Rak piersi, a wino

Kobiety, u których zdiagnozowano raka piersi, mogą zmniejszyć ryzyko śmierci wskutek tej choroby niemal o połowę, dzięki prostym, drobnym zmianom w stylu życia: co najmniej pięć porcji warzyw i owoców, i 30 minut spaceru dziennie przez 6 dni w tygodniu. Co jednak z zapobieganiem temu nowotworowi?

Czy przestrzeganie zaleceń oficjalnych poradników dietetycznych, dotyczących zapobiegania nowotworom, rzeczywiście zmniejsza ryzyko zachorowania?

Według największego w historii badania powiązań między dietą, a rakiem, jeśli kontrolujemy naszą wagę, jemy więcej pokarmów roślinnych, a mniej pochodzenia zwierzęcego, pijemy mniej alkoholu i mniej karmimy piersią, to znacząco redukujemy ryzyko nowotworów piersi, trzonu macicy, jelita grubego, płuc, nerek, żołądka, jamy ustnej, wątroby i przełyku.

Porada, by jeść głównie produkty roślinne, wydaje się tu najistotniejsza. Na przykład, przeprowadzone w Wielkiej Brytanii badanie wykryło, że w pewnym roku były w tym kraju 14 902 przypadki raka, spowodowane czymś, na co badane osoby były narażone przez 10 lat. Co wywołało rozwój tysięcy nowotworów? Spożywanie zbyt małej ilości warzyw i owoców.

Gdyby prawie 15 tys. przypadków raka wywołał wyciek chemikaliów, ludzie byliby wściekli. Lecz gdy czynnikiem rakotwórczym jest niedobór warzyw i owoców, ciężko jest przyciągnąć czyjąś uwagę.

A co, gdy rzucimy również palenie? Naukowcy stworzyli indeks zdrowego trybu życia, oparty na 4 miarach:

1) ruch,

2) odejście od klasycznej, amerykańskiej diety, bazującej na mięsie, tłuszczach i cukrach, na rzecz bardziej odpowiedzialnego żywienia – zielonych i żółtych warzyw, fasoli i owoców,

3) unikanie palenia tytoniu,

4) unikanie picia alkoholu.

Młode kobiety, z dobrymi rezultatami we wszystkich czterech kategoriach, zmniejszają ryzyko raka piersi o połowę. Wśród starszych, różnica wynosi aż 80 proc.

Lecz jeśli jakaś kobieta nie chce się zupełnie wyrzec alkoholu, to które wino jest mniej rakotwórcze – czerwone, czy białe? Niektóre badania dowodzą, że czerwone wino nie wiąże się z ryzykiem i możemy przekonać się, dlaczego tak jest. Pamiętacie, jak silnie grzyby potrafią hamować aktywność aromatazy, enzymu wykorzystywanego przez guzy w piersi do wytwarzania własnego estrogenu? Cóż, jeśli ten sam eksperyment przeprowadzimy, zastępując grzyby owocami, to srebrny medal otrzymają truskawki, a złoty – winogrona.

Ale nie wszystko jedno, które. Zielone winogrona, używane to produkcji białego wina, dają niewielkie efekty w porównaniu z tymi, z których wytwarza się czerwone wino. To ostatnie może służyć jako inhibitor aromatazy, redukując podwyższone ryzyko raka piersi, związane z piciem alkoholu.

Ale dlaczego mamy akceptować jakiekolwiek podwyższone ryzyko? Po prostu jedzmy normalne winogrona! Wybierajmy te z pestkami, gdyż ich spożycie daje jeszcze lepsze efekty.

 

Na podst. Breast Cancer and Wine, Michael Greger, nutritionfacts.org 

Sieci społecznościowe

Tagi