Uwolnienie się od perfekcjonizmu

Optymiści w obliczu poważnych problemów, potrafią zmobilizować swoje siły, a jest tak dlatego, że zazwyczaj zwalczają w sobie skłonność do perfekcjonizmu. Zadowalają się częściowymi rozwiązaniami na dzień dzisiejszy. Wielka liczba ludzi cierpiących na depresję dręczy się myślą, że wszystko muszą robić doskonale.
W rezultacie robią niewiele. Przyznają, że ich twarde zasady powodują stresy i są może nierozsądne, ale – ich zdaniem – dążenie do perfekcji wznosi ich na wyżyny doskonałości i produktywności, których by nie osiągnęli w żaden inny sposób.

W rzeczywistości jednak bywa zupełnie inaczej. Perfekcjoniści osiągają zazwyczaj mniej, ponieważ tracą więcej czasu – przeżywanie strachu przed klęską paraliżuje ich działania. Niechętnie podejmują jakiekolwiek trudne przedsięwzięcia dopóki nie wiedzą, jak mogliby je doprowadzić do końca bez narażania się na niepowodzenie. Fascynujące studium trzydziestu czterech dobrze zarabiających akwizytorów, przeprowadzone przez Davida Burnsa,wykazało, że osiemnastu z nich przejawiało perfekcjonistyczny sposób myślenia, zaś szesnastu nie stawiało sobie za cel całkowitej doskonałości.
Burns zakładał, że najwyższe wynagrodzenia będą otrzymywać perfekcjoniści. Zaobserwował jednak wręcz odwrotną tendencję. Perfekcjoniści, którzy utożsamiali własną wartość z osiągnięciami zawodowymi zarabiali rocznie średnio o 15000 dolarów mniej niż pozostali. Płacili niezwykle wysoką cenę za swój “umysłowy kaftan bezpieczeństwa” .

 

Źródło: Alan Loy McGinnis, Potęga optymizmu, Wydawnictwo Palabra

Sieci społecznościowe

Tagi