Zaufaj ziołom

Ro­ślin­ny­mi pre­pa­ra­ta­mi dziś sku­tecz­nie wspo­ma­ga się le­cze­nie wielu po­waż­nych cho­rób. Zioła po­ma­ga­ją przy scho­rze­niach ukła­du od­de­cho­we­go, krą­że­nia, prze­wo­du po­kar­mo­we­go, dróg mo­czo­wych.

Są przy­dat­ne nawet w przy­pad­ku no­wo­two­rów. Ła­go­dzą bo­wiem do­le­gli­wo­ści zwią­za­ne z che­mio­te­ra­pią i dzię­ki temu mogą przy­spie­szać pro­ces le­cze­nia. No­wo­cze­sne zio­ło­lecz­nic­two, na­zy­wa­ne ra­cjo­nal­ną fi­to­te­ra­pią, zdo­by­ło uzna­nie wśród na­uko­wych au­to­ry­te­tów i stało się peł­no­praw­ną czę­ścią współ­cze­snej me­dy­cy­ny, jed­nym z dzia­łów far­ma­ko­te­ra­pii.

Co dzia­ła w zio­łach?

Swoje wła­ści­wo­ści lecz­ni­cze zioła za­wdzię­cza­ją obec­no­ści związ­ków czyn­nych bio­lo­gicz­nie. Dotąd po­zna­no ponad 50 ty­się­cy róż­nych sub­stan­cji ro­ślin­nych, z któ­rych wiele wy­ka­zu­je wy­raź­ne wła­ści­wo­ści lecz­ni­cze. Do naj­waż­niej­szych na­le­żą:

Fla­wo­no­idy, czyli na­tu­ral­ne barw­ni­ki ro­ślin. Wy­stę­pu­ją m.​in. w owo­cach (szcze­gól­nie cy­tru­so­wych), wa­rzy­wach (np. po­mi­do­rach, bro­ku­łach, pa­pry­ce, sa­ła­cie), kaszy gry­cza­nej, ro­śli­nach strącz­ko­wych (w soi). Po­pra­wia­ją pracę ukła­du krą­że­nia, mają dzia­ła­nie prze­ciw­za­pal­ne, chro­nią wą­tro­bę.

An­to­cy­ja­ny to barw­ni­ki ro­ślin­ne w ko­lo­rze czer­wo­nym, nie­bie­skim lub fio­le­to­wym. Jest ich szcze­gól­nie dużo w kwia­tach bła­wat­ka, malwy czar­nej, w owo­cach bo­rów­ki czer­ni­cy, aro­nii, bzu czar­ne­go. Zmniej­sza­ją kru­chość na­czyń wło­so­wa­tych i po­pra­wia­ją ostrość wi­dze­nia. Dzia­ła­ją prze­ciw­za­pal­nie i prze­ciw­u­tle­nia­ją­co.

An­tra­związ­ki znaj­du­ją się np. w soku z aloesu, ko­rze­niu kru­szy­ny, rze­wie­nia, li­ściach i strącz­kach se­ne­su oraz korze sza­kła­ku ame­ry­kań­skie­go. Wszyst­kie mają dzia­ła­nie prze­czysz­cza­ją­ce.

Al­ka­lo­idy to silne na­tu­ral­ne tru­ci­zny. Sto­so­wa­ne w od­po­wied­nich daw­kach, są wy­ko­rzy­sty­wa­ne do le­cze­nia wielu cho­rób. Al­ka­lo­idem jest np. atro­pi­na (wy­stę­pu­ją­ca w wil­czej ja­go­dzie). Do tej grupy na­le­ży też ko­fe­ina (za­war­ta w li­ściach her­ba­ty, i w na­sio­nach kawy). Uła­twia ona ko­ja­rze­nie, znosi zmę­cze­nie, sen­ność. Al­ka­lo­idy ziela mę­czen­ni­cy dzia­ła­ją uspo­ka­ja­ją­co. Che­li­do­ni­na znaj­du­ją­ca się w ja­skół­czym zielu dzia­ła żół­cio­pęd­nie i roz­kur­czo­wo.

