Zamiast maratonu, biegaj na jedną milę

Ta nowość rozpowszechnia się szczególnie wśród początkujących, dzieci i maratończyków na emeryturze, którzy wolą przekraczać linię mety w ciągu kilku minut, a nie paru godzin.

Wydawałoby się, że trenowanie do maratonu bardziej sprzyja kondycji, niż przemierzanie znacznie krótszych dystansów. Jednak z badania, opublikowanego w piśmie American College of Cardiology, wynika, że amatorzy obu biegów żyją średnio o 3 lata dłużej, niż ci, którzy nie biegają. Jednocześnie, osoby biegające przez mniej niż godzinę tygodniowo żyją dłużej, niż te, które biegają w tygodniu przez ponad 3 godziny.

Przybywa opracowań naukowych sugerujących, że korzyści z uprawiania sportów wytrzymałościowych mogą po dłuższym okresie ich praktykowania zmaleć lub nawet zaniknąć. Pojawiają się też kolejne dowody na to, że niewielkie dawki intensywnego wysiłku mogą być równie pożyteczne, jak ćwiczenia wytrzymałościowe. 30-minutowe sesje, gdy na przemian to przez 10 minut intensywnie ćwiczymy, to odpoczywamy, poprawiają naszą wydolność aerobową, wydolność tlenową mięśni szkieletowych i tolerancję wysiłku, a także zmniejszają ryzyko zachorowań.

To dobra wiadomość dla tych, którzy nie mają czasu na trening maratoński, jak pan Gilland, niedawno zatrudniony w firmie Blackstone. Nowa praca zajmuje mu ponad 40 godzin tygodniowo: często ma zaledwie pół godziny dziennie na ćwiczenia.

Wyciąga z tego, ile się da, czasami przebiegając ulicami 4 mile, a czasami mniej. Biega też po schodach, pływa, podnosi ciężary i ćwiczy jogę. Trenowanie do szybkiego wyścigu wymaga morderczych sprintów.

 

Na podst. Run a Mile Race, Instead of a Marathon, Kevin Helliker, The Wall Street Journal

Sieci społecznościowe

Tagi