Richard Thaler o ekonomii behawioralnej

Richard Thaler jest jedną z wiodących postaci w ekonomii behawioralnej. Dziedzina ta bada, jak czynniki psychologiczne mogą doprowadzić ludzi do działania, które różni się od tego, co, według podstawowych modeli ekonomicznych, możemy uznać za rozmyślne dbanie o własny interes. Oto kilka komentarzy Thalera.

Jak zacząłem przygodę z ekonomią behawioralną

Zacząłem od listy zabawnych zachowań. Początkowo, na liście umieszczałem opisy takich historii, jak ta: razem z kolegą dostaliśmy bilety na mecz koszykówki. Zrobiła się zamieć i nie poszliśmy. Kolega powiedział: „Gdybym zapłacił za bilety, to bym poszedł”.

Ekonomia behawioralna, a finanse

Największą niespodzianką w ekonomii behawioralnej jest to, że najsilniejszy wpływ wywiera ona na finanse. Gdyby ktoś zapytał mnie w 1980 r., na jaki dział ekonomii wpłynie najsilniej, finanse wymieniłbym na końcu, głównie ze względu na argumentację Gary’ego Beckera: stawka jest bardzo wysoka; nie przetrwasz zbyt długo, jeśli, jako trader, tracisz pieniądze.

Ciąg zdarzeń losowych i założenie racjonalności

Bob Shiller napisał, że jeśli masz do czynienia z jakimś ciągiem zdarzeń losowych i na tej podstawie wyciągasz wniosek, że ceny są racjonalne, to popełniasz największy błąd w historii myśli ekonomicznej.

Nie ma darmowych lunchów” i „cena jest właściwa”?

W argumentacji dotyczącej efektywnych rynków wyodrębniam te dwa aspekty: czy można stać się bogatym (część: „nie ma darmowych lunchów”) i czy „cena jest właściwa”. Trudno jest zostać bogatym, ponieważ, nawet gdy myślałem, że spółka Scottsdale była przewartościowana, nie było sposobu, aby obstawiać krótko. A nawet jeśli był na to sposób, można było zbankrutować, zanim by się okazało, że miało się rację… Sądzę, że trudno jest pobić rynek. Nikt nie myśli, że to łatwe, dlatego ta część teorii jest bardziej prawdziwa, lecz jeśli spojrzymy na to, co się stało z NASDAQ w 2000 r., a następnie na ostatni krach, to cóż, oczywiście, nigdy nie wróciliśmy do 5000 punktów. Dlatego bardzo trudno jest zaakceptować to, że rynki zawsze ustalają właściwe ceny... . Jeśli już cokolwiek, to internet znacznie wykroczył poza nasze oczekiwania, ale NASDAQ nadal nie zbliżyła się do poziomu z 2000 r. Zatem myślę, że to dość oczywiste, iż rynek był przegrzany, podobnie jak rynek nieruchomości w Las Vegas i Phoenix, ale nie można było powiedzieć, kiedy to się skończy.

Historia niecenowej, ekonomiczno-behawioralnej interwencji w Wielkiej Brytani.

Mieliśmy spotkanie z ministrem odpowiedzialnym za program ocieplania strychów. Każdy racjonalny podmiot gospodarczy ociepliłby strych, bo inwestycja zwraca się w rok. Ale w Wielkiej Brytanii to nie działa: jedna trzecia strychów nie ma izolacji. Rząd uruchomił program jej dotowania, lecz zareagował tylko 1 proc. właścicieli domów.

Ministerstwo uznało, że musi zwiększyć dotację, aby program był skuteczny. Rozumowali, jak wielu ekonomistów: jedynym skutecznym narzędziem jest młotek. W ekonomii takim młotkiem są ceny. Chcesz, aby ludzie coś zrobili, to zmień cenę.

Ale my porozmawialiśmy z właścicielami domów, którzy mówili: „Wiesz, ile rzeczy tam trzymamy!”. Opracowaliśmy razem z miejscowym hipermarketem budowlanym system ocieplania, w którym dwóch robotników przychodzi i sortuje rzeczy na strychu na trzy kupki: do wyrzucenia, do oddania na cele charytatywne i do umieszczenia z powrotem na poddaszu. W tym czasie, inna ekipa robi izolację. Wiecie, co się stało? Liczba zgłoszeń wzrosła o 500 proc. To jest teraz moja druga mantra: jeśli chcesz nakłonić kogoś do zrobienia czegoś, ułatw mu to.

 

 

Na podst. Richard Thaler on Behavioral Economics, Conversable Economist

 

Sieci społecznościowe

Tagi