Wszyscy jesteśmy aktywnymi inwestorami

Rick Ferri, publicysta Forbesa, autor kilku książek o inwestowaniu i ekspert, jeśli chodzi o fundusze indeksowe, twierdzi, że, tak naprawdę, wszyscy jesteśmy aktywnymi inwestorami. Tyle, że niektórzy są po prostu mniej aktywni, niż inni.

Ferri zauważa: „Zdałem sobie sprawę, że to nie sam proces zarządzania portfelem określa, czy dana strategia jest pasywna, czy aktywna. Znaczenie ma cel tej strategii.
Strategia pasywna stara się śledzić rynki, a jest oczywiste, że same indeksy rynkowe są aktywne. Strategia jest pasywna, gdy celem indeksowego funduszu inwestycyjnego jest podążanie za benchmarkiem. Jest również pasywna, kiedy inwestor wybiera stałą alokację w nisko kosztowe fundusze indeksowe i ETF-y, i obraca nimi, starając się ściśle utrzymać docelową alokację.
Natomiast strategia jest aktywna wówczas, kiedy zarządzający funduszem świadomie i dobrowolnie próbuje pokonać z góry określony benchmark. Ma ona miejsce także wtedy, gdy inwestor lub doradca próbuje pokonywać określone indeksy. Sukces lub niepowodzenie aktywnej strategii są zawsze mierzone w stosunku do benchmarku, z uwzględnieniem kosztów zarządzania i ryzyka.
Czysto bierne inwestowanie nie istnieje, ale to nie powinno mieć znaczenia dla pasywnych inwestorów. Kiedy celem jest osiąganie wyników zgodnych z rynkiem, a nie pokonanie rynku, to w moich książkach nazywam to inwestowaniem pasywnym".
Ja określiłbym to nieco inaczej. Pracując w Orcam z klientami nad zaprojektowaniem ich portfela, zawsze staram się zaznaczyć, że nie są oni „inwestorami". Jedynie „oszczędzają". Posiadacze „portfela oszczędnościowego", w przeciwieństwie do „portfela inwestycyjnego", wyznaczają sobie inne cele, niż przeciętny inwestor, który zawsze uważa, że musi pokonać rynek, bo w innym przypadku będzie przegrany.
Dwa podstawowe cele przy tworzeniu „portfela oszczędnościowego" to ochrona przed ryzykiem utraty jego realnej wartości (siły nabywczej oszczędności) i ochrona przed ryzykiem trwałej straty. Nie zawsze to oznacza, że trzeba grać w „pokonywanie rynku". Należy natomiast generować rozsądne zwroty, przy danym poziomie ryzyka, aby te cele osiągnąć.
Co najważniejsze, wszyscy jesteśmy do pewnego stopnia aktywni. Każdy musi równoważyć portfel, stosować strategię uśredniania kosztów dolara, kupować nowe fundusze, zmniejszać rozmiary portfela, płacić podatki itp. To są różnego rodzaju aktywne techniki. Podejście „pasywne" polega tylko na tym, że kupujemy ryczałtem szeroko zakrojony „agregat" aktywów i sprzedajemy, gdy chcemy inwestycję zamienić na gotówkę. Koncepcja „pasywnego" inwestowanie jest zatem mglistym pojęciem, wymyślonym przez ludzi, którzy w ten sposób chcą odróżnić swój model biznesowy od innych.
Wszyscy zarządzamy aktywnie, choć w różnym stopniu. Ważne, aby pamiętać o tym i starać się zrozumieć, czy stosowane rozwiązania są w naszym przypadku optymalne, czy nie. Inaczej niż Rick Ferri, uważam, że możliwe jest nieco bardziej aktywne i wyrafinowane zarządzanie ryzykiem portfela.

 

 

Na podst. We're all Active Investors, Cullen Roche, Pragmatic Capitalism

Sieci społecznościowe

Tagi