Za dużo na głowie? Jak poznać swoje granice

Podziwiana przyjaciółka poprosiła, abyś zajęła się zbiórką pieniędzy. To sporo pracy, a ty masz pełen etat. Ale spójrz na nią: pracująca mama, działa w komitecie rodzicielskim, właśnie zaliczyła swój pierwszy maraton, muzykuje z córką, a nawet prowadzi aktywne życie towarzyskie. Dlaczego ty nie potrafisz robić tak wielu rzeczy, jak ona? I jak jej odmówić, kiedy poczujesz, że bierzesz na siebie za dużo?

Czuły punkt u każdego jest inny. Niestety, większość ludzi nie wie, kiedy osiąga swoje granice i powinna przestać godzić się na przyjmowanie nowych obowiązków. Wielu naśladuje szefa, który nigdy nie mówi „nie” nowym wyzwaniom lub kolegę, który godzi karierę zawodową i zasiadanie w radzie nadzorczej z życiem rodzinnym.

„Zdolność danej osoby do realizacji wielu zadań jest uzależniona od genów i wczesnych doświadczeń” - mówi Amit Sood, profesor medycyny w Mayo Clinic College of Medicine. Niektórzy dziedziczą tendencję, by silniej reagować na stres i przeciążenie. Ci, którzy w dzieciństwie otrzymują wiele troski i ciepła, a zarazem doświadczają przeciwności, które wzmacniają ich odporność psychiczną (byle nie za dużo), często radzą sobie lepiej.

Osobowość też ma znaczenie. Altruizm to cecha, która pomaga ludziom odnaleźć sens w realizacji zadań. Sprawia, że mogą robić więcej bez szkodliwych skutków. Z kolei osoby neurotyczne, bardziej podatne na doświadczanie negatywnych emocji, takich jak lęk lub gniew, mają więcej trudności z pełnieniem wielu ról naraz.

Cali Yost szacuje, że tylko 15% pracowników z firm, w których prowadziła treningi, radziło sobie bez wysiłku z długimi listami rzeczy do zrobienia. Mieli do tego naturalne predyspozycje. Zazwyczaj prowadzili jeden kalendarz zadań, realizowanych w pracy, w życiu rodzinnym, w działalności osobistej i społecznej. To pomagało im ogarnąć całość i nie zapominać o ważnych sprawach. Większość z nich była mistrzami współpracy, komunikacji i koordynacji, potrafiącymi pomagać i prosić o pomoc.

Ale niewielu ma dobre wyczucie swej zdolności do zajmowania się wieloma zadaniami i aktywnościami. Kiedy zaczynają być przeciążeni, najpierw nie radzą sobie z obowiązkami. Spóźniają się po odbiór dzieci ze szkoły albo zapominają o spotkaniach z klientami.

Inne wczesne objawy przeciążenia obejmują bezsenność, drobne choroby, wzrost ciśnienia krwi lub częste bóle. Towarzyszą im sygnały emocjonalne: drażliwość i niepokój. Trener przywództwa, Janet Harvey, nazywa to syndromem „wystrzępionych krawędzi”. Jesteś wtedy opryskliwy wobec kolegów, przerywasz im wpół zdania i kończysz za nich wypowiedzi oraz masz obsesję na punkcie tego, czego nie dałeś rady zrobić. Coraz bardziej cierpią twoje relacje i życie towarzyskie. Niektórzy ludzie tracą zdolność do powiedzenia „nie”, do negocjacji przy podejmowaniu zobowiązań.

Przeciążenie osłabia też zdolności poznawcze, pamięć operacyjną i koncentrację. Utrudnia oderwanie się od pracy i zrelaksowanie, zapoczątkowując spiralę zmęczenia i odkładania obowiązków, co wykazało nowe badanie, opublikowane w International Journal of Stress Management.

Paradoksalnie, niektórzy ludzie uczą się jak nie przekraczać swoich indywidualnych granic obciążenia, dodając coś nowego do swojej listy rzeczy do zrobienia. „To jest zwykle coś, co sprawia im przyjemność, pobudza i stwarza perspektywę ograniczenia aktywności, która jest im niemiła” - mówi trenerka przywództwa Pat Mathews. Pracowała kiedyś z pewnym menedżerem z branży informatycznej, który rozważał odejście z pracy dlatego, że czuł się silnie wypalony. Zamiast tego, poświęcił więcej czasu na śpiewanie w grupie, co sprawiało mu wiele radości. Jednocześnie, porzucił stresujące stanowisko w zarządzie wspólnoty mieszkaniowej. Zmiany pobudziły go do tego stopnia, że zaczął spędzać więcej czasu z rodziną i stał się bardziej cierpliwy w stosunku do pracowników.

 

Na podst. Are You Too Busy? How to Know Your Limits, Sue Shellenbarger, The Wall Street Journal

Sieci społecznościowe

Tagi