ZARZĄDZANIE ŚWIECKIE A ZARZĄDZANIE W KLASZTORZE - dyskusja o. Włodzimierz Zatorski OSB

Głos z sali: Czy ojciec widzi różnicę między zarządzaniem w klasztorze a rządzeniem w firmie?

W. Zatorski OSB: Istnieją ogólne zasady współżycia między ludźmi wynikające z prawa, które nimi rządzą. Jeśli są one łamane, prowadzi to do choroby, do niewłaściwych zachowań, które powodują w efekcie nieporozumienia we wspólnocie i małą sprawność w działaniu. Organizacje, w których funkcjonujecie, są zupełnie różne: np. szkoła albo firma gastronomiczna nastawiona na obsługę klienta, który przychodzi na chwilę i odchodzi, firma produkcyjna, samorządy lokalne itd. W szkole musi istnieć jakiś zamysł, cel, program, trzeba całościowo budować człowieka, co trwa przez lata. Jeżeli mamy inne cele, inne zadania, mamy do czynienia z innym mechanizmem. Różnice między wami [tj. zarządzaniem w firmach] są często większe niż między tym, o co chodzi w klasztorze a zarządzaniem np. domem gości. Niemniej takie zarządzanie musi uwzględnić osobową naturę człowieka i jego wolność, z którą wiąże się godność. Brak uwzględnienia podstawowych zasad w kierowaniu ludźmi wszędzie, także w klasztorze, przynosi fatalne skutki. W klasztorze jedynie są inaczej ustalone priorytety niż w zwykłych firmach lub wspólnotach świeckich. Zawsze cele nadają zasadniczy tenor zarządzaniu.

Głos z sali: Pojawia się praktyczna kwestia odnośnie do pytania się pracowników. Wydaje mi się, że jestem otwarta na rozmowy, dowiadywanie się, o co chodzi w pracy poszczególnych osób, potrafię słuchać ich pytań, prosić o ich zdanie, natomiast nie umiem sobie poradzić z tym, że 50% przekazywanych informacji to plotki i donoszenie na innych. Są one zazwyczaj robione tak sprytnie, że czasem daję się nabrać.

W. Zatorski OSB: Plotka to jest to, co Księga Syracha nazywa „trzecim językiem”. Również papież Franciszek ostatnio parę razy ostro wypowiadał się na temat plotkowania.

Chrześcijanin niech się ugryzie w język, zanim zacznie plotkować. Czyż nie wiecie, ile zła wyrządzają plotki Kościołowi, parafiom, wspólnotom! Ugryź się w język, zanim zaczniesz plotkować! Zrobi ci to dobrze, bo język ci spuchnie i nie będziesz mógł mówić i plotkować (audiencja ogólna z 25 września 2013 roku, cyt. za Radiem Watykańskim).

I tak diabeł próbuje rozpętać wojnę wewnętrzną, taki rodzaj duchowej wojny domowej. To taka wojna, której nie prowadzi się przy pomocy znanych broni, ale przy pomocy języka. Bronią tej wojny są plotki. I tego od was żądam, byście się wzajemnie przed tym bronili. Plotka to język, którym nie wolno rozmawiać w Watykanie, to język zakazany, bo to język diabła, który dzieli, aby bracia stali się wrogami. A wtedy zwycięzcą będzie on. Oto pokusa, oto kąkol. Prośmy św. Michała, aby wsparł nas w tej wojnie: nigdy nie mówić źle o innym, nigdy nie nadstawiać ucha na plotki. Jeśli usłyszę, że ktoś plotkuje, powstrzymam go: «Tu nie wolno plotkować! Otwórz bramę św. Anny, idź na zewnątrz i tam plotkuj! Tutaj nie wolno!». Dobre ziarno i owszem: mówić dobrze jeden o drugim – tak, ale siać kąkolu nie wolno! (homilia z mszy świętej dla żandarmerii watykańskiej, 28 września 2013 roku, cyt. za Radiem Watykańskim).

„Trzeci język” to jest szatan w zespole. Taka jest ogólna zasada obowiązująca niezależnie czy to jest szkoła, czy gastronomia, czy klasztor. Ten, kto wprowadza zamieszanie, nie ma miejsca w zespole. Tolerowanie go oznacza trzymanie szatana u siebie. Ludziom to trzeba wyraźnie powiedzieć, że takie są zasady. Jeśli się dwóch kłóci, a „trzeci język” jest winny, to musi wylecieć z pracy właśnie ten „trzeci język”. Nie ma innego rozsądnego rozwiązania.

