Skąd się biorą najbardziej trafne prognozy

Historia była jednym z moim ulubionych przedmiotów na studiach. Gdy je skończyłem, przeczytałem 20-tomową „Historię cywilizacji zachodniej”. Oczywiście, nie od deski do deski. Ale rozdziały poświęcone istotnym zmianom w rozwoju gospodarki, krachom i spadkom, inflacji i deflacji w ciągu ponad 5 tys. lat, czytałem w najdrobniejszych szczegółach.

Moja błyskotliwość wynika ze zrozumienia cykli historii, i nie chodzi tu tylko o cykle ekonomiczne i demograficzne.
To zwiększa szanse osiągania sukcesów finansowych i ułatwia inteligentne inwestowanie.
Zanim zacząłem badania ekonomiczne, w 1980 r. pojechałem do Szwajcarii i Paryża. Poszedłem do Luwru, ale nie po to, by podziwiać dzieła sztuki, lecz by się przyjrzeć historii i cyklom... jak następowały po sobie postęp i regres w dziejach ludzkości. Jak przechodziliśmy od arogancji do pokory.
Przeszedłem w ciągu jednego dnia przez całe muzeum, z jego cudownym, historycznym porządkiem. W Luwrze widać najważniejsze punkty zwrotne w historii człowieka i gospodarki. Widać je po prostu po tym, jak ciemne lub jasne są obrazy... albo jak bardzo ludzie sobie folgowali lub byli skruszeni.
To jest dla mnie jasne jak słońce.
To po prostu naturalne cykle historii.
Od mojej wizyty w Luwrze, podróże i historia stały się dla mnie synonimami. Zachowałem pasję do obu. Nie zwiedzam wielkich miast, takich jak Nowy Jork czy San Francisco, Londyn albo Tokio.
Wolę oglądać bardziej odległe części świata, gdzie mogę zobaczyć żywą przeszłość.
Na wiejskich obszarach Indonezji czy Indii widzi się ludzi żyjących bez elektryczności i samochodów. Mieszkają w skromnych chatach, mają kilka kóz, gotują na glinianym piecu, opalanym drewnem, orzą pole wołami. Mają silną kulturę religijną. Nie cierpią z powodu nadwagi, bo po wszystko, czego potrzebują, muszą udać się na własnych nogach.
Tak wyglądało życie na całym świecie przed wiekami, a nawet przed tysiącami lat. Najbardziej zaskakujące jest to, że większość z tych ludzi jest bardziej szczęśliwa, niż bogaci ludzie Zachodu. Muszą ciężko pracować, ale w ich świecie nie ma naszych komplikacji i dramatów.
Każdy z tych wiejskich obszarów jest żywą historią. Niektóre z odległych plemion w Papui Nowej Gwinei żyją w epoce myślistwa i zbieractwa, która istniała przed nastaniem rolnictwa 10 tys. lat temu.
Eskimosi i Indianie Innuici na Alasce żyją tak, jak pierwsi mieszkańcy Ameryki przed 14 tys. lat.
Podróż jest dla mnie historią, która daje szersze spojrzenie na różne kultury, na różnice pomiędzy nimi i podobieństwa.
Ale najważniejsze, że daje wgląd w etapy, przez które przechodzą kultury i cywilizacje, kiedy się rozwijają. Wiedząc to, można z dużą dokładnością prognozować, dokąd dane rejony, miasta, a nawet kraje zmierzają w swym naturalnym postępie.
Każdy, kto prowadzi działalność biznesową lub inwestuje za granicą, musi rozumieć historię i różnice kulturowe. To dotyczy nawet różnych regionów w USA. Doświadczyłem tego osobiście na najbardziej podstawowym poziomie.
Zamierzam kontynuować te badania i regularnie informować o najnowszych spostrzeżeniach. Dzięki nim i naszym dalszym analizom, dotyczącym ekonomii i demografii, możemy tworzyć prognozy z korzyścią dla wszystkich.

 

 

Na podst. Where the Best Predictive Insights Come From, Harry S. Dent Jr, Survive & Prosper

 

Sieci społecznościowe

Tagi