Szczęśliwsza żona, to szczęśliwsze małżeństwo

Takie wnioski płyną z badania nad starszymi parami. Okazuje się, że żonaci mężczyźni zwykle są dużo szczęśliwsi, jeśli ich żony wyżej oceniają swoje małżeństwo. Nawet jeżeli sam mąż ocenia związek niezbyt wysoko. Ale w drugą stronę jest inaczej: kobieta wystawi związkowi mierną notę, choć mężczyzna może być bardzo zadowolony.

Deborah Carr z Uniwersytetu Rutgersa, jedna z prowadzących to badanie, mówi, że role poszczególnych płci w małżeństwie ewoluują, lecz to, co naukowcy stwierdzili, odnosi się także do młodych ludzi: również teraz „kobiety są tą stroną, która napędza emocjonalny klimat w związku”.

W badaniu wzięły udział 394 pary, których staż liczył średnio 38,5 roku. Jedno z małżonków miało zawsze co najmniej 50 lat, drugie – co najmniej 60. Poproszono ich, by, m. in., ocenili swoją satysfakcję z życia i jakość swego małżeństwa. Związek między zadowoleniem żony i poczuciem męża, że wiedzie szczęśliwe życie, nie był stały, ale generalnie – silnie pozytywny.

Weźmy mężczyznę, który daje swemu małżeństwu najniższą notę na 4-punktowej skali. Każdy punkt poprawy zadowolenia jego żony ze związku przełożyłby się na wzrost jego satysfakcji o 1,3 pkt. Jednak w odwrotnej sytuacji, satysfakcja kobiety poszłaby w górę tylko o 0,5 pkt. W sumie, zadowolenie żony wywierało dwa razy silniejszy wpływ na szczęście męża.

Dlaczego to tak mocno działa tylko w jedną stronę? Dr Carr odpowiada: „Kobiety zazwyczaj zapewniają swym mężom więcej wsparcia, sprzyjającego zdrowiu, niż na odwrót”.

 

Na podst. Happier Wives Lead to Happier Couples, Daniel Akst, The Wall Street Journal

Sieci społecznościowe

Tagi