Zarządzający aktywami myślą o nowym miejscu do prowadzenia handlu

Niektóre z największych na świecie firm zarządzających aktywami rozważają stworzenie wspólnej platformy obrotu akcjami, w odpowiedzi na wyścig technologiczny związany z transakcjami o wysokiej częstotliwości.

Bostońska Fidelity (1,9 bln dol. w aktywach) sonduje rywali, czy byliby skłonni przenieść transakcje akcjami do centrum, które konkurowałoby z tradycyjnymi giełdami i tzw. ciemnymi pulami płynności. Wśród zainteresowanych nową platformą, którą nazwano Sakura (czyli Kwiat Wiśni po japońsku), jest, m.in., największy na świecie menedżer aktywów – firma BlackRock (zarządza majątkiem wartym 4,3 bln dol.). Dyskusja na temat nowego projektu pozostaje jednak na razie w fazie wstępnej, gdyż, jak przyznają związane z nim osoby, jego realizację utrudniają liczne przeszkody.

Obrót akcjami jest rozdrobniony na wiele miejsc (13 giełd i 50 alternatywnych platform handlowych), co frustruje duże firmy inwestycyjne, nawet jeśli niektóre z nich wykorzystują to do uzyskiwania przewagi konkurencyjnej i obniżania kosztów.

Firmy te muszą zwiększać wydatki na technologie, które chroniłyby je przed skutkami działalności spekulantów, zajmujących się handlem o wysokiej częstotliwości. Ci drudzy stosują algorytmy, by wywąchać, co zamierzają duzi gracze. Wykorzystują złożoność obecnego systemu, aby zgarniać niezliczone, mikroskopijne zyski z błyskawicznych operacji. Szczególnie Fidelity zwiększyła swoje wydatki na technologie, aby nie wysyłać sygnałów, z których mogliby zrobić użytek spekulanci.

W ostatnich tygodniach, po publikacji książki Michaela Lewisa „Flash Boys: Wall Street Revolt” („Chłopcy-błyskawice: bunt na Wall Street”), na nowo rozgorzała debata, czy handel o wysokiej częstotliwości jest dobry dla rynków, czy zły. Przewodnicząca SEC, Mary Jo White, powiedziała, że obrót akcjami wymaga gruntownego przeglądu.

BlackRock opublikowała niedawno dokument programowy, w którym pisze, że organy regulacyjne powinny bardziej intensywnie pracować nad przygotowaniem precyzyjnych zasad, zwiększających stabilność rynku i ograniczających niektóre, bardziej drapieżne strategie handlu o wysokiej częstotliwości.

W dokumencie czytamy: „Giełdy i organy nadzoru muszą ustanowić solidne ramy kontroli i identyfikacji nadużyć, by ukrócić przypadki manipulacyjnych praktyk. Ponadto, organy nadzoru powinny wychwycić luki w systemie i je pozamykać”.

Celem Sakury jest stworzenie platformy obrotu akcjami, której zasady działania byłyby mniej skomplikowane, a handel na niej byłby bardziej przejrzysty.

Większość dużych firm zarządzających aktywami dokonała już „internalizacji” transakcji i fundusze, które chcą sprzedać konkretne akcje, mogą dopasowywać swoją ofertę do tych, które pragną dodać te walory do swoich portfeli. Sakura byłaby platformą łączącą możliwości i kreującą większą pulę płynności.

 

 

Na podst. Big asset managers eye new trading venue, Stephen Foley i Arash Massoudi, The Financial Times

 

Sieci społecznościowe

Tagi