Rak – jak ważne jest zwalczanie stanu zapalnego

Od kilkudziesięciu lat wiemy już, że każdemu nowotworowi towarzyszy zapalenie.

Jednak dopiero niedawno dostrzeżono, że stan zapalny wcale nie jest konsekwencją nowotworu. Raczej jest jego przyczyną. Dlatego tak ważne jest, aby w rozsądny sposób zwalczać zapalenie w ramach profilaktyki i w trakcie leczenia. Kładę nacisk na określenie „w rozsądny sposób”, ponieważ – jak za chwilę się przekonasz – zapalenie bywa czasem korzystne dla zdrowia.

Zapalenie jako czynnik odbudowujący komórki

Kiedy tkanki są zaatakowane i tysiące komórek umiera, wydzielają się substancje chemiczne wyzwalające reakcję zapalną.

Dlatego, jeśli się skaleczysz, oparzysz, zadrapiesz, a także, jeśli masz infekcję wirusową lub bakteryjną, możesz czuć ból w określonym miejscu. Takie miejsce staje się zaczerwienione, ciepłe i puchnie – to jest właśnie stan zapalny.

Zapalenie rozwija się w 4 etapach:

  1. Niszczenie: komórki systemu immunologicznego najpierw niszczą czynnik odpowiedzialny za infekcję (mikroby), za pośrednictwem agresywnych cząsteczek, w tym bardzo groźnych wolnych rodników.
  2. Oczyszczanie i usuwanie odpadów: następnie komórki układu odpornościowego, za pośrednictwem enzymów, oczyszczają tkankę z martwych komórek oraz usuwają pozostałości poprzez krew lub ropę.
  3. Budowa nowych naczyń: powstają nowe naczynia krwionośne, aby jak najszybciej doprowadzić składniki odżywcze oraz nowe komórki w miejsce uszkodzonych fragmentów tkanek.
  4. Odbudowa: sąsiadujące komórki pokrywane są substancjami zwanymi „czynnikami wzrostu”, które pobudzają dzielenie się komórek i powstawanie nowych, w miejsce martwych. Czynniki wzrostu umożliwiają gojenie się.

Taką kompleksową odbudowę komórek zapewnia nasz system immunologiczny. Zapalenie jest więc zjawiskiem jak najbardziej pożądanym, o ile występuje w ograniczonym czasie. Dlatego w miarę możliwości lepiej jest nie zwalczać go lekami przeciwzapalnymi, które opóźniają działanie układu odpornościowego.

Rak – druga strona medalu

Jeśli tkanki atakowane są w sposób ciągły, przez długi czas, pojawia się zapalenie przewlekłe, długotrwałe. Każdy z opisanych mechanizmów zapalenia, zamiast rekonstruować tkanki, okazuje się wyjątkowo skutecznie sprzyjać pojawianiu się i rozwojowi guzów nowotworowych.
Niszczenie: wolne rodniki, które niszczą mikroby i martwe komórki, sprzyjają mutacjom DNA w komórkach zdrowych i komórkach rakowych. Takie zmutowane komórki mogą wymknąć się spod kontroli i przyspieszać powstawanie lub powiększanie się guzów.

  1. Oczyszczanie i usuwanie odpadów: enzymy, które wykonały dobrą robotę, „trawiąc” mikroby i martwe komórki, osłabiają tkankę łączną między komórkami. Co gorsza, w przypadku guzów enzymy te odgrywają istotną rolę w progresji nowotworu, poprzez pobudzanie wzrostu komórek raka, migrację, inwazję, tworzenie przerzutów i nowych naczyń krwionośnych
  2. Budowa nowych naczyń: kiedy mamy do czynienia z guzem, ten proces jest bardzo niekorzystny. Im większy dopływ krwi, tym więcej glukozy. Oznacza to szybszy wzrost guza. Warto zauważyć, że obecne badania nad rakiem nastawione są na wynalezienie leku, który zatrzymałby właśnie angiogenezę, czyli proces tworzenia nowych naczyń krwionośnych w obrębie guza.
  3. Odbudowa: czynniki wzrostu przyspieszają namnażanie się komórek rakowych.

Ta wyjątkowo trudna bitwa wywołana stanem zapalnym, dla chorego na raka jest kataklizmem. A nie powiedziałem jeszcze o wszystkim. Trzeba wiedzieć również, że zapalenie sprzyja pojawieniu się makrofagów w okolicy guza, które w jego obecności zachowują się w dwojaki sposób. Z jednej strony hamują nieograniczony wzrost komórek rakowych, a z drugiej stymulują przerzuty! Makrofagi w takich okolicznościach mogą również zacząć niszczyć limfocyty, czyli komórki Twojego systemu odpornościowego, które walczą z komórkami nowotworowymi!

