Rozeznanie duchowe o. Włodzimierz Zatorski OSB

Praktycznie polega to na tym, abyśmy umieli autentycznie słuchać sercem. Zauważmy, że nieustannie dochodzą do nas rozmaite myśli, pragnienia, natchnienia... Pojawiają się one samoistnie albo w odpowiedzi na usłyszane słowo, sytuację, w jakiej jesteśmy, doświadczane cierpienie lub przyjemność... Te myśli i uczucia na nas przychodzą i sugerują nam określony sposób postępowania. W zależności od tego za czym pójdziemy, takimi się stajemy: dziećmi Boga lub dziećmi naszych namiętności, którymi bardzo często steruje Zły. 

Podstawowa sztuka życia duchowego polega na rozeznawaniu źródło tych myśli i umiejętności odrzuceniu złych pobudek, a przyjmowaniu dobrych.  Ten wysiłek nazywali mnisi „strażą serca”.

Stosunkowo łatwo można rozpoznać złe myśli, gdy są pokusami do grzesznego działania. Wiadomo wówczas, że trzeba je odrzucić. Gdy im jednak ulegamy, to po pewnym czasie upokarzamy się i wyznajemy na spowiedzi.

Natomiast w większości przypadków pojawiające się myśli nie są wyraźnie złe czy dobre. Np. św. Piotra, kiedy odwodził Pana Jezusa od myśli o cierpieniu z rąk arcykapłanów i śmierci, nie uważał, że namawiał Pana Jezusa do czegoś złego moralnie. Pragnął jedynie oddalić od Niego ,,złe" myśli, mało tego, chciał umocnić Go w wierze w sukces.  A jednak usłyszał bardzo mocne słowo: „Zejdź Mi z oczu, szatanie!” (Mt 16,23). Widzimy jak nie jest prosto odróżnić to, co pochodzi od Boga od tego, co pochodzi jedynie od naszych wyobrażeń, czy wprost od Złego! To wymaga mądrości. Właściwie trzeba powiedzieć, że nieustannie jesteśmy jedynie uczniami w szkole rozeznawania Bożego natchnienia.

Jak się tego uczyć? Właściwie najważniejsza jest otwartość na prowadzenie nas przez Ducha Świętego, który doprowadza nas do całej prawdy (zob. J 16,13). Musimy sobie powiedzieć, że nie jesteśmy „mądrzy”, nie wiemy wszystkiego, jesteśmy jedynie uczniami w szkole. Na tym polega postawa pokory, która jest warunkiem poznania prawdy. Najbardziej pewnym środkiem jej poznania są owoce naszych wyborów. „Poznacie ich po owocach” (Mt 7,20). Jakie one są? Wskazuje na nie św. Paweł. Z ciała, czyli z namiętności, rodzi się: „nierząd, nieczystość, wyuzdanie, uprawianie bałwochwalstwa, czary, nienawiść, spór, zawiść, wzburzenie, niewłaściwa pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, hulanki i tym podobne. Co do nich zapowiadam wam, jak to już zapowiedziałem: ci, którzy się takich rzeczy dopuszczają, królestwa Bożego nie odziedziczą” (Ga 5,19-21).

Natomiast owocami Ducha są: „miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie” (Ga 5,22n).

Kiedy dobrze obserwujemy nasze decyzje i ich konsekwencje, stopniowo uczymy się rozróżniać to, co jest od Boga od tego, co nie jest od Niego. Wymienione owoce wskazują, co naprawdę prowadzi do życia i je buduje, a co prowadzi do rozbicia, czyli niszczenia życia.

Dzisiaj Pan Jezus nie przebywa wśród nas tak, jak przed dwoma tysiącami lat w Palestynie będąc w postaci człowieka. W Wieczerniku zapowiedział, że pośle nam Parakleta, Ducha Prawdy: „Gdy zaś przyjdzie On, Duch prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi” (J 16,13-15). Duch Święty działa poprzez konkretne wydarzenia w życiu, które trzeba nam umiejętnie odczytywać. Wielką szkołą w ich odczytywaniu jest dla nas jest lektura Pisma świętego oraz liturgia. Drugi Sobór Watykański mówi nam, że liturgia jest „szczytem i źródłem chrześcijańskiego życia”. Nie mówił w ten sposób ani o doktrynie, czy o moralności, ale jedynie o liturgii, czyli misterium naszej więzi z Bogiem, co w szczególności odnosi się do Eucharystii. I ona też staje się dla nas szkołą życia. Duch Święty przez umiejętność odczytywania doświadczeń życia doprowadza nas do poznania „całej prawdy”, co polega na zrozumieniu nauki Jezusa, która nie jest Jego, ale Ojca. 

 

 

 

 

O. Włodzimierz Zatorski OSB

Autor

 

O. Włodzimierz Zatorski OSB - mnich z Opactwa Benedyktynów w Tyńcu. Urodzony w 1953 r. Do klasztoru wstąpił po ukończeniu fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1980 r. Uroczystą profesję złożył w 1984 r., a w 1987 r. został wyświęcony na kapłana. W latach 1991–2007 dyrektor Wydawnictwa Benedyktynów TYNIEC. Był przeorem i magistrem nowicjatu. Obecnie szafarz klasztorny, opiekun oblatów i rekolekcjonista.

Dotychczas opublikował: Przebaczenie (1996), Kiedy mówimy „Ojcze nasz…” (1999), Usłyszeć słowo Boże (1999), Przewodniczka wiary (2001), Psalmy – szkoła mądrości (2004), Od bogów pogańskich do Boga żywego (2004) – wywiad z prof. Anną Świderkówną, Otworzyć serce (2005),Droga człowieka (2006), Milczeć, aby usłyszeć (2007), Pokora (2008), Kto pragnie szczęścia(2008), Tyniecka droga krzyżowa (2008), Dziesięciokrąg (2009), Rozważania liturgiczne na każdy dzień. T. 1: Adwent i okres Bożego Narodzenia (2009), T. 2a: Wielki Post (2010), T. 2b: Okres wielkanocny (2011), T. 3: Okres zwykły 1–11 (2010) , T. 4: Okres zwykły 12–23 (2010), T. 5: Okres zwykły 24–34 (2010), Acedia dziś (2010), Boże miłosierdzie (2011), Ład i pokój (2011), Osiem duchów zła (2012), Po owocach poznacie (2012), Prawda w życiu człowieka (2013),  Po obu stronach rzeki (2013),  Słowo wcielone (2014), Jesteśmy ludźmi i nie wiemy, kim jesteśmy (2015).

Wszystkie artykuły autora

Sieci społecznościowe

Tagi