Trudne wybory Włodzimierz Zatorski 0SB

Trudne wybory

Życie stale stawia przed nami sytuacje, w których musimy wybierać. Tak naprawdę konieczność decydowania towarzyszy nam niemal w każdej sprawie,. Rozmawiać- nie rozmawiać. Zrobić- nie zrobić. Mówić- nie mówić. Jechać- nie jechać. Nieustannie musimy wybierać między czymś a czymś. Ojcze Włodzimierzu, jak rozpoznać, który wybór jest słuszny, która droga właściwa, której towarzyszy Boże błogosławieństwo i jest zgodna z wolą Bożą? Skąd mieć potrzebną do rozeznania mądrość, aby nie ulegać pierwszym fascynacjom, wyobraźni , a umieć patrzeć na koniec ?

Pod koniec Kazania na górze Pan Jezus daje nam konkretne krótkie wskazania. Dzisiaj są to trzy różne wskazania mądrościowe, nie powiązane wzajemnie. Pierwsze może nas nieco zbulwersować:

Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, was nie poszarpały (Mt 7,6).

Jak można przyrównywać ludzi do świń!? Pan Jezus jednak nie boi się takiej wypowiedzi. Nie chodzi w niej o ubliżanie komukolwiek. Warto w tym momencie przypomnieć, że przypowieść, a właściwie midrasz, nie należy traktować alegorycznie. Stara się on wskazać tylko na jedną porównywaną wartość i nie należy porównania rozciągać na całość obrazu. W tym przypadku przez drastyczność obrazu Pan Jezus stara się wskazać uczniom uwagę na fakt, że są ludzie, którzy zupełnie nie przyjmują treści Ewangelii i w swojej głupocie są w stanie wystawić Ewangelię na zbezczeszczenia. Niestety dzisiaj bardzo często powtarzają się takie sytuacje. Nierzadko zdarza się, że ktoś dla fantazji, dla zaimponowania kolegom potrafi publicznie bluźnić, wyśmiewać prawdy i wartości religijne. Ile było już skandali z wykorzystywaniem symboli chrześcijańskich do celów reklamy czy rozrywki. Gdy podobna rzecz zdarzyła się w odniesieniu np. do Mahometa, to cały świat zawrzał i trzeba było mahometan przepraszać. Chrześcijańskie symbole natomiast są bezkarnie profanowane.

Musimy wiedzieć, że nie zawsze i nie w każdym miejscu należy mówić o sprawach Bożych. O. Bernard Turowicz opowiadał mi kiedyś anegdotę z życia kard. Stefana Sapiehy.

Zanim podczas wizytacji doszedł do plebani, przechodził przez wioskę i rozmawiał z różnymi ludźmi. Podobno taki miał zwyczaj. Po drodze spotkał chłopca w wieku ok. 10 lat. Spytał go o przykazania. Chłopak nic nie odpowiedział. Spytał go zatem o błogosławieństwa, na co chłopak także nie odpowiedział. Po dotarciu do plebanii, wyrzucał proboszczowi, że nie uczy dzieci katechizmu. Proboszcz spytał o chłopca i kazał go przyprowadzić. Na pytania proboszcza chłopak odpowiadał bez zająknięcia. Zdumiony Kardynał spytał chłopca: „Dlaczego zatem mi nie odpowiedziałeś, kiedy cię pytałem?” Chłopak odpowiedział: „Bo jo z byle kim nie rozmawiam o sprawach wiary”.

Rzeczywiście nie można „z byle kim” rozmawiać o najgłębszych prawdach. Wiara wymaga jakiejś fundamentalnej kultury. Jeżeli jej brak, to nie ma szansy na to, by trafiła do człowieka. Nie chodzi w tym przypadku o wykształcenie, czy o wyrobienie kulturalne, bo ono niewątpliwie pomaga w przyjęciu wiary, ale o elementarną zdolność otwarcia się na prawdę, o powagę podjęcia tematu. Jeżeli ktoś ma nastawienie kpiarskie, to żadna, nawet najpiękniejsza prawda do niego nie dotrze. Zasada podana przez Pana Jezusa przypomina drugie przykazanie, mówiące o zakazie wzywania imienia Pana Boga nadaremno.

