Rozwój rynków lokalnej żywności może niebywale przyspieszyć wzrost zatrudnienia

Rolnicy nastawieni na rynek lokalny zatrudniają cztery razy więcej osób, niż ci, którzy koncentrują się wyłącznie na sprzedaży żywności na rynku ogólnokrajowym i międzynarodowym – podaje raport amerykańskiej Agencji Badań Ekonomicznych (ERS).

Departament rolnictwa USA  (USDA) od dłuższego czasu propaguje żywność od lokalnych producentów – w 2009 r. uruchomił kampanię promocyjną „Znasz rolnika, znasz jedzenie”. Teraz jednak, najnowszy raport ERS podaje przemawiające za tym, poważne, ekonomiczne argumenty: okazuje się np., że sprzedaż żywności „w okolicy” daje niektórym rolnikom nawet 5 mln dol. rocznie. W nowym blogu na stronie ERS, Kathleen Merrigan, przedstawiła niektóre z najważniejszych stwierdzeń raportu:

  1. Lokalne rynki są istotne w przypadku wielu rolników. ERS szacuje, że aż 40% wszystkich gospodarstw w USA, gdzie uprawia się warzywa, owoce i orzechy, sprzedaje swoje produkty na rynkach lokalnych i regionalnych. W takie rynki zaangażowanych jest prawie 110 tys. farm i ta sprzedaż stanowi średnio aż 61% ich całkowitej sprzedaży w ujęciu rocznym. Niemal dwie trzecie producentów, niezależnie od wielkości, informuje, że sprzedaż żywności na lokalnym rynku stanowiła co najmniej 75% ich całkowitej sprzedaży.
  2. Rynek lokalnej żywności znacznie przewyższa jej bezpośrednią sprzedaż. Sprzedaż bezpośrednia z gospodarstw rolnych do konsumentów rosła przez dwa dziesięciolecia, a w latach 1992-2007 zwiększyła się o 215%. Ale nowy raport ERS wskazuje po raz pierwszy na coś, co nazywa „pośrednimi kanałami sprzedaży”: rolnik nie sprzedaje swoich produktów konsumentowi, tylko dystrybutorowi regionalnemu, sklepowi spożywczemu czy restauracji. W 2008 r. sprzedaż na oba sposoby wyniosła łącznie prawie 5 mld dol. Sprzedaż przez pośredników była trzy razy większa, niż bezpośrednia. Innymi słowy, sprzedaż dystrybutorom regionalnym, sklepom spożywczym i restauracjom to duży kawał lokalnych rynków żywności.
  3. Lokalne niekoniecznie oznacza małe. Jest wiele gospodarstw sprzedających na skalę lokalną, od takich, które zarabiają poniżej 50 tys. dol. brutto, do takich, których dochody przekraczają 250 tys. dol. rocznie. Duże gospodarstwa są bardziej skłonne do sprzedaży swoich produktów restauracjom czy dystrybutorom regionalnym i detalistom, niż te małe, natomiast udział w sprzedaży bezpośredniej rozkłada się równomiernie na małe, średnie i wielkie farmy.
  4.  Lokalne oznacza miejsca pracy. Jedno na 12 miejsc pracy w USA jest związane z rolnictwem, a lokalna żywność odgrywa w tym ważną rolę. Raport ERS stwierdza, że gospodarstwa uprawiające owoce i warzywa, sprzedające na rynkach lokalnych i regionalnych, zatrudniają 13 pełnoetatowych pracowników na 1 mln dol. swego rocznego przychodu, czyli w 2008 r. stworzyły w sumie 61 tys. miejsc pracy. Dla porównania, gospodarstwa z podobną specjalizacją, które nie są zaangażowane w lokalną sprzedaż żywności, zatrudniają jedynie 3 pełnoetatowych pracowników na 1 mln dol. przychodu.

To nie jest pierwszy raport, który pokazuje, że rynki lokalnej żywności mogą wyciągnąć Amerykę z impasu bezrobocia. W sierpniu Związek Zaniepokojonych Naukowców stwierdził, że inwestycje w rolnictwo mogą wygenerować w USA 13 tys. nowych miejsc pracy w ciągu pięciu lat.

No to jak – da się trochę zredukować deficyt?

 

Na podst. Local Food Could Quadruple Job Growth, Emily Main, Rodale News 

Sieci społecznościowe

Tagi