Sztuka akceptacji tego, czego nie da się zmienić.

Istota geniuszu polega na tym, żeby wiedzieć, co przeoczyć.

William James.

Ktoś może się upierać, że malkontentom zawdzięczamy większość wynalazków i odkryć. “Pokaż mi człowieka w pełni zadowolonego z siebie – a pokażę ci klęskę”, napisał pewnego razu Tomasz Edison. Wynika więc z tego, że niezadowolenie też ma swoje dobre strony. Wielu z nas posuwa się jednak zbyt daleko. Marnujemy większość naszego życia, buntując się i narzekając, że sprawy przybrały taki, a nie inny obrót, bez potrzeby walimy głową w mur, podczas gdy jedynym mądrym rozwiązaniem byłoby posiąść sztukę akceptacji. Sztuką jest bowiem pozostawienie przeszłości samej sobie i zaakceptowanie świata takim, jakim jest, bez próby natychmiastowego ulepszania wszystkiego. Tak więc cecha charakterystyczna numer dwanaście: Optymiści akceptują to, czego nie mogą zmienić. Jak w wielu innych sprawach, tak i tu najważniejsza jest równowaga. Jednak zachowanie równowagi pomiędzy wytrwałością i pokorą nie jest wcale rzeczą prostą. Na spotkaniach ludzi zajmujących się sprzedażą różnych artykułów, mówcy, których zadaniem jest wytworzenie motywacji wśród pracowników, często popisują się swą elokwencją, rozwodząc się nad zaletami wytrwałości. Zdają się zakładać, że jeśli ktoś nigdy się nie poddaje i wierzy wystarczająco głęboko i wystarczająco długo, to w końcu osiągnie to, czego pragnie. Często opowiadają historię o poszukiwaczu ropy, który zaprzestał wierceń zaledwie kilka metrów od wielkiego złoża, albo mówią o poszukiwaczu złota, który wykopał kilometrowej długości tunel w głąb góry, po czym zaprzestał pracy, nie wiedząc, że znajduje się tuż przy żyle złota. “Gdyby tylko wykopał jeszcze piętnaście metrów” – brzmi komentarz mówcy. Jakie znaczenie ma opowiadanie takich historii? Czy to znaczy, że nigdy nie mamy się poddawać? Nawet jeśli wydrążyliśmy bezskutecznie kilometrowy tunel, mamy drążyć następny kilometr? A może następne dziesięć kilometrów? Istnieje przecież możliwość przerwania rosnącego łańcucha strat i podjęcia nowego zadania, które wydaje się mieć większe szanse na sukces. W. C.Fields powiedział kiedyś: “Jeśli za pierwszym razem ci się nie powiedzie, spróbuj drugi raz. Jeśli za drugim razem nie odniesiesz sukcesu, spróbuj po raz trzeci. Ale jeśli za trzecim razem ci się nie powiedzie, zrezygnuj. Nie ma sensu robić z siebie idioty”.

Sieci społecznościowe

Tagi