Złota zasada moralna: nie czyń bliźniemu, co tobie nie miłe nie ma w Biblii takiego sformułowania. Natomiast pojawia się w sformułowaniu pozytywnym, które dzisiaj słyszymy: Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie! Albowiem na tym polega Prawo i Prorocy (Mt 7,12). Ta zasada, podobnie jak poprzednia, ma charakter praktyczny, a nie normatywny. Jest mądrościową radą, a nie nakazem. Przede wszystkim dlatego, że nie należy jej rozciągać zbytnio, bo często to, co dla kogoś upragnione, dla innego zdaje się być czymś nie do zniesienia. Wskazuje ona przede wszystkim na naszą ludzką solidarność. Wszyscy mamy podobne potrzeby i pragnienia, np. potrzebę akceptacji przez innych, potrzebę potwierdzenia własnej wartości, potrzebę kontaktu z drugim człowiekiem, potrzebę miłości. Chodzi o współodczuwanie z innymi, dzięki czemu same przykazania stają się czymś oczywistym.

Na końcu Pan Jezus daje radę: Wchodźcie przez ciasną bramę (Mt 7,13). Ta rada wyrasta z paradoksalnego faktu, że trudniej jest nam podejmować dobro, aniżeli zło. Chociaż zło jest głupie, nie daje radości życia, prowadzi do wyrzutów sumienia, co oznacza jednocześnie brak radości życia. Jest to paradoks, ale jednocześnie jest to fakt. W nim wyraża się prawda o tajemnicy grzechu pierworodnego. Szeroka wydaje się być brama wiodąca na manowce – wiele jest bowiem rzeczy i perspektyw, ambicji, które nęcą. Ale wszystkie one ostatecznie kończą się tu na ziemi często przynosząc poczucie przegranej i braku zrealizowania.

Ciasna brama i wąska droga to ta, które sięga tego, co tutaj na zewnątrz nieuchwytne, nie ewidentne i nienamacalne, dlatego słabo dostrzegane. Tu trzeba mądrości życiowej, by dostrzec tę drogę i ją wybrać. Z czasem ta znikoma droga prowadzi ku wolności synów Bożych. Niezmiernie ważne jest rozeznanie właściwej drogi. Abraham jest dla nas stale wzorem sztuki rozeznawania Bożego wezwania. Jednocześnie jego historia ukazuje, jak z jednej strony Bóg jest z nami od początku, a jednocześnie jak długo trwa realizacja tego, co On nam obiecuje. Dobro, prawdziwe dobro, wzrasta powoli. Może dlatego, że musi być wypróbowane, aby było rzetelne, autentyczne i niezachwiane. Aby nie było już żadnego powrotu do zła.

 

 Włodzimierz Zatorski 0SB

O. Włodzimierz Zatorski OSB

Autor

 

O. Włodzimierz Zatorski OSB - mnich z Opactwa Benedyktynów w Tyńcu. Urodzony w 1953 r. Do klasztoru wstąpił po ukończeniu fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1980 r. Uroczystą profesję złożył w 1984 r., a w 1987 r. został wyświęcony na kapłana. W latach 1991–2007 dyrektor Wydawnictwa Benedyktynów TYNIEC. Był przeorem i magistrem nowicjatu. Obecnie szafarz klasztorny, opiekun oblatów i rekolekcjonista.

Dotychczas opublikował: Przebaczenie (1996), Kiedy mówimy „Ojcze nasz…” (1999), Usłyszeć słowo Boże (1999), Przewodniczka wiary (2001), Psalmy – szkoła mądrości (2004), Od bogów pogańskich do Boga żywego (2004) – wywiad z prof. Anną Świderkówną, Otworzyć serce (2005),Droga człowieka (2006), Milczeć, aby usłyszeć (2007), Pokora (2008), Kto pragnie szczęścia(2008), Tyniecka droga krzyżowa (2008), Dziesięciokrąg (2009), Rozważania liturgiczne na każdy dzień. T. 1: Adwent i okres Bożego Narodzenia (2009), T. 2a: Wielki Post (2010), T. 2b: Okres wielkanocny (2011), T. 3: Okres zwykły 1–11 (2010) , T. 4: Okres zwykły 12–23 (2010), T. 5: Okres zwykły 24–34 (2010), Acedia dziś (2010), Boże miłosierdzie (2011), Ład i pokój (2011), Osiem duchów zła (2012), Po owocach poznacie (2012), Prawda w życiu człowieka (2013),  Po obu stronach rzeki (2013),  Słowo wcielone (2014), Jesteśmy ludźmi i nie wiemy, kim jesteśmy (2015).

Wszystkie artykuły autora

Sieci społecznościowe

Tagi