Skąd masz wiedzieć, że pora się ewakuować?

Wszystkie kroki, aby pozbyć się kiepskiego funduszu inwestycyjnego.

Podobnie jak wielu innych inwestorów, którzy korzystali z funduszy inwestycyjnych przez kilka ostatnich dziesięcioleci, Bill W. z Weymouth w stanie Massachusetts zauważył jedną dużą zmianę. Dziś mniej go interesuje, jaki fundusz kupić, a bardziej – którego się pozbyć.

Kiedy więc zobaczył mój artykuł, w którym przedstawiłem swą zaktualizowaną po latach metodologię wybierania funduszy do zakupu, przysłał mi liścik:

„W moim wieku nie tyle chcę dodawać nowe fundusze, ile zarządzać lepiej swoimi pieniędzmi... Doszedłem do miejsca, w którym nie potrzebuję, aby radził mi Pan, jak kupić fundusz. Potrzebuję Pańskiej pomocy w podjęciu decyzji, którego z swych funduszy powinienem się pozbyć".

Jak w przypadku większości kwestii związanych z inwestowaniem, tu też, przede wszystkim, należy wyciszyć emocje.

A oto moja procedura odsiewania:

1. Jaki jest konkretny powód, że w ogóle myślę o sprzedaży? Dotyczy funduszu, mojego portfela, potrzeb osobistych?
Paląca potrzeba gotówki, żeby zapłacić za czesne lub kupić samochód, to nie to samo, co chęć zmiany alokacji aktywów czy kwestia trzymania funduszu, który ma gorsze wyniki niż rynek albo zmieniło się jego kierownictwo.

Jeśli twoje decyzje dotyczą głównie spłacania rachunków, a nie trzymania funduszy-maruderów, możesz rozważyć, który fundusz urósł tak bardzo, że sprzedaż przywróci twą preferowaną alokację. To może oznaczać sprzedaż funduszu, który ostatnio dobrze sobie radził.

A jeśli, tak jak Bill W., chcesz skonsolidować swoje aktywa i uprościć sobie życie, decyzja może dotyczyć rezygnacji z mniejszych kont lub pozbycia się mniejszego z dwóch funduszy, które się w portfelu wyraźnie pokrywają. To raczej kwestia „ten albo tamten", niż „chcę wyrzucić fundusz, bo nie nadążam za średnią w tej kategorii".

2. „Czy dziś kupiłbym ten fundusz po raz drugi?"

Większość inwestorów ma wysokie wymagania, nim kupią dany fundusz, ale potem obniżają poprzeczkę i tolerują wyniki, które nigdy nie zdałyby u nich egzaminu wstępnego.
Kupując fundusz, należy sporządzić listę powodów, dla których się to robi, co się przy tym myśli. W przyszłości można będzie z niej skorzystać, rewidując dawne zakupy.
Jeżeli przyciągnął cię menedżer-gwiazdor, znakomite wyniki, wysokie miejsce w rankingu firmy analitycznej, kupiłeś ten fundusz, bo był najlepszym wyborem w marnym planie emerytalnym twego byłego pracodawcy, a teraz te czynniki się zdezaktualizowały – być może czas na zmianę.
Jeśli dziś nie kupiłbyś tego funduszu, nie ma powodu, by go trzymać.

3. Jeżeli nie ten fundusz, to który?

Gdybyś po raz drugi go nie kupił, to jaki mieć w zamian? Przeprowadź cały proces selekcji funduszy do dodania, zanim coś wyrzucisz, ponieważ to zmusza do wzięcia pod lupę wyników porównywalnych funduszy, przemyślenia na nowo alokacji, a co więcej, wymaga ekscytacji, że zmiana wyjdzie na lepsze. Bez tej ekscytacji może się zdarzyć, że pozbędziesz się funduszu, żeby mieć poczucie, że coś robisz. To nie ulepszy twojego portfela.

4. Sprawdzam konsekwencje podatkowe, koszty sprzedaży itd.

W przypadku opodatkowanych rachunków, sprzedaż przynoszącego straty oznacza korzyści, a zwycięzcy – daninę dla fiskusa. Przy dużych zyskach kapitałowych może się okazać, że lepiej zostać w funduszu, którego byś znowu nie kupił.

Nie chcesz, aby ogon podatków kręcił psem (czyli twoją strategią inwestycyjną), niemniej bądź w pełni świadom, jak wiele gotówki ewentualnie oddasz państwu. Z kosztami sprzedaży jest podobnie: rozważ, czy jest ich warta.

5. Mam plan wpływów.

Jeśli nie wycofujesz pieniędzy, żeby je wydać, upewnij się, czy sprzedaż pomoże udoskonalić twój portfel, bo ulokujesz pieniądze w czymś lepszym i/lub poprawisz albo zaktualizujesz swą alokację aktywów. W pierwszym kroku ustaliłeś swoje cele. Sprawdź, czy zmiana pozwoli osiągnąć jak najwięcej z nich.

6. Naciśnij spust.

Zbyt wielu inwestorów za długo trzyma kiepskie fundusze. Kiedy już nabierzesz przekonania, że zmiana jest lepsza, jesteś podekscytowany tym, co przyniesie, gotów zapłacić fiskusowi co trzeba – ruszaj do przodu i się nie oglądaj.

 

Na podst. Allsteps to dumping a bad mutual fund, Chuck Jaffe, Market Watch

 

Sieci społecznościowe

Tagi