Represja a selekcja.

Pewna trudność w omawianiu tego problemu polega na tym, że współcześni psychologowie nauczyli nas wyrażać nasze emocje.Mówili nam, że uczucia są wspólne nam wszystkim, że nie jesteśmy za nie odpowiedzialni i że najlepszą rzeczą jest ich wyrażanie. Według Freuda, tłumienie emocji jest przyczyną wszelkich nerwic. W pewnym sensie Freud miał rację.Wiele uczuć wydostaje się z naszej podświadomości i błędem jest żyć tak, jakby one w ogóle nie istniały.Ale czasami zdarza się, że im więcej mówimy o naszych negatywnych uczuciach, tym bardziej je wzmacniamy, a to dodaje im wiarygodności i siły. Przyjrzyjmy się kilku przykładom. Załóżmy, że wracasz zmęczony do domu, zniechęcony niepowodzeniami dnia. Jeśli spędzisz cały wieczór, gderając i skarżąc się, jak bardzo jesteś zmęczony i jak fatalnie było w biurze, zepsujesz humor ludziom wokół siebie, a i sam pewnie poczujesz się jeszcze bardziej zmęczony. Dom powinien być miejscem, w którym możesz położyć wysoko stopy, rozpuścić włosy i gdzie nie musisz udawać. Jeśli więc jesteś zmęczony i wściekły na swego szefa, to powiedz to,mając świadomość, że twoja rodzina zrozumie ciebie i twoje uczucia – przyjmie cię takim, jakim jesteś.Ale nie załamuj rodziny, powracając do tego samego żałosnego tematu przez cały wieczór. Opowiedz im o swych problemach i weź się za coś innego. Nasza córka Donna, wielka optymistka, wróciła wieczorem z randki, zawiedziona, bo w kinie zepsuł się projektor i dano widzom bilety na inny seans. Gdyby kto inny był na miejscu Donny, przez następne piętnaście minut pomstowałby na kino za kiepską organizację, krytykował brak zapasowych urządzeń, mówił każdemu, kto tylko chciałby słuchać, że był to kiepski żart. Ale nie ona. Powiedziała tylko, że ona i jej chłopak byli zawiedzeni i dodała: “Ale ten kawałek, który zdążyliśmy obejrzeć, był bardzo dobry”. Niemal w każdej sytuacji można nadać rozmowie optymistyczny ton.

Sieci społecznościowe

Tagi