Fe­no­le są związ­ka­mi, które mają wła­ści­wo­ści m.​in. de­zyn­fe­ku­ją­ce, prze­ciw­go­rącz­ko­we, ha­mu­ją roz­wój bak­te­rii. Echi­no­ko­zyd (naj­wię­cej jest go w je­żów­ce) po­bu­dza od­por­ność or­ga­ni­zmu. Cy­na­ry­na (znaj­du­je się w kar­czo­chach) dzia­ła żół­cio­pęd­nie.

Garb­ni­ki mogą pomóc w ha­mo­wa­niu nie­wiel­kich krwa­wień. Wią­żąc biał­ka, wy­twa­rza­ją na po­wierzch­ni błon ślu­zo­wych czy też skóry ro­dzaj po­wło­ki ochron­nej. Ta ich cecha wy­ko­rzy­sty­wa­na jest przy pro­duk­cji leków ła­go­dzą­cych stany za­pal­ne skóry i błon ślu­zo­wych. Za­sto­so­wa­ne we­wnętrz­nie, dzia­ła­ją prze­ciw­bie­gun­ko­wo. Naj­wię­cej garb­ni­ków znaj­du­je się w korze dębu, kłą­czu pię­cior­ni­ka, kłą­czu wę­żow­ni­ka, li­ściach orze­cha wło­skie­go, je­ży­ny, szał­wii, her­ba­ty.

Krót­ko, dłu­żej, naj­dłu­żej

Zioła mogą nie­mal na­tych­miast przy­nieść ulgę np. przy go­rącz­ce lub drob­nych do­le­gli­wo­ściach, np. ka­ta­rze. Na­to­miast jeśli cier­pisz na cho­ro­bę prze­wle­kłą, po­zy­tyw­nych skut­ków le­cze­nia spo­dzie­waj się naj­wcze­śniej po kilku ty­go­dniach. Leki ro­ślin­ne dzia­ła­ją ła­god­niej i wol­niej niż leki che­micz­ne. Na po­cząt­ku zio­ło­wej ku­ra­cji mo­żesz nawet nie do­strze­gać efek­tów.

Czas te­ra­pii le­kiem ro­ślin­nym za­le­ży od ro­dza­ju scho­rze­nia i za­sto­so­wa­ne­go środ­ka. Więk­szość ku­ra­cji zio­ło­wych trwa 4-6 ty­go­dni (po

2 ty­go­dniach od za­koń­cze­nia te­ra­pii mo­żesz ją po­wtó­rzyć). Od tej re­gu­ły jest kilka wy­jąt­ków.

- Pre­pa­ra­ty za­le­ca­ne w bie­gun­kach, np. z ziela przy­wrot­ni­ka, kłą­cza pię­cior­ni­ka lub owocu bo­rów­ki czer­ni­cy, sto­su­je się zwy­kle przez trzy, czte­ry dni.

- Pre­pa­ra­tów ro­ślin­nych za­wie­ra­ją­cych ko­rzeń ra­ta­nii nie wolno za­ży­wać bez po­ra­dy le­ka­rza dłu­żej niż 2 ty­go­dnie.

- Leków z kory dę­bo­wej nie na­le­ży uży­wać dłu­żej niż przez 2-3 ty­go­dnie.

- Pre­pa­ra­ty za­wie­ra­ją­ce zioła po­bu­dza­ją­ce układ od­por­no­ścio­wy, np. z ziela je­żów­ki pur­pu­ro­wej, można za­ży­wać do 8 ty­go­dni.

- Wy­cią­gi wzmac­nia­ją­ce or­ga­nizm, np. z ko­rze­nia żeń-sze­nia, można sto­so­wać do trzech mie­się­cy.

Zioła naj­czę­ściej pije się 3 razy dzien­nie po pół szklan­ki (lub mak­sy­mal­nie jedną szklan­kę) mię­dzy po­sił­ka­mi. Nie­któ­re jed­nak przyj­mu­je się przed je­dze­niem (np. anyż, cen­tu­ria po­spo­li­ta) albo wręcz prze­ciw­nie - po nim (dzię­giel li­twor), a nawet w trak­cie po­sił­ku (dziu­ra­wiec, fio­łek wonny). Cza­sa­mi za­le­ca­ne jest wy­pi­cie na­pa­ru na go­dzi­nę przed pój­ściem spać (me­li­sa) lub bez­po­śred­nio przed snem (cy­ko­ria, chmiel).

