Zakupy dobre dla twojej duszy?

Żyjemy w społeczeństwie konsumpcyjnym i fakt ten ma ogromny wpływ na naszą praktykę duchową. Kupujemy zdecydowanie za dużo rzeczy. Wypełniamy nimi swoje życie, zastępując to, co naprawdę wartościowe. Posiadamy tak wiele niepotrzebnych przedmiotów, że nie mieszczą się już w naszych domach. Mimo to nadal stoimy w kolejkach do kas w supermarketach. Po co? Ponieważ chcemy mieć jeszcze więcej.

Współcześni ludzie stali się uzależnieni od kupowania nowych rzeczy. Niestety, nasze społeczeństwo ukształtowało się w taki sposób, że wartość człowieka określa się na podstawie jego stanu posiadania. Nie liczy się to, co dajemy światu od siebie, ale ilość konsumowanych przez nas zasobów.

Duchowość kontra konsumpcja

Powyższe pojęcia zdają się wzajemnie wykluczać. Duchowość jest uważana za subtelną sferę wewnętrzną; wydaje się być głęboko przeciwstawna materialistycznym pragnieniom. Budda wyrzekł się bogactwa i władzy na rzecz duchowych poszukiwań; Jezus nawoływał do życia w ubóstwie. Już sam fakt zajmowania się kwestiami duchowymi sprawia, że człowiek ma mniej materialistycznych zapędów. Skromność i ubóstwo wydają się być nieodłączną cechą prawdziwej duchowości.

Czy to znaczy, że zakupy w hipermarketach odciągają nas od duchowości? Poniekąd tak, ponieważ kierują uwagę na sprawy mało istotne, czyniąc z nich najważniejsze. Dla wielu ludzi największe znaczenie ma dobry samochód, system kina domowego, markowe ubrania – i inne oznaki bogactwa oraz statusu społecznego.

Wielu przywódców i nauczycieli duchowych twierdzi, że pożądanie materialnych przedmiotów oraz sławy czy bogactwa jest sprzeczne ze ścieżką życia duchowego. Przekonują, że wyższy poziom rozwoju wewnętrznego łączy się w widoczny sposób ze zmniejszonym pragnieniem konsumpcji.

Zdobywanie dóbr materialnych jest jednak nieodzownym elementem ludzkiej egzystencji. Nie ma co udawać, że jest inaczej. Ograniczanie konsumpcji to dobre działanie, ale całkowite jej wyeliminowanie nigdy nie będzie miało miejsca. W związku z tym nasuwa się pytanie: jak pogodzić materialną naturę człowieka z jego sferą duchową?

Konflikt między duchowością a materialistycznymi popędami jest tylko pozorny. Pojawia się wówczas, gdy ktoś zaczyna popadać w skrajność jednego, bądź drugiego. Zbytnie przywiązanie do dóbr doczesnych powoduje cierpienie, ale tak samo jest w przypadku odrzucenia fizyczności. Jak we wszystkim, należy dążyć do zdrowej równowagi – właściwe życie to życie w pełnej harmonii. Nie chodzi więc – jak postuluje wielu nauczycieli – o odrzucanie dóbr materialnych, lecz o to, by nie przywiązywać się do nich nadmiernie. Sam fakt posiadania rzeczy nie wpływa negatywnie na rozwój duchowy. Liczy się sposób, w jaki ktoś postrzega swoją własność.

 

Sieci społecznościowe

Tagi