Ukształtowana osobowość toruje drogę życia O. Jacek Paszko OSB

Coraz częściej słyszy się zachętę do radości bez względu na spotykane trudności życiowe. Przy tych zachętach powołuje się bez większej refleksji na wielkie wartości naszej wiary. Jednakże fakty codziennego życia ukazują, iż
coraz więcej spotyka się ludzi, którzy czują się oszukani przez życie. Często wyraźnie stwierdzają w rozmowach, że są nikomu niepotrzebni. Czują się jak prześladowany Eliasz, który zląkłszy się powstał i ratował się ucieczką. Pismo święte tak o tym mówi: "Przyszedłszy na pustynię, usiadł pod jednym z janowców i pragnąc umrzeć, rzekł: Wielki już czas, o Jahwe! Odbierz mi życie, bo nie jestem lepszy od moich przodków!" (IKrI 19,4). Z bólem serca powtarzają, że Bóg ich zostawił swojemu losowi. Mają poczucie, iż nikt ich nie rozumie i nie widzą trwałego punktu oparcia dla siebie. Osoby, które powinny być wzorami, mocni w wierze, załamują się i poddają się biernie biegowi wydarzeń. W skutek różnych prądów myślowych, które nierzadko są sprzeczne zasadami wyznawanej wiary, jak i brak jasnego i wyraźnego przykładu pojawia się pytanie: Jak żyć? Jak postępować, by mieć szacunek u Boga i u ludzi? Zwykły człowiek czuje się zagubiony i opuszczony, pełen wewnętrznego poczucia, jakoby niebo stało się spiżowe. Bóg wyznaczył każdemu z nas plan, zgodnie z którym mamy żyć. Ten plan trzeba nam odkrywać i realizować. 

Sieci społecznościowe

Tagi