Zacytujmy w całości tekst z Księgi Syracha:

13 Przeklinajcie potwarcę i dwujęzycznego:
wielu bowiem zgubili żyjących w zgodzie.
14 Trzeci język wielu uczynił nieszczęśliwymi
i skazał ich na tułaczkę od narodu do narodu,
zburzył miasta potężne
i domy możnych obalił.
15 Trzeci język oddalił żony od mężów
i pozbawił je owocu ich trudów.
16 Kto nastawia mu ucha, nie znajdzie spoczynku
ani nie będzie mieszkał spokojnie.
17 Uderzenie rózgi wywołuje sińce,
uderzenie języka łamie kości.
18 Wielu padło od ostrza miecza,
ale nie tylu, co od języka.
19 Szczęśliwy, kto przed nim był zasłonięty,
kto nie doświadczył jego złości,
kto nie dźwigał jego jarzma
i nie był związany jego pętami.
20 Jarzmo jego to jarzmo żelazne,
a pęta jego - pęta z brązu.
21 Straszna jest śmierć, którą on sprowadził,
nawet Szeol jest lepszy od niego.
22 Nie będzie on panował nad bogobojnymi
i nie będą się palili w jego płomieniu.
23 Natomiast ci, którzy Pana porzucają, weń wpadną,
zapali się w nich i nie będzie wygaszony;
jak lew będzie przeciw nim wysłany
i rozszarpie ich jak pantera.
24 Uważaj! Otocz posiadłość swą płotem z cierni,
srebro swoje i złoto mocno zawiąż;
25 słowom twoim spraw wagę i ciężarki,
a ustom drzwi i zasuwę!
26 Uważaj, abyś się w nim nie potknął,
i byś nie upadł przed tym, kto ci gotuje zasadzkę. (Syr 28,13-26)

Podobne treści znajdziemy w trzecim rozdziale Listu św. Jakuba:

1 Niech zbyt wielu z was nie uchodzi za nauczycieli, moi bracia, bo wiecie, iż tym bardziej surowy czeka nas sąd. 2 Wszyscy bowiem często upadamy. Jeśli kto nie grzeszy mową, jest mężem doskonałym, zdolnym utrzymać w ryzach także całe ciało. 3 Jeżeli przeto zakładamy koniom wędzidła do pysków, by nam były posłuszne, to kierujemy całym ich ciałem. 4 Oto nawet okrętom, choć tak są potężne i tak silnymi wichrami miotane, niepozorny ster nadaje taki kierunek, jak odpowiada woli sternika. 5 Tak samo język, mimo że jest małym członkiem, ma powód do wielkich przechwałek. Oto mały ogień, a jak wielki las podpala. 6 Tak i język jest ogniem, sferą nieprawości. Język jest wśród wszystkich naszych członków tym, co bezcześci całe ciało i sam trawiony ogniem piekielnym rozpala krąg życia. 7 Wszystkie bowiem gatunki zwierząt i ptaków, gadów i stworzeń morskich można ujarzmić i rzeczywiście ujarzmiła je natura ludzka. 8 Języka natomiast nikt z ludzi nie potrafi okiełznać, to zło niestateczne, pełne zabójczego jadu. Przy jego pomocy wielbimy Boga i Ojca i nim przeklinamy ludzi, stworzonych na podobieństwo Boże. 10 Z tych samych ust wychodzi błogosławieństwo i przekleństwo. Tak być nie może, bracia moi! 11 Czyż z tej samej szczeliny źródła wytryska woda słodka i gorzka? 12 Czy może, bracia moi, drzewo figowe rodzić oliwki albo winna latorośl figi? Także słone źródło nie może wydać słodkiej wody. (Jk 3,1−12)

Na początku trzeba wyraźnie podać uniwersalną zasadę: „Jeśli ktoś rozsiewa plotki, nie ma on miejsca w zespole. Nie będzie tolerowany w tym zespole. W tym zespole trzeba się nauczyć mówić prawdę wprost. Jeżeli ktoś coś mówi, musi być za to odpowiedzialny”.

O. Włodzimierz Zatorski OSB

Autor

 

O. Włodzimierz Zatorski OSB - mnich z Opactwa Benedyktynów w Tyńcu. Urodzony w 1953 r. Do klasztoru wstąpił po ukończeniu fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1980 r. Uroczystą profesję złożył w 1984 r., a w 1987 r. został wyświęcony na kapłana. W latach 1991–2007 dyrektor Wydawnictwa Benedyktynów TYNIEC. Był przeorem i magistrem nowicjatu. Obecnie szafarz klasztorny, opiekun oblatów i rekolekcjonista.

Dotychczas opublikował: Przebaczenie (1996), Kiedy mówimy „Ojcze nasz…” (1999), Usłyszeć słowo Boże (1999), Przewodniczka wiary (2001), Psalmy – szkoła mądrości (2004), Od bogów pogańskich do Boga żywego (2004) – wywiad z prof. Anną Świderkówną, Otworzyć serce (2005),Droga człowieka (2006), Milczeć, aby usłyszeć (2007), Pokora (2008), Kto pragnie szczęścia(2008), Tyniecka droga krzyżowa (2008), Dziesięciokrąg (2009), Rozważania liturgiczne na każdy dzień. T. 1: Adwent i okres Bożego Narodzenia (2009), T. 2a: Wielki Post (2010), T. 2b: Okres wielkanocny (2011), T. 3: Okres zwykły 1–11 (2010) , T. 4: Okres zwykły 12–23 (2010), T. 5: Okres zwykły 24–34 (2010), Acedia dziś (2010), Boże miłosierdzie (2011), Ład i pokój (2011), Osiem duchów zła (2012), Po owocach poznacie (2012), Prawda w życiu człowieka (2013),  Po obu stronach rzeki (2013),  Słowo wcielone (2014), Jesteśmy ludźmi i nie wiemy, kim jesteśmy (2015).

Wszystkie artykuły autora

Sieci społecznościowe

Tagi