W pełnym słońcu, czyli słoneczna witamina

Niedobór witaminy D może powodować nie tylko osłabienie kości, lecz również przyczyniać się do chorób serca, cukrzycy i nowotworów. Aby ją dostarczyć organizmowi, wystarczy rozsądna ekspozycja na światło słoneczne.

Niedobór witaminy D wiąże się, przede wszystkim, ze schorzeniami układu kostnego, takimi jak krzywica u dzieci czy osłabienie kości u osób starszych. Naukowcy sądzą jednak, że może on również sprzyjać chorobom serca, nowotworom, cukrzycy i osłabieniu układu odpornościowego. Głównym źródłem witaminy D jest słońce, uważane równocześnie za głównego winowajcę raka skóry. Czy jednak związek nasłonecznienia z groźnymi nowotworami jest tak jednoznaczny, jak się uważa i czy warto rezygnować z korzyści płynących z wytwarzania w organizmie witaminy D, by zmniejszyć ryzyko raka?

Dr Colin Champ, publikujący w serwisie Health Wire, zebrał dowody, które wskazują na to, że nie warto:

  1. Amerykańska Agencja Ochrony Środowiska oświadczyła, że nie ma dowodów na skuteczność filtru przeciwsłonecznego w zapobieganiu czerniakowi złośliwemu – najniebezpieczniejszemu nowotworowi skóry, który łączy się z zagrożeniem śmiercią.
  2. Istnieją mocne dowody na to, że ekspozycja na słońce sprzyja podstawnokomórkowemu i kolczystokomórkowemu rakowi skóry, które jednak rzadko prowadzą do śmierci.
  3. Według badań, wśród osób dotkniętych czerniakiem większa ekspozycja na słońce wiąże się z większą przeżywalnością. Ponadto, liczba zachorowań nań w krajach europejskich o dużym nasłonecznieniu jest generalnie mniejsza.
  4. Kampanie na rzecz używania filtrów przeciwsłonecznych, przeprowadzone w Australii i USA, przyniosły efekt odwrotny do zamierzonego – zachorowalność na względnie niegroźne nowotwory zmalała, a liczba przypadków czerniaka wzrosła.
  5. Według najnowszych danych, zwiększenie ekspozycji na światło słoneczne zmniejsza ryzyko wystąpienia czerniaka, jeśli zminimalizuje się poparzenia słoneczne.

Można z tego wysnuć wniosek, że kwestia związku między słońcem i rakiem skóry pozostaje nierozstrzygnięta, co nie oznacza, oczywiście, że można się opalać bez żadnych ograniczeń. Kluczowy jest umiar. Ekspozycja na słońce, nawet jeśli zwiększa ryzyko czerniaka, zmniejsza równocześnie niebezpieczeństwo wystąpienia bardziej pospolitych i groźniejszych nowotworów prostaty i piersi, oraz, co ważniejsze, poprawia produkcję witaminy D. Wspomnieliśmy już o skutkach niedoboru tej witaminy, ale warto dodać, że jest ona także istotna dla produkcji melatoniny, hormonu, który reguluje sen i jest silnym przeciwutleniaczem. Ekspozycja na słońce prowadzi również do poprawy nastroju i zwiększa produkcję tlenku azotu, który wspomaga obniżanie ciśnienia krwi. Przeciwdziała też objawom chorób autoimmunologicznych.

Dobrym sposobem na podniesienie produkcji witaminy D może być opalanie się na słońcu przez około 45 minut bez użycia kremu z filtrem. Przede wszystkim, należy wystawić brzuch lub plecy na działania słońca, ponieważ ich duża powierzchnia pozwala przetworzyć więcej promieniowania w witaminę D. I jeszcze raz: wszystko z umiarem, aby uniknąć poparzeń słonecznych. W przypadku osób o jaśniejszej karnacji, czas ekspozycji może być nieco krótszy, a osób o ciemniejszej skórze – dłuższy. Ci, którym trudno znaleźć czas na przebywanie na dworze, mogą skorzystać z licznej gamy suplementów diety z witaminą D.

 

Na podst. Shining Light on the Sunshine Vitamin, Ken Swearengen, myhealthwire.com.

Sieci społecznościowe

Tagi