Status suplementów diety Prof. Iwona Wawer

W aptekach, sklepach spożywczych, zielarskich, a także w internecie można kupić wiele suplementów diety. Jest to nowa kategoria produktów.

Nie są z nią wystarczająco dobrze zaznajomieni farmaceuci ani lekarze, a właśnie do nich pacjenci kierują najwięcej pytań.

Co jest suplementem, a co lekiem?

Według definicji, suplement diety to skoncentrowane źródło substancji o działaniu odżywczym lub fizjologicznym, w postaci umożliwiającej dozowanie (tabletki, kapsułki, buteleczki itp.). Taka forma preparatu i apteka – jako najczęstsze miejsce jego zakupu – mogą sugerować związek z lekiem.

Tymczasem w świetle ustawodawstwa Unii Europejskiej suplementy diety nie są i nie będą traktowane jak leki. Definicja leku musiała objąć szeroką gamę produktów medycznych, ale nie było intencją ustawodawcy zajmowanie się produktami spożywczymi, suplementami diety czy kosmetykami. Europejski Trybunał Sprawiedliwości uważa, że lekiem jest to, co wyprodukowano w celu leczniczym i co wykazuje aktywność terapeutyczną. W razie wątpliwości, czy coś jest produktem leczniczym, rozstrzygają sądy, biorąc pod uwagę: aktualny stan wiedzy, sposób użycia i sprzedaży oraz ryzyko dla konsumenta. W Polsce nadzór w zakresie produktów leczniczych sprawuje Główny Inspektor Farmaceutyczny, natomiast nadzór żywności, suplementów diety i kosmetyków należy do Głównego Inspektora Sanitarnego.

Pragmatyczny model rozróżnienia leku od suplementu diety zaproponowała w 2002 r. grupa ETAF (European Training and Assessment Foundation). Wykorzystuje on trzy kryteria.
1. Deklaracja producenta: jeśli cel jest medyczny – jest to lek, a jeśli celem jest promocja zdrowia, poprawa prawidłowego funkcjonowania organizmu, utrzymanie normalnych procesów fizjologicznych – to stosuje się przepisy prawa o żywności.
2. Zasada homeostazy: zdefiniowanej jako utrzymanie sytuacji zdrowego człowieka, którego fizjologiczne aktywności są w określonych granicach (uznanych za normalne).
3. Wielkość dawki: jeśli maksymalna dawka jest poniżej dawki leczniczej potwierdzonej badaniami klinicznymi, można jej używać, np. w suplementach diety z ekstraktami ziół.

Celem produkowania suplementów jest poprawa, podtrzymanie, optymalizowanie normalnych fizjologicznych procesów w granicach homeostazy. Suplementy nie leczą chorób. Aby usunąć patologie i przywrócić „normalne fizjologiczne procesy”, stosuje się leki.

Suplementy w Europie i na świecie

Suplementy diety są produkowane na całym świecie. W skład globalnej organizacji IADSA (International Alliance of Dietary/Food Supplement Associations) wchodzi 9,5 tysiąca firm z 6 kontynentów. Europejskich producentów i dostawców suplementów zrzesza ERNA (European Responsible Nutrition Alliance) oraz EHPM (European Federation of Associations of Health Product Manufacturers).

W 2005 r. w Polsce powstała Krajowa Rada Suplementów i Odżywek. Celem stowarzyszenia jest zapewnienie rozwoju branży suplementów diety, dostarczanie informacji o regulacjach prawnych, tendencjach rynkowych oraz badaniach naukowych, z jednoczesnym uwzględnieniem interesów konsumentów.

W krajach Unii najlepiej uregulowany status (Dyrektywa 2002/46/WE) mają witaminy i minerały. Najnowsza Dyrektywa (z grudnia 2006 r.) dotyczy wskazań zdrowotnych i żywieniowych. Wszelkie stwierdzenia, które wskazują na związek żywności ze zdrowiem, są dopuszczalne tylko wtedy, gdy produkt jest przebadany. Wskazania nie mogą wprowadzać w błąd, budzić wątpliwości dotyczących bezpieczeństwa, podważać znaczenia zbilansowanej diety ani straszyć.

Czy suplementy diety są potrzebne?

Część osób odpowiada, że nie, bo wystarczy zdrowo się odżywiać. Jednak odpowiedź na pytanie „co jeść, aby być zdrowym?” nie jest prosta. Poglądy na to, co jest zdrowe, zmieniają się, zmieniła się też żywność i tryb życia. Odchodzi się od gotowania w domu, rośnie konsumpcja przemysłowo przetworzonej żywności. Mimo ustalenia optymalnej diety, stosuje ją mniej niż 10 proc. ludzi. Perfekcyjnie zbilansowane posiłki, dostarczające wszystkich koniecznych składników odżywczych, są trudne do zrealizowania. Większość populacji odżywia się nieodpowiednio: jemy za dużo cukru, soli, tłuszczów trans, konserwantów i innych dodatków, a za mało warzyw i owoców, mimo niewątpliwych korzyści zdrowotnych z ich dużego spożycia.

Nauka coraz lepiej dokumentuje istotną rolę, jaką spełniają poszczególne składniki diety w utrzymywaniu złożonych równowag w organizmie. Niektóre z tych składników (np. nasycone tłuszcze zwierzęce) zwiększają ryzyko rozwoju chorób cywilizacyjnych, takich jak choroby serca. Inne (np. antyoksydanty, nienasycone kwasy tłuszczowe czy błonnik z pokarmu roślinnego) mogą je redukować – nie powinno więc ich brakować w diecie. Osoby prowadzące siedzący tryb życia potrzebują mniej energii i mniej jedzą, jednak zapotrzebowanie organizmu na szereg mikroskładników diety pozostaje takie samo.

Nawet prawidłowa dieta nie pokryje niedoboru pewnych składników, jeśli jest ich za mało w środowisku. Dotyczy to np. jodu czy selenu. Ważnym powodem stosowania suplementów jest zapewnienie sobie zdrowej starości. Środki te wspomagają pracę mózgu, serca, stawów, łagodzą objawy menopauzy i andropauzy.

Powszechność internetu, prasy i innych mediów sprawia, że informacje bardzo łatwo i szybko docierają do społeczeństwa. Świadomi konsumenci chcą przejąć odpowiedzialność za stan swojego zdrowia, poszukują żywności funkcjonalnej, wzbogaconej w witaminy i mikroelementy oraz suplementów diety. Rolą farmaceuty jest pomoc w wyborze preparatu (o odpowiednim składzie, dawce), jak najlepiej odpowiadającego na zapotrzebowanie konkretnej osoby.

 
 
 
 
 
 

Prof. dr hab. Iwona Wawer

Autor

Prof. dr hab. Iwona Wawer - chemik, profesor nauk farmaceutycznych, pracuje na Wydziale Farmaceutycznym Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.

Zajmuje się chemią fizyczną, a więc dyscypliną wykorzystującą metody fizyki w badaniach związków chemicznych.

Autorka lub współautorka ponad 150 publikacji naukowych, kilku książek oraz portalu www.naukadlazdrowia.pl. Od 2011 r. ekspert kampanii „Alkohol to odpowiedzialność. Pij rozważnie.” 

W wolnym czasie żegluje na Mazurach. 

Wszystkie artykuły autora

Sieci społecznościowe

Tagi