WYBÓR SUMIENIA o. Włodzimierz Zatorski OSB

Z refleksji nad sumieniem wynika, że istnieją inne wewnętrzne struktury, które bierzemy czasem za sumienie, a sumieniem nie są. Kiedy je bierzemy za sumienie, powstają wówczas zasadnicze nieporozumienia. Nawet w najlepszej intencji możemy wtedy robić coś złego. Sumienie fałszywe powoduje ogromne spustoszenie. Dlatego najważniejszą sprawą jest umiejętne odróżnienie głosu sumienia od tego, co pochodzi z czegoś innego.

Nie możemy w tym momencie prowadzić dłuższych rozważań na ten temat. Zajmowałem się tym tematem w książce pt. „Dar sumienia”. W obecnych rozważaniach najważniejsze są dla nas wnioski, jakie z tego rozróżnienia wynikają. Przede wszystkim sumienie można rozpoznać po sposobie jego działania. Ono nie ma w sobie żadnej agresywności. Jeżeli głos sumienia nam coś wyrzuca i to nawet bardzo głośno, to nigdy nie przymusza, nigdy nie odbiera nam wolności. Zwykle się ucisza i od czasu do czasu przypomina, wzywając do uznania grzechu, skruchy, przeproszenia innych, przebaczenia… Kiedy podejmujemy takie działanie, doznajemy pokoju i duchowej radości. Jeżeli głos wewnętrzny jest natarczywy, wymuszający, to nie pochodzi on od sumienia, lecz z naszych kompleksów, fobii, superego itp.

Głos sumienia zawsze apeluje do wolności, dlatego nigdy nie zmusza. Jednocześnie zgodność naszego czynu z sumieniem poznajemy po wspomnianym pokoju. Natomiast nie daje nam ono poczucia pewności, triumfu, satysfakcji, że jesteśmy wspaniali… Takie głosy pochodzą od naszej pychy, która nie harmonizuje z sumieniem. Sumienie, będąc apelem do wolności, jednocześnie pozostawia nam przestrzeń twórczą. Możemy w różny sposób odpowiedzieć na jego głos i np. powiedzieć prawdę rozmaicie. Zazwyczaj nie jest to idealny sposób i w naszym czynie zawsze pozostają niedociągnięcia. Ponieważ głos sumienia jest głosem Boga, a tym samym zawiera w sobie wezwanie na miarę Boga, właściwie nigdy nie jesteśmy w stanie w sposób doskonały odpowiedzieć na ten głos. Ale jednocześnie im bardziej się wsłuchujemy w ten głos, tym bardziej upodabniamy się do Boga i tym bardziej się do Niego zbliżamy. Nasze czyny będą wówczas bardziej doskonałe. Sumienie jest nam dane dla naszego wzrostu, a nie jedynie jako arbiter oceniający dobro lub zło jakiegoś działania.

Wiedząc to, musimy nauczyć się pokory w naszej aktywności. Wszyscy się uczymy i to jest podstawowa prawda, którą musimy zaakceptować, aby prawdziwie podjąć współpracę z własnym sumieniem. Musimy jednocześnie mieć świadomość, że czasem możemy się kierować fałszywym wyczuciem. Dlatego podstawową postawą powinno być wsłuchanie się w to, co do nas przychodzi, czy to ze strony wnętrza, czy z głosów z zewnątrz. Trzeba się przysłuchać tym głosom i zobaczyć, jaki będzie ich efekt. Jeżeli czujemy, że prowadzą do napięć, sporów, rozbudzenia emocji… ogólnie rzecz biorąc, do niepokoju, to raczej nie jest to głos sumienia, lecz głos jakichś ambicji. Owocem sumienia jest zawsze pokój, choćby po przejściu czegoś bardzo trudnego jak np. publiczne przyznanie się do winy. Zazwyczaj uzyskujemy wówczas pokój polegający na tym, że nie musimy niczego ukrywać, tłumaczyć, udawać... stajemy się wolni i możemy być sobą.

