Przemebluj swoje inwestowanie

W 2008 r. Guy Spier i jego przyjaciel Mohnish Pabrai, menedżerowie pieniędzy, podarowali 650 100 dol. na cele charytatywne i wygrali obiad z Warrenem Buffettem. Po rozmowie ze słynnym inwestorem Spier uświadomił sobie, że musi całkowicie zmienić swój sposób inwestowania.

48-letni dziś Spier jest absolwentem Uniwersytetu Oksfordzkiego i Harvard Business School. Prowadzi Aquamarine Fund, który ma pod zarządem aktywa warte 180 mln dol. i specjalizuje się w tanich, „wartościowych" spółkach. Od swego powstania we wrześniu 1997 r., fundusz miał lepsze wyniki niż S & P 500, średnio o 4,9 pkt. proc. rocznie, po odliczeniu opłat.

W książce, która wyjdzie we wrześniu, pt. „The Education of a Value Investor" („Edukacja inwestującego w wartość"), Spier opisuje swoje starania, aby poprawić „higienę procesu inwestycyjnego".

Rzadko kiedy menedżer pieniędzy, odnoszący sukcesy, tak boleśnie publicznie się biczuje. W książce Spier pisze o sobie: „ślepy", „dureń", „spektakularnie głupi", „zagubiony", „niezdara", „w błędzie", „wystawiony na ciosy" i, wciąż i wciąż, „irracjonalny".

„Musiałem nazwać pewne rzeczy po imieniu" - powiedział mi niedawno. „Mam nadzieję, że dzięki temu będę lepszym człowiekiem i jestem pewien, że będę lepszym inwestorem". (Od 2008 r. miał wyniki co roku średnio o 5,5 pkt. proc. lepsze, niż S & P 500, choć nie wiadomo, jak na te zwroty wpłynęła przemiana inwestowania, której dokonał.)

„Uważamy, że kontrolujemy nasze środowisko, ale w rzeczywistości, środowisko kontroluje nas. Nie możemy zmienić świata. Możemy jedynie zmienić się sami, próbując zrozumieć własne, błędne myślenie" – tłumaczył Spier.

Przez 18 miesięcy słuchał w swoim samochodzie wykładu Charlesa Mungera, wiceprezesa Berkshire Hathaway, o błędach w ocenie sytuacji. „Zdałem sobie sprawę, że popełniałem wszystkie błędy, o jakich mówił Munger".

Aby uniknąć tego, co nazywa „wirem Nowego Jorku" (złych emocji i nawyków, takich jak zazdrość, chciwość i nadaktywność w spekulacjach), w 2008 r. Spier przeniósł swój fundusz do Zurychu.

Obawiał się, że, znając ceny posiadanych aktywów, mógłby pochopnie podejmować decyzje o sprzedaży lub kupnie. Dlatego sprawdza ceny tylko raz w tygodniu, unika rozmów z brokerami i składa zamówienia drogą e-mailową, by brokerzy nie wpływali na jego oceny.

Spier nie dyskutuje publicznie o aktywach w swym portfelu, nawet w listach do swoich inwestorów. Boi się, że tego rodzaju rozmowy utrudnią mu zachowanie obiektywizmu.

Inwestorzy indywidualni stale starają się pokonać Wall Street, goniąc jak wariaci za gorącymi akcjami. Próbują osiągnąć to, czego nie potrafią nawet profesjonalni gracze.

Zamiast tak robić, lepiej skorzystaj z rad Spiera i zagraj według własnych zasad. Im szybciej działa Wall Street, tym bardziej należy zwolnić i wydostać się z wiru szaleństwa. Kup i trzymaj fundusz indeksowy lub spokojnie zbadaj akcje paru spółek.

W ten sposób, można wykorzystać prawdziwe atuty indywidualnych inwestorów, których większość profesjonalistów nie posiada i chętnie dałaby się za nie zabić: cierpliwość, niezależność i zdolność do ignorowania tłumu.

 

 

Na podst. Giving Yourself an Investing Makeover, Jason Zweig, The Wall Street Journal

 

Sieci społecznościowe

Tagi