Nowotwory wywoływane bezpośrednio przez zapalenie

Reakcje zapalne mogą być tak potężne, że są w stanie nie tylko sprzyjać rozwojowi już istniejących nowotworów, ale również wytworzyć nowotwory każdego rodzaju.

Tak jest w przypadku raka żołądka, który rozwija się w następstwie zapalenia wywoływanego przez bakterię Helicobacter pylori. Wirusowe zapalenie wątroby typu B może z czasem przekształcić się w raka wątrobowokomórkowego, a zapalenie prostaty może wywołać raka prostaty.

Walka z zapaleniem

Zwalczanie zapalenia jest więc niezbędne, z tym że należy zachować rozsądek, ponieważ Twój organizm potrzebuje reagować i niszczyć komórki rakowe, właśnie za pośrednictwem limfocytów-zabójców.

Pierwszym podstawowym działaniem jest przywrócenie (o ile potrzeba), właściwego poziomu kwasów tłuszczowych omega-3 w tkankach.

Te kwasy tłuszczowe, uznawane za gwiazdy medycyny naturalnej, nie są syntetyzowane przez organizm. Musisz dostarczać je wraz z pożywieniem. Dlatego określa się je jako „niezbędne kwasy tłuszczowe”. Problem w tym, że obecnie produkty żywnościowe zawierające omega-3 spożywa się sporadycznie. A można je znaleźć w małych tłustych rybach (anchois, śledzie, sardynki), w oleju lnianym, oleju z orzechów włoskich, oleju rzepakowym czy w portulace pospolitej.

Po wchłonięciu organizm przekształca je częściowo w EPA i DHA, następnie w prostaglandyny typu 1 o działaniu przeciwzapalnym.

Przykładowo – w piersi im wyższy jest poziom DHA, tym rzadziej rozwija się rak (prace Philippe’a Bougnoux, Instytut Inserm w Tours we Francji).

Przy naświetlaniu lub chemioterapii guz cofa się szybciej, jeśli tkanki mają wysoki poziom kwasów tłuszczowych wielonienasyconych (w tym omega-3).

Są zatem powody do stwierdzenia, że zażywanie dużej ilości omega-3 jest korzystne w walce z rakiem. U szczurów dotkniętych nowotworami duże dawki DHA powodują cofanie się choroby w 60% przypadków w grupie, w której podano tylko jedną dawkę radioterapii, w porównaniu do 31% w grupie kontrolnej, której nie podawano DHA.

Antyoksydanty

W walce z wolnymi rodnikami pierwszą linią obrony są oczywiście antyoksydanty: witamina C i polifenole. W dużych ilościach znajdziemy je w świeżych surowych warzywach oraz oczywiście w suplementach multiwitaminowych o wysokich stężeniach składników aktywnych (dlatego nie ufaj zbytnio produktom sprzedawanym w aptekach i supermarketach).

Słynne inhibitory COX-2 mogłyby leczyć raka

Pamiętasz ogromny skandal w związku z lekami przeciwzapalnymi: Vioxx i Celebrex? Wypuszczone na rynek z wielką pompą na początku lat 2000, prezentowane były jako panaceum na ból, a dokładniej na zwyrodnienie stawów. Leki te znalazły się w centrum gigantycznej afery, zarzucono im spowodowanie śmierci ponad 40 tysięcy osób w USA.

Mechanizm tych leków polega na zmniejszeniu syntezy COX-2, enzymu biorącego udział w procesie zapalenia. Działania tego enzymu są następujące:

  1. Ogranicza apoptozę komórkową, czyli zaprogramowaną śmierć komórki. Komórki nowotworowe dzielą się więc nieskończoną ilość razy, w przeciwieństwie do zdrowych komórek, które umierają po określonej liczbie podziałów.
  2. Niszczy komórki odpornościowe (limfocyty) niezbędne do eliminacji komórek nowotworowych.
  3. Sprzyja powstawaniu nowych naczyń krwionośnych (angiogeneza).

Takie leki przepisywane nierozważnie osobom starszym i słabszym, okazały się fatalne w skutkach.

Przy nowotworach dochodzi jednak do nadekspresji genu COX-2, co skutkuje nadprodukcją enzymu COX-2. Dotyczy to głównie nowotworów pęcherza moczowego, okrężnicy, płuc, piersi, żołądka, trzustki, przełyku, skóry i prostaty.

Leki – inhibitory powodujące zahamowanie bądź spowolnienie syntezy COX-2 mogłyby więc powstrzymywać też rozwój nowotworów. Inhibitorami COX są niektóre leki przeciwzapalne, m.in. ibuprofen i w imię konsensusu nie są podawane chorym na szpitalnych oddziałach onkologicznych.

Pamiętaj, że każdy lekarz rodzinny jest uprawniony do przepisywania tego rodzaju leków. Warto o tym wiedzieć.

Jean-Marc Dupuis

Sieci społecznościowe

Tagi