Unikaj sztucznie entuzjastycznych rozmów

Ludzie sukcesu nie mówią o tym, jak jest wspaniale, jeśli w rzeczywistości jest źle. Niektórzy ludzie próbują śmiać się w twarz trudnościom i twierdzą, że jeśli wszyscy będą cierpliwi, to wszystko zmieni się na dobre. Ale zazwyczaj w takich przypadkach nic nie układa się dobrze. Małe problemy – nie potraktowane poważnie – zwykle rosną, niebawem stają się duże i wkrótce znajdujemy się w środku kryzysu. Channing Pollock po obejrzeniu sławnej sztuki o Pollyannie napisał: “Po tym, jak przez dwa akty znosiłem grzeczności Pollyanny, wyszedłem w noc, szukając okazji pobicia jakiegoś niewidomego żebraka. Gdybym stracił obie nogi i to potworne dziecko powiedziałoby mi, że powinienem być szczęśliwy, bo teraz będę mógł »cały czas siedzieć«, boję się bardzo, że postąpiłbym tak, że ono samo miałoby przez jakiś czas utrudnione siedzenie”. Postawa Pollyanny wcale nie pomaga ludziom, którzy idą doliną cieni.

Kiedy Aron, syn rabbiego Harolda S. Kushnera, miał cztery lata, jego rodzice dowiedzieli się, że cierpi on na rzadką chorobę “gwałtownego starzenia się”, co oznacza, że nigdy nie będzie miał więcej niż metr wzrostu, nie będzie miał włosów na głowie i ciele, i będąc jeszcze dzieckiem, będzie wyglądał jak mały, dorosły mężczyzna. Dziesięć lat później dziecko umarło. Kushner przyznaje, iż, mimo że przez wiele lat był teologiem, teraz sam zaczął zmagać się z filozoficznymi pytaniami, dlaczego takie rzeczy się zdarzają, a wniosek do jakiego doszedł po przeczytaniu Księgi Hioba był taki: »Życie to nie zawsze uczciwa gra«. Później napisał: “Ból nie trwa wiecznie, nie jest też niemożliwy do zniesienia”. W trudnych sytuacjach poleca on zastosować trzy bardzo ważne zasady:

l. Być z ludźmi.

2. Zaakceptować ból jako część życia.

3. Pamiętać, że to ja sam decyduję o tym, jak żyję.

Te reguły należy zaliczyć do innej kategorii niż banały wypowiadane przez optymistów podobnych do Pollyanny.

Podczas spotkań dla akwizytorów często słyszy się szablonowe “pogadanki motywujące”, mające dodać skrzydeł słuchaczom. Wygląda to mniej więcej tak: “Jesteście wspaniali pod każdym względem, wasz umysł jest pełen energii, jesteście nie do zużycia i jeśli tylko będziecie mocno w to wierzyć, osiągniecie wszystko”. Wiele już razy słyszeliśmy podobne słowa: począwszy od książki ‘Mały silnik, który mógł’ (The Little Engine That Could), aż po najnowsze poradniki, które mówią nam, że jeśli tylko będziemy mieli wystarczającą wiarę, będziemy góry przenosić.

W tych entuzjastycznych radach jest wystarczająco dużo prawdy, aby uczynić je atrakcyjnymi, ale głoszący je “motywacyjni mówcy” gubią często istotę rzeczy i dochodzą do absurdu. Dla przykładu, Napoleon Hill w swej książce Myśl i stawaj się bogatym (Think and Grow Rich) mówi:

„Cokolwiek Umysł Człowieka może sobie Wyobrazić i w co może Uwierzyć to może Osiągnąć”.

Są to puste frazesy, które tylko dewaluują pojęcie wiary i nadziei. Wielu naszych pacjentów, którzy muszą pozostawać na oddziałach zamkniętych szpitala psychiatrycznego podpisałoby się pod tymi bzdurami. To nieraz właśnie wielkość spodziewanych, a niemożliwych do realizacji oczekiwań pomogła im wpędzić się w obecną chorobę. Czasem nie zdajemy sobie nawet sprawy jak mylące i poniżające może być mówienie ludziom, że jeśli tylko podniosą swoje łańcuchy i przyjmą właściwą postawę, życie dobrze się ułoży.

Pewna kobieta mówiła, że nie przypomina sobie, aby nienawidziła kogoś oprócz jednego mężczyzny. Podczas jej pierwszej podróży statkiem był on chyba jedynym pasażerem na pokładzie, który nie cierpiał na chorobę morską. “Był bardzo uprzejmy, ale gdy usiadł na brzegu mojej koi i zaczął mówić, jak bardzo lubi takie kołysanie i że nie czułabym się tak źle, gdybym tylko się nie poddawała morskiej chorobie, doszłam do wniosku, że zapłaciłabym każdą cenę za to, by do samego końca podróży widzieć go cierpiącego na jego koi”.

Sztuczne, entuzjastyczne frazesy są bodaj ostatnią rzeczą, jakiej potrzebujemy jako wspólnie pracujący zespół. Czego takiej grupie potrzeba to lidera, który powie: “Mamy tu straszny bałagan, ale jeśli zakaszemy rękawy, może uda się nam coś z tym zrobić”.

 

 

Źródło: Alan Loy McGinnis, Potęga optymizmu, Wydawnictwo Palabra

Sieci społecznościowe

Tagi