Zanim roz­pocz­niesz le­cze­nie, sprawdź, jaka dawka ziół jest bez­piecz­na. Dla każ­dej ro­śli­ny zo­sta­ła ona ści­śle okre­ślo­na przez na­ukow­ców na pod­sta­wie badań far­ma­ko­lo­gicz­nych, tok­sy­ko­lo­gicz­nych i kli­nicz­nych. In­for­ma­cje na ten temat znaj­dziesz w wielu mo­no­gra­fiach, np. "Eu­ro­pe­an Scien­ti­fic Co­ope­ra­ti­ve for Phy­to­the­ra­py" albo w In­ter­ne­cie na stro­nie www.​escop.​com. Po­wi­nien też znać je le­karz. Ku­ra­cja kil­ku­mie­sięcz­na musi od­by­wać się pod jego kon­tro­lą.

Nie­win­ni cza­ro­dzie­je?

Wiele osób uważa za pew­nik, że leki ro­ślin­ne można za­wsze sto­so­wać, a ku­ra­cje nimi są cał­ko­wi­cie po­zba­wio­ne skut­ków ubocz­nych. To jed­nak nie­praw­da.

- Są zioła o sil­nym dzia­ła­niu, które wolno sto­so­wać wy­łącz­nie po kon­sul­ta­cji z le­ka­rzem. Za­li­cza się do nich m.​in. zioła na­ser­co­we (kon­wa­lia, na­parst­ni­ca weł­ni­sta) i ob­ni­ża­ją­ce ci­śnie­nie (głóg, je­mio­ła, ko­złek le­kar­ski). Uwa­żaj też na kru­szy­nę, senes, na­recz­ni­cę, glist­nik, ko­pyt­nik i pio­łun. Roz­ma­ryn i ty­mia­nek po dłuż­szym cza­sie wy­wo­łu­ją bóle głowy, złe sa­mo­po­czu­cie oraz po­draż­nia­ją nerki.

- Jeśli bie­rzesz leki prze­pi­sa­ne przez le­ka­rza, do­wiedz się, czy zioła, które za­mie­rzasz przyj­mo­wać, nie wcho­dzą z nimi w re­ak­cję (mogą nie­bez­piecz­nie na­si­lać lub osła­biać ich dzia­ła­nie). Nie łącz np. diu­re­ty­ków z zio­ła­mi mo­czo­pęd­ny­mi, po­nie­waż taka kom­bi­na­cja może pro­wa­dzić do hi­po­ka­le­mii (stan ob­ja­wia­ją­cy się oszo­ło­mie­niem, sła­bo­ścią mię­śni oraz nie­re­gu­lar­nym bi­ciem serca, a cza­sa­mi nawet za­trzy­ma­niem od­de­chu).

- Czo­snek, mi­ło­rząb, imbir, kora wierz­by wy­dłu­ża­ją czas krzep­nię­cia krwi, zmniej­sza­jąc zdol­ność pły­tek krwi do skle­ja­nia się. I jest to dzia­ła­nie po­zy­tyw­ne, po­nie­waż skrze­py two­rzą­ce się w na­czy­niach krwio­no­śnych mogą spo­wo­do­wać udar mózgu lub zawał. Jed­nak przyj­mu­jąc leki roz­rze­dza­ją­ce krew, cho­ciaż­by aspi­ry­nę, wy­mie­nio­ne wyżej zioła sto­suj wy­łącz­nie w po­ro­zu­mie­niu z le­ka­rzem.

- Zioła, które dzia­ła­ją prze­ciw­za­krze­po­wo, od­staw na 7-10 dni przed pój­ściem do szpi­ta­la na ope­ra­cję.

- Za­cho­waj ostroż­ność pod­czas przyj­mo­wa­nia dziu­raw­ca. Do tej pory nie usta­lo­no, czy można łą­czyć go z far­ma­ko­lo­gicz­ny­mi środ­ka­mi prze­ciw de­pre­sji.

