Umiej być posłuszny

Jednym z głównych narzędzi wyrobienia charakteru  jest posłuszeństwo. W dobie wolności i podkreślania wartości jednostki trudno zdobyć się na posłuszeństwo. Indywidualizm niszczy społeczności świeckie, ale również niszczy Kościół. Wielu ludziom się wydaje, że to oni mają rację, reszta ludzi się myli. Co więcej nie potrafią się przekonać o tym, aby wysłuchać innych w sporze o prawdę. Trudno jest dzisiaj zorganizować społeczność gotową wypełniać swoje zadania w duchu posłuszeństwa, gdyż indywidualizm często rozbija jedność. Ale gdzie jest wielu, tam musi być ustanowiony porządek. Porządek wymaga, żeby każdy miał swoje miejsce i według niego działał, pracując dla dobra całości. Poczucie porządku i potrzeba podporządkowana jest w pisana w naszą osobę. Bez wzajemnej zależności nie może istnieć żadna rodzina, a co za tym idzie, żadna społeczność. Podstawą posłuszeństwa jest autorytet przełożonych udzielony im przez Boga. Sam Chrystusa zbudował swój Kościół na postawie posłuszeństwa. W tym znaczeniu mówi św. Paweł: "Każdy niech będzie poddany władzom, sprawującym rządy nad innymi. Nie ma władzy, która by nie pochodziła od Boga" (Rz 13,1).  W Starym Testamencie Bóg kładł ogromny nacisk na posłuszeństwo wewnętrzne i zewnętrzne. Każde nieposłuszeństwo było karane bardzo surowo, a wielu wypadkach nawet śmiercią. W ten sposób pragnął wychować naród wybrany do posłuszeństwa Jego głosowi. Dzięki takiemu wychowaniu mogła przetrwać wiara w jednego Boga. W Nowym Testamencie również objawiający się Bóg Ojciec nad Jordanem nakazał nam słuchać swego jedynego Syna Jezusa Chrystusa. Sam Jezus swoim pokarmem uczynił wolę Ojca (por. J4,34) i zobowiązał swoich wiernych do posłuszeństwa wybranym przez niego przywódcom Kościoła. Tak więc każdy człowiek powinien być posłuszny, gdyż żyje w jakiejś grupie społecznej, a nie jest istotą niezawisłą. Nikt z nas nie jest ośrodkiem świata i nie może tak żyć, jakby nikogo nie potrzebował. Posłuszeństwo czyni człowieka wolnym. Sprawia, że jego osobowość powoli się oszlifuje, przez to staje się cenniejsza. Proces ten jest podobny do szlifowania diamentów. Posłuszeństwo nie niszczy osobistej inicjatywy, choć czasami trudno znaleźć praktycznie linie rozgraniczającą posłuszeństwo od inicjatywy. Osobowość posłuszna jest o wiele bardziej przygotowana do wydawania mądrych i roztropnych decyzji, niż ta, która działa spontanicznie, kierując się chwilą obecną. Trzeba umieć być posłusznym, aby kiedyś można było rozkazywać.

 

Źródło: o.Jacek Paszko OSB, Życie jako zadanie, TYNIEC Wydawnictwo Benedyktynów

Sieci społecznościowe

Tagi