Przedsiębiorca bez gotówki i przyspieszony spadek

Wielu przedsiębiorców szuka wsparcia finansowego u rodziny. Niektórzy jednak idą dalej i proszą krewnych o wcześniejsze przekazanie spadku.

Proszenie rodziców o pieniądze na uruchomienie biznesu często wiąże się z trudną rozmową. Niektórzy obawiają się, że ich latorośl nie jest przygotowana, by założyć własną firmę, inni – że będzie to niewychowawcze z punktu widzenia samodzielności i odpowiedzialności. Źródłem niepokoju jest też wpływ, jaki zgoda lub odmowa wywrą na relacje w rodzinie. Nic dziwnego, że prośba o wcześniejsze przekazanie spadku potrafi zrodzić jeszcze większe komplikacje.

Niektórym rodzicom czy dziadkom taka propozycja może się wydać niestosowna, tym bardziej, że mogą mieć inne plany związane ze swym majątkiem. Z drugiej strony, tego rodzaju prezent może sprawić, że ich potomek znajdzie się pod presją sukcesu, niezmarnowania otrzymanego majątku. Dla niektórych jednak, takie posunięcie jest najzupełniej sensowne. Rodzice widzą w tym szansę na udział w sukcesach swoich dzieci. Te zaś uważają, że pieniądze że spadku i tak by kiedyś dostały, więc nie czują się tak, jakby prosiły o jałmużnę.

Przygotowanie tego rodzaju darowizny wymaga jednak starannego zaplanowania. Nie wszyscy ludzie starsi wiedzą dokładnie, ile pieniędzy zamierzają zostawić w spadku. Doradcy przestrzegają również, że obdarowani mogą nie mieć wystarczających kwalifikacji, by poradzić sobie w wybranej dziedzinie, potrafią też zaniedbać przygotowanie biznesplanu, badanie rynku czy oszacowanie kosztów i przychodów.

Niektórzy nie mogą lub nie chcą przekazać całego majątku za jednym zamachem. Wówczas najczęściej dozują go w porcjach nieprzekraczających progu podatku od darowizny. Lecz nawet taki zastrzyk gotówki może odciążyć początkującego przedsiębiorcę. Abe Crystal, współzałożyciel platformy Ruzuku.com, twierdzi, że przyspieszony spadek, przekazany mu przez babkę i wypłacany w wysokości 13 tys. dol. rocznie, stanowił jego „kapitał osobisty”, dzięki czemu nie musiał pobierać pensji z firmy.

Rodzice mogą też zainwestować w dane przedsięwzięcie wspólnie z dziećmi, by instruować je na bieżąco, w miarę rozwoju biznesu, lub zapewnić sobie dodatkowy dochód. Przedsiębiorca Chuck Sawyer od początku współpracował z rodzicami przy tworzeniu swojego biznesu. Chodziło m.in. o to, by „wspólnie cieszyć się inwestowaniem w firmę. [Rodzice] mogą widzieć, jak się rozwija, a ja przejmę ją w spadku, w nagrodę”. Założyli spółkę Instant Imprints, produkującą szyldy, pamiątki i upominki. Macocha Sawyera, Sharon, inwestując znaczne sumy z przewidywanego spadku, została formalną właścicielką przedsiębiorstwa. A Chuck będzie mógł je odziedziczyć po jej śmierci lub nawet otrzyma je wcześniej, jeśli takie rozwiązanie będzie korzystniejsze finansowo.

 

Na podst. Cash-Strapped Entrepreneurs Seek Early Inheritances, Neil Parmar, The Wall Street Journal.

Sieci społecznościowe

Tagi