Szpinak poprawia wydajność mięśni!

Popeye miał rację: jeśli jemy codziennie miskę szpinaku, nasze mięśnie stają się dużo bardziej wydajne. Najnowsze badania potwierdzają, że regularne spożywanie zaledwie 300 g tej rośliny zmniejsza o 5% zapotrzebowanie mięśni na tlen. Tajemnica nie tkwi - jak wcześniej sądzono - w żelazie, zawartym w szpinaku, ale w dużej ilości azotanów.

„Są jak dodatek do paliwa. Dostarczany mięśniom sprawia, że działają one ze znacznie większa efektywnością i sprawnością” – mówi autor nowego odkrycia, dr Eddie Weitzberg z Karolinska Institutet w Szwecji.

Badania wykazały, że różnica w pobieranej energii wynosiła 3-5% - czyli sporo. Tak więc, „superjedzenie”, spopularyzowane przez marynarza Popeye, bohatera kreskówki z lat 50., który za każdym razem, gdy wpadał w kłopoty, pochłaniał puszkę szpinaku, przetrwało próbę czasu.

Według naukowców, tlenek azotu jest ważną cząsteczką, która zwiększa przepustowość naczyń krwionośnych, obniża ciśnienie krwi i poprawia krążenie. Mitochondria w komórkach, podobnie jak wszystkie silniki, wraz z ciepłem, tracą dużo energii. Azotany wydają się ją zatrzymywać i dlatego mięśnie działają bardziej efektywnie.

„Wiemy, że dieta bogata w owoce i warzywa może pomóc w zapobieganiu chorobom układu krążenia i cukrzycy, ale nie było dotąd jasne, czym są jej aktywne składniki. To badanie, pokazujące, że Popeye się nie mylił, ma ogromne znaczenie” – przekonuje dr Weitzberg.

Zarówno młodsi, jak i starsi, nie doceniają siły fizycznej jako jednego z kluczy do długiego i produktywnego życia. Tymczasem, przy odpowiedniej diecie i ćwiczeniach, można zachować siłę na długo, dlatego warto w młodości „zbudować” jej tyle, ile to tylko możliwe. A jedząc szpinak, zyskujemy 5% - bez względu na to, ile mamy lat.

 

 Na podst. Spinach Improves Muscle Performance!, Tom LeDuc, worldlifeexpectancy.com

 

Sieci społecznościowe

Tagi