Terapia służby.

Co mamy na myśli, mówiąc,– że miłość pielęgnuje optymizm! Miłość jest czymś więcej niż tylko poszukiwaniem związków, dzięki którym sami będziemy mogli się rozwijać. W rzeczywistości miłość pragnie także karmić innych. Często staram się skontaktować moich załamanych pacjentów z ludźmi, którym mogliby pomóc, bowiem jest coś leczniczego w robieniu przysługi drugiej osobie. “Życie to pasjonujące zajęcie – powiedziała kiedyś Helen Keller – szczególnie, gdy można je przeżyć dla innych”. Do pewnego mądrego duchownego przyszła kiedyś wdowa, która bardzo użalała się nad sobą, ponieważ zbliżało się Święto Dziękczynienia, a ona czuła się bardzo samotna i przygnębiona. Duchowny powiedział jej: “Wypiszę ci receptę”. I na skrawku papieru zaczął pisać nazwisko i adres pewnego starego małżeństwa, które było bardzo biedne, a do tego chorowało na grypę. “Ci ludzie są w o wiele gorszej sytuacji niż ty – powiedział bez ogródek. – Idź i zrób coś dla nich”. Kobieta odeszła, mamrocząc coś pod nosem, ale następnego dnia wzięła taksówkę i pojechała pod wskazany adres. Tam, w maleńkim, mieszkanku odnalazła poszukiwane małżeństwo. Ledwo radzili sobie z przygotowywaniem posiłków dla siebie i bali się, że jedno z nich będzie musiało iść do domu opieki. Kobieta zdecydowała się przygotować dla nich świąteczny obiad. Gdy w tydzień później przyszła raz jeszcze do naszego duchownego, tryskała nową energią. “Nie przygotowywałam indyka całe lata – powiedziała – mimo to kupiłam wszystkie produkty niezbędne do garnirowania i nawet wstałam o piątej rano, żeby go przyrządzić. Kiedy razem z taksówkarzem zabierałam przygotowanego przez siebie indyka, czułam, że jest to moje najwspanialsze od lat Święto Dziękczynienia” . Robert Towne, scenarzysta nagrodzony Oscarem, opowiada o tym, jak jego kariera załamała się w 1982 roku. W tym samym czasie prowadził on zażartą wojnę ze swą eks-małżonką o przyznanie mu praw rodzicielskich, a do tego wszystkiego był jeszcze przygnębiony śmiercią psa, do którego był “nieprzyzwoicie przywiązany”. “Poszedłem na opuszczoną plażę, pełną odpadów z Zatoki Santa Monica. Czułem się tak, jakby nic m:i już nie pozostało. Na plaży był jakiś mężczyzna z żoną. Oboje podeszli do mnie i powiedzieli: »Zrobiliśmy straszny błąd. Przyjechaliśmy tutaj, ale z powodu strajku autobusów nasze bilety nie są ważne i nie możemy się dostać do centrum. Czy mógłby pan nam pomóc?« Sięgnąłem do kieszeni i dałem im wszystkie pieniądze, jakie miałem. Zdałem sobie sprawę, że jest to najwspanialsza rzecz, jaką ktokolwiek mógł dla mnie zrobić. Czułem się taki bezsilny, a oto na tej plaży znalazł się ktoś, dla kogo mogłem coś zrobić. To pozwoliło mi poczuć, że nie jestem tak kompletnie bezużyteczny, że wszystko jakoś się ułoży”. Nie zamierzam wcale twierdzić, że aby być szczęśliwym trzeba mieć małżonka i dzieci. Wprawdzie pomaga to stworzyć wielką rodzinę, w której jeden troszczy się o drugiego, nie jest to jednak możliwe dla wszystkich. Stąd bardzo ważna dla zachowania zdrowia psychicznego jest przyjaźń. Obserwuję wielu ludzi, którzy w chwilach załamania odsuwają się od swych przyjaciół. Ich samotność sprawia, że stają się nieprzyjemni, a ta nieuprzejmość odstrasza z kolei przyjaciół. Taki proces staje się błędną, opadającą w dół spiralą. Z drugiej jednak strony, większość z nas potrafi znieść każdą porażkę, jeśli tylko ma wokół siebie kochających ludzi. Podstawową więc rzeczą – jak radzi Samuel Johnson – jest podtrzymywanie naszych przyjaźni i zdobywanie nowych przyjaciół w miejsce tych, którzy z rożnych powodów odchodzą. Możemy wyrzec się seksu, możemy żyć nie zakładając rodziny, ale nie możemy żyć bez miłości.

Sieci społecznościowe

Tagi