Wydaje się, że każda wspólnota, w szczególności np. wspólnota radnych odpowiedzialnych za rządy w mieście, wspólnota posłów odpowiedzialnych za tworzenie właściwego prawa i przepisów odnoszących się do funkcjonowania państwa, jest wspólnotą wzajemnie uzupełniających się osób. Nikt nie jest człowiekiem wszechwiedzącym i umiejącym wszystko właściwie ocenić i rozwiązać. Każdy jest zagrożony fałszywymi mniemaniami czy ciasną ideologią. Dlatego inni, w tym także przeciwnicy polityczni, mogą pomóc mu uwolnić się od fałszywych postaw zarówno w wymiarze intelektualnym, jak i w wymiarze życiowym. Prowadząc spory, musimy wiedzieć, że przeciwnik ma też jakieś racje. Prawie nigdy racja nie jest tylko po jednej stronie. To, co najważniejsze w tych sporach, to nie przeforsowanie swego, ale w wymiarze społecznym: dobro wspólne, a w wymiarze osobistym nauka rozpoznawania głosu sumienia, a przez to odkrywanie prawdy o sobie, a właściwie prawdziwego swojego „ja”. Kiedy spór i walka stają się ważniejsze od dobra wspólnego, to tym samym ani nie dojdziemy do realizacji tego dobra, ani sami nie poznamy prawdy o sobie. Pozostaniemy na poziomie wyobrażeń na swój temat i nadal będziemy starali się je uparcie realizować.

Wybór sumienia oznacza wejście w niezwykłą przygodę poznawania siebie takim, jakim zostaliśmy stworzeni, a co pozostaje dla nas ciągle tajemnicą. A tajemnica ta jest wielka, większa niż jesteśmy w stanie sobie to wyobrazić. Sumienie jest dla nas nauczycielem na drodze do odkrycia tej najważniejszej w naszym życiu prawdy, dlatego nie ma niczego ważniejszego w naszym życiu, jak przyjęcie sumienia i stanie się jego uczniem.

O. Włodzimierz Zatorski OSB

Autor

 

O. Włodzimierz Zatorski OSB - mnich z Opactwa Benedyktynów w Tyńcu. Urodzony w 1953 r. Do klasztoru wstąpił po ukończeniu fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1980 r. Uroczystą profesję złożył w 1984 r., a w 1987 r. został wyświęcony na kapłana. W latach 1991–2007 dyrektor Wydawnictwa Benedyktynów TYNIEC. Był przeorem i magistrem nowicjatu. Obecnie szafarz klasztorny, opiekun oblatów i rekolekcjonista.

Dotychczas opublikował: Przebaczenie (1996), Kiedy mówimy „Ojcze nasz…” (1999), Usłyszeć słowo Boże (1999), Przewodniczka wiary (2001), Psalmy – szkoła mądrości (2004), Od bogów pogańskich do Boga żywego (2004) – wywiad z prof. Anną Świderkówną, Otworzyć serce (2005),Droga człowieka (2006), Milczeć, aby usłyszeć (2007), Pokora (2008), Kto pragnie szczęścia(2008), Tyniecka droga krzyżowa (2008), Dziesięciokrąg (2009), Rozważania liturgiczne na każdy dzień. T. 1: Adwent i okres Bożego Narodzenia (2009), T. 2a: Wielki Post (2010), T. 2b: Okres wielkanocny (2011), T. 3: Okres zwykły 1–11 (2010) , T. 4: Okres zwykły 12–23 (2010), T. 5: Okres zwykły 24–34 (2010), Acedia dziś (2010), Boże miłosierdzie (2011), Ład i pokój (2011), Osiem duchów zła (2012), Po owocach poznacie (2012), Prawda w życiu człowieka (2013),  Po obu stronach rzeki (2013),  Słowo wcielone (2014), Jesteśmy ludźmi i nie wiemy, kim jesteśmy (2015).

Wszystkie artykuły autora

Sieci społecznościowe

Tagi