), Po owocach poznacie (2012), Prawda w życiu człowieka (2013),  Po obu stronach rzeki (2013),  Słowo wcielone (2014), Jesteśmy ludźmi i nie wiemy, kim jesteśmy (2015).

Wszystkie artykuły autora

Sieci społecznościowe

Tagi