W planowaniu finansowym jest miejsce na emocje

Większość z was ma pewnie na swoim komputerze jakiś arkusz kalkulacyjny. Dzięki temu, znalezienie odpowiedzi na wiele finansowych pytań jest stosunkowo łatwe. Ale co z tymi odpowiedziami, których arkusz nie obejmuje? Co, jeśli z arkusza jasno wynika, że powinniśmy zrobić jedno, a wolimy zrobić coś innego?

Przed tego typu decyzją stoję w tej chwili. Obliczyłem swoje podatki na rok 2013 i z arkusza wynika, że zapłacę mniej, jeśli umieszczę pewną nadwyżkę środków na koncie emerytalnym. Jednak wolałbym, żeby te pieniądze były dostępne, abym mógł je wykorzystać na ważny cel w przyszłym roku. Czyli ustaliłem, że w tym wypadku, opłaca się zapłacić nieco wyższy podatek. Jednak to w żaden sposób nie wynika z liczb w arkuszu kalkulacyjnym.

Jedną z najczęstszych przyczyn błędów jest to, że podejmujemy jakieś działanie wyłącznie w oparciu o emocje, nie zastanawiając się nad faktami. Ale to działa również w drugą stronę. Kiedy bierzemy pod uwagę tylko fakty i nie poświęcamy czasu na zrozumienie swoich odczuć, możemy żałować swoich decyzji, a wówczas - trudniej utrzymać dyscyplinę.

W opisanym wyżej przykładzie uwzględniłem zarówno fakty (zaoszczędzę mniej na podatkach), jak i emocje (będę miał pieniądze na mój ważny cel). Myślę, że moja decyzja była właściwa.

Jak mawia Tim Maurer, w finansach osobistych ważniejszy jest element osobisty, niż finansowy. Oto kilka innych przykładów, w których sprawdza się ta maksyma:

1. Przystopuj z latte?

Jako najłatwiejszy sposób na zaoszczędzenie pieniędzy eksperci od budżetów wskazują rezygnację z porannej kawy wypitej w kawiarni przed pracą. Oczywiście, w ten sposób ograniczymy wydatki, ale co, jeśli kubek kawy przyrządzonej przez ulubionego baristę po prostu sprawia, że czujemy się lepiej? Ile warte jest coś takiego?

2. Ekonomika zakupów?

Pora kupić nowy samochód. Arkusz kalkulacyjny mówi nam, że możemy zaoszczędzić, wybierając tańszy model. Lecz odłożyliśmy dość pieniędzy, żeby kupić auto marzeń. Liczby sugerują, że powinniśmy być gospodarni, ale ile będzie nas kosztowała rezygnacja z marzeń?

3. Nie zostawaj w domu?

Liczby sugerują, że rezygnacja z pracy, żeby zająć się rodziną, nie ma sensu. Jaki jest jednak emocjonalny koszt rozstawania się z dziećmi?

Żeby było jasne, nie chodzi o to, że w powyższych sytuacjach powinniśmy ignorować fakty. Ale często nie zastanawiamy się nad tym, czy z daną decyzją finansową będziemy sobie w stanie poradzić emocjonalnie.

Być może należę do mniejszości, lecz uważam, że arkusze kalkulacyjne dla większości z nas mogą stanowić jedynie punkt wyjścia. Dają nam jakiś podstawowy plan i sposób na zbliżenie się do celu. Jeśli jednak odpowiedzi z arkusza was nie zadowolą, nie panikujcie. Poświęćcie chwilę na zastanowienie się, dlaczego inna możliwość wydaje się lepsza i jakie będą koszty ewentualnego kompromisu. Możemy nawet spróbować wycenić w arkuszu opcję „emocjonalną”, aby spojrzeć na sprawę z odpowiedniej perspektywy.

Fakty czasami przeważają nad emocjami. Kiedy indziej, to uczucia rozstrzygają o tym, jakie są nasze finansowe wybory. Jeśli zrozumiemy, dlaczego tak się dzieje, będziemy w stanie radzić sobie z tymi decyzjami bez żalu.

 

Na podst. Emotion Has Its Place in Financial Planning, Carl Richards, The New York Times

Sieci społecznościowe

Tagi