Wstępny plan powstrzymania kryzysu klimatycznego

Zespół ekspertów ds. energii opublikował raport dla ONZ, który wytycza kurs, jeśli chodzi o zapobieganie katastrofalnym zmianom klimatu. Analizuje się w nim możliwości technologiczne 15 głównych gospodarek świata. Gdyby je wykorzystać, do 2050 r. można by zmniejszyć emisję dwutlenku węgla na tyle, by zapobiec spustoszeniom i jednocześnie - utrzymać rozsądne tempo wzrostu.

Możemy skorzystać z wniosków zawartych w tym otrzeźwiającym raporcie, ale niezbędne są gruntowne zmiany, jeśli chodzi o sposoby korzystania z energii, a także ogromne inwestycje w rozwój i wdrażanie nowych technologii energetycznych. Potrzebne jest też zupełnie inne podejście międzynarodowej dyplomacji do kwestii walki ze zmianami klimatycznymi.

„Będzie to wymagało współpracy i heroicznego wysiłku” - przestrzega Jeffrey D. Sachs, ekonomista z Uniwersytetu Columbia. Kieruje on Siecią Rozwiązań dla Zrównoważonego Rozwoju przy ONZ, która nadzoruje zespoły z poszczególnych krajów, współpracujące przy powstawaniu raportu.

Zespoły te, po jednym w każdym z 15 państw, analizowały działania niezbędne, aby zapobiec ociepleniu atmosfery Ziemi o więcej niż 2 stopnie Celsjusza powyżej poziomu z ery przedindustrialnej. Taki cel przyjęto 5 lat temu podczas szczytu klimatycznego w Kopenhadze. Aby go osiągnąć, do 2050 r. emisja CO2 musiałyby spaść do 1,6 tony rocznie, w przeliczeniu na mieszkańca naszej planety. Obecnie, w samych tylko USA emisja jest ponad 10 razy wyższa, a w skali globalnej ponad 3 razy. Nie wiemy też dokładnie, jak osiągnąć wytyczony cel.

Zespół amerykański opracował kilka ścieżek, które mogłyby nas do niego przybliżyć. Proponuje on mieszankę energii jądrowej i odnawialnej, a także wychwytywania i składowania CO2. Podobne propozycje przedstawił zespół z Rosji, uwzględniając przy tym korzystny wpływ spodziewanego spadku populacji w tym kraju.

Ale chiński zespół musiał stawić czoła potędze przemysłu ciężkiego w swej ojczyźnie, zużywającego ogromne ilości energii. Udało mu się zaproponować ograniczenie emisji CO2 jedynie do około 3,4 tony na osobę. „Sami przenieśliśmy dużą część przemysłu do Chin. A przemysłowi trudno jest odejść od węgla” – komentuje Sachs.  

Podsumowując wysiłki wszystkich zespołów, opracowano technologiczne plany obniżenia emisji w 15 krajach do około 2,3 tony na osobę. Są jednak podstawy do nadziei. Zespoły spodziewają się poprawy wielu możliwości. Szybsze wdrażanie niektórych technologii może w wielu krajach zapewnić większą tzw. dekarbonizację. Co więcej, prawdopodobne zmiany struktury gospodarek, jak choćby odchodzenie Chin od przemysłu ciężkiego, mogą dodatkowo zmniejszyć emisję CO2.

Najważniejsze, że raport stwarza możliwość zakończenia bezproduktywnego targowania się i zajęcia się problemem na poważnie. Przez 5 lat, odkąd przywódcy krajów z całego świata uznali, że nie wolno dopuścić do wzrostu temperatur o więcej niż 2 stopnie, nikt (aż do teraz) nie zadał sobie trudu, żeby ocenić, jak można by to osiągnąć.

Żaden kraj nie zobowiąże się prawnie do obniżenia emisji CO2 o 80 proc. w ciągu najbliższych 40 lat. Lecz mając taką „mapę drogową”, wiele rządów może dołożyć starań, aby podążać za jej wytycznymi. Wyznaczenie długoterminowej ścieżki może zachęcić do dużych inwestycji, które są konieczne, żeby rozwiązać problem.

Państwa będą też bardziej skłonne do udziału w projekcie, jeśli okaże się, że wszyscy inni też podejmują takie próby. Chińczycy chcą zobaczyć, jak wygląda amerykańska droga do limitu 2 stopni. Szkicowanie ścieżek technologicznych, które prowadzą do niskoemisyjnej gospodarki, jest lepsze, niż abstrakcyjne negocjacje na temat przyszłości klimatu. Oczywiście, nie pozbywamy się głównej przeszkody, która od dziesiątków lat blokuje postępy: ile to wszystko będzie kosztowało i kto za to zapłaci?

Ocena kosztów i propozycja ich rozłożenia zostaną dołączone do kolejnej wersji raportu, która ukaże się wiosną przyszłego roku. Dyskusje na temat alokacji kosztów i transferów technologii wciąż mogą popsuć perspektywy międzynarodowej współpracy. Lecz mimo tych zagrożeń, raport oferuje obiecujące i nowe podejście, które może przyczynić się pokonania wieloletniego impasu w negocjacjach dotyczących zmian klimatycznych. Po raz pierwszy, odkąd mówimy, że możemy powstrzymać wzrost temperatur, będziemy wiedzieć, mniej więcej, jak tego dokonać.

 

Na podst. Blueprints for Taming the Climate Crisis, Eduardo Porter, The New York Times

Sieci społecznościowe

Tagi