Wzrastać wraz z celami Anselm Grün OSB

Jezus mówi nam w przypowieści, jak mamy iść po naszej drodze życia: kto orze pole, nie może ciągle patrzeć na bruzdy, które pozostawił za sobą, bo inaczej będą krzywe. Musi patrzeć przed siebie i nie upewniać się ciągle, czy wszystko było w porządku. Jezus zachęca nas, abyśmy nie patrzyli na siebie z perspektywy przeszłości i doświadczeń wcześniejszych ograniczeń, lecz odważnie szli do przodu. Oracz nie wie, na jak długo wystarczy mu sił, ale dopóki orze, nie powinien ustawać. Tak długo, jak ktoś będzie miał cel przed oczyma, będzie miał też siłę do pracy. Cele uaktywniają nowe potencjały. Friedrich Schiller zauważył trafnie, iż „człowiek wzrasta wraz z celem”. Tego patrzenia naprzód nie można oczywiście absolutyzować. Muszę również prawidłowo ocenić swoje własne siły. Jeśli jednak będę spoglądać wstecz na siły, które miałem kiedyś, nie dowiem się nigdy, ile mi ich jeszcze pozostało. Siła wzrasta wraz z celem. Kto obiera sobie jakiś cel i dąży do niego, dostrzeże swoje możliwości, pokona swoje dotychczasowe ograniczenia i napotka następne. Powinien wtedy zatrzymać się na nich do tego momentu, aż poczuje nowy impuls do zmagania się z nimi. Dopiero kiedy pokonam swoje ograniczenia, dowiem się, gdzie leży ich kres. Kto nigdy nie dochodzi do granic ani poza nie, nie dojdzie daleko. Ciągłe pielęgnowanie dobrego samopoczucia stanie się w końcu nudne. Kto pokonuje swoje ograniczenia, ma przede wszystkim lepsze samopoczucie.

W czasie rozmów spotykamy ludzi, którzy chowają się w cieniu swoich ograniczeń. Obawiają się, aby w społeczeństwie nie posiadającym granic, sami nie pozostali bez nich. Strach ten jest uzasadniony. Kto jednak nim będzie się kierował, tego życie będzie coraz ciaśniejsze. Znikną wyzwania stawiane przez życie. Tacy ludzie nie będą w stanie czymkolwiek się zachwycić. Będą się obawiać, aby czegoś nie stracić, wyruszając w drogę i pokonując swoje ograniczenia poprzez zaangażowanie się w jakąś sprawę. W ten sposób ich życie stanie się bezowocne. Będą skarżyć się na nie, zamiast zdobyć się na odwagę i wyruszyć na szerokie pola życia.

Jezuita Alfred Delp, który był więziony przez gestapo, w obliczu grożącej śmierci z rąk nazistów, napisał na kartce: „Wolność stanie się udziałem człowieka, kiedy przekroczy on swoje ograniczenia.” W ciasnocie więzienia Delp doświadczył wewnętrznej wolności, której mu nikt nie był w stanie odebrać, nic nie mogło jej zakłócić – nawet śmierć. W czasie pierwszych nocy spędzonych w więzieniu Delp niemal się nie załamał, tak okrutne spotykały go tortury. Jednak po kilku dniach aresztu pokonał granicę swojego cierpienia i osiągnął taką wolność, która zdumiała nawet jego oprawców. W największej zewnętrznej niewoli otworzył się na nieograniczoność Boga. Swoje doświadczenia – spisane rękami zakutymi w kajdany – przekazał przyjaciołom na wolności ze słowami: „Trzeba skierować żagle na powiew nie mający końca, wtedy dopiero poczujemy, do jakiej podróży jesteśmy zdolni.”

 

 

Anselm Grün OSB, Ramona Robben, Ustalać granice – szanować granice

Aby nasze wzajemne relacje były udane – duchowe impulsy

Tłumaczenie z niemieckiego: Ewa Anna Piasta

 

Sieci społecznościowe

Tagi