Wielkie firmy i sieci handlowe zmieniają opakowania na lżejsze i wielorazowe

Coraz więcej firm zaczyna przyglądać się temu, w co pakują swoje produkty. Przy tym kierują się zarówno dobrem środowiska naturalnego, jak i własnym zyskiem.

Cisco Systems zmniejszyła w tym roku wagę swych opakowań o 1,9 mln funtów. Firmie udało się dzięki temu wyraźnie ściąć związane z nimi koszty: kupuje mniej materiału, ale też zredukowała to, co potem trafia do transportu lub czego trzeba się pozbyć.

Mimo tego rodzaju wysiłków, światowa góra opakowań rośnie. Łączna ich waga wynosi ok. 207 mln ton rocznie. Do 2025 r. może się zwiększyć o 47%., głównie za sprawą marnotrawstwa, jak i siły nabywczej rozwijającej się, globalnej klasy średniej.

Jeśli chodzi o zużycie surowców i wykorzystanie energii, wpływ produkcji opakowań na środowisko jest generalnie większy, niż ten związany z ich pozbywaniem się.

Form walki z nadmiarem opakowań jest wiele, od działań natychmiastowych po długofalowe wizje pozbawionego odpadów świata, w którym produkty i to, w czym są umieszczane, będą używane ponownie lub kompostowane – stając się ponownie surowcem.

I tak, Dell nie tylko stosuje zamiennik dla styropianu, ale też, wraz z Newlight Technologies, pracuje nad plastikiem, przy którego produkcji można by zmniejszyć emisję CO2.

W Wielkiej Brytanii największe sieci supermarketów oraz producenci żywności i napojów podpisali w 2005 r. dobrowolne zobowiązanie, dzięki któremu, w latach 2009-2012 udało im się zmniejszyć o 10% łączną ilość opakowań i związaną z nimi emisję gazów cieplarnianych.

Producenci wymyślają nowe rodzaje szklanych czy plastikowych butelek, które, przy mniejszym zużyciu materiału do ich produkcji, mogą zmieścić taką samą ilość płynu, jak ich poprzedniczki. Np. na bardziej wydłużone butelki potrzeba mniej materiału, niż na niższe i bardziej pękate.

Sklepy sieci wnętrzarskiej DIY zobowiązały się do 2012 r. zmniejszyć ilość opakowań o 15%, ale udało im się uzyskać nawet 25%, częściowo dzięki takim innowacjom, jak przewóz kanap w specjalnych torbach wielokrotnego użytku, zamiast np. w kartonach.

Unilever zobowiązał się, że do 2020 r. zmniejszy o połowę emisję gazów cieplarnianych i ilość odpadów związanych z produktami tej firmy. Wymaga to redukcji zużywanych materiałów i zastanowienia się, jak dać opakowaniom więcej niż jedno życie.

W Wielkiej Brytanii koncern rozpoczął sprzedaż części swych dezodorantów w o połowę mniejszych puszkach, co pozwoliło obniżyć zużycie aluminium o 25% i wymaga o 35% mniej środków transportu. Firma zaczęła też stosować nowego typu butelki na niektóre kosmetyki. Plastik, z którego są zrobione, zawiera pęcherzyki powietrza, dzięki czemu jego ilość i waga spadły o 15%.

Fundacja Ellen MacArthur realizuje wraz ze Światowym Forum Ekonomicznym Projekt MainStream, którego celem jest koordynacja wysiłków miast i biznesu, związanych z projektowaniem opakowań, ich produkcją i pozbywaniem się (z uwzględnieniem recyklingu). Chodzi o taką standaryzację, aby każde miasto czy firma łatwo mogły stać się elementem wspólnego procesu.

Inni sięgają po innowacyjne zmiany na mniejszą skalę, które jednak mogą zatrząść zasiedziałymi branżami. Skórki owoców zainspirowały np. produkcję jadalnych opakowań mrożonego jogurtu o nazwie WikiPearl. Niemniej nawet ten produkt trzeba jeszcze owijać w papier.

Nie wiadomo, kiedy takie zmiany w podejściu do opakowań staną się podstawowym elementem współczesnego życia. Wiadomo za to, że łatwo nie będzie, zważywszy na obecne podejście do inwestycji, złożoność problemu i potrzebę odpowiedniego, wybitnego przywództwa.

 

Na podst. Large Producers and Retailers Cutting Back on Packaging, Beth Gardiner, The New York Times

Zdjęcie: © Depositphotos.com/asife

Sieci społecznościowe

Tagi