- Jeśli za­mie­rzasz podać dziec­ku zioła, naj­le­piej ogra­nicz się do pre­pa­ra­tów sprze­da­wa­nych w ap­te­kach, wcze­śniej za­się­ga­jąc po­ra­dy le­ka­rza. Na rynku są np. her­bat­ki zio­ło­we prze­zna­czo­ne dla nie­mow­ląt cier­pią­cych na kolkę.

- Nawet zioła uwa­ża­ne za ła­god­ne i nie­szko­dli­we mogą wy­wo­łać skut­ki ubocz­ne, je­że­li nie sto­su­jesz ich zgod­nie z za­le­ce­nia­mi. Przedaw­ko­wa­nie owocu ja­łow­ca po­tra­fi do­pro­wa­dzić do uszko­dze­nia nerek. Dłu­go­trwa­łe picie ru­mian­ku może spo­wo­do­wać kon­tak­to­we za­pa­le­nie skóry, a także za­bu­rzać mie­siącz­ko­wa­nie. Po­krzy­wa po­tra­fi wy­wo­łać za­czer­wie­nie­nia oraz puch­nię­cie po­wiek i oko­lic oczu. Dłu­go­trwa­łe przyj­mo­wa­nie skrzy­pu może do­pro­wa­dzić do nie­do­bo­ru wit. B1.

- Je­steś aler­gi­kiem? Uwa­żaj na pre­pa­ra­ty, w któ­rych skład wcho­dzą kwia­ty, kwia­to­sta­ny i ko­szycz­ki ziół. Nie po­win­naś przyj­mo­wać leków za­wie­ra­ją­cych np. ru­mia­nek, miętę pie­przo­wą, cy­na­mon. Ich sub­stan­cje czyn­ne mogą sil­nie uczu­lać.

Czy mogę pić zioła w cza­sie ciąży lub kar­mie­nia pier­sią?

Taka de­cy­zja za­wsze wy­ma­ga kon­sul­ta­cji z le­ka­rzem. Za w miarę bez­piecz­ne zioła ucho­dzą: ło­pian więk­szy, me­li­sa, mni­szek le­kar­ski, po­krzy­wa i ru­mia­nek. Nie­bez­piecz­ne są ro­śli­ny wpły­wa­ją­ce na kurcz­li­wość mię­śni ma­ci­cy (glist­nik ja­skół­cze ziele, krwaw­nik po­spo­li­ty). Szko­dli­wie dzia­ła­ją na płód m.​in.: żeń­szeń, chmiel, dzię­giel li­twor, roz­ma­ryn le­kar­ski, czą­ber ogro­do­wy, ty­mia­nek. Ko­bie­ty w ciąży po­win­ny też uni­kać środ­ków prze­czysz­cza­ją­cych i mo­czo­pęd­nych (aloes, kru­szy­na, ra­bar­bar dło­nia­sty, sza­kłak ame­ry­kań­ski). Grozi to prze­krwie­niem na­rzą­dów w ob­rę­bie mied­ni­cy. Ry­zy­kow­ne może być też sto­so­wa­nie by­li­cy po­spo­li­tej, wer­be­ny, ruty, ser­decz­ni­ka i szał­wii le­kar­skiej.

- Jeśli za­mie­rzasz podać dziec­ku zioła, naj­le­piej ogra­nicz się do pre­pa­ra­tów sprze­da­wa­nych w ap­te­kach, wcze­śniej za­się­ga­jąc po­ra­dy le­ka­rza. Na rynku są np. her­bat­ki zio­ło­we prze­zna­czo­ne dla nie­mow­ląt cier­pią­cych na kolkę.

- Nawet zioła uwa­ża­ne za ła­god­ne i nie­szko­dli­we mogą wy­wo­łać skut­ki ubocz­ne, je­że­li nie sto­su­jesz ich zgod­nie z za­le­ce­nia­mi. Przedaw­ko­wa­nie owocu ja­łow­ca po­tra­fi do­pro­wa­dzić do uszko­dze­nia nerek. Dłu­go­trwa­łe picie ru­mian­ku może spo­wo­do­wać kon­tak­to­we za­pa­le­nie skóry, a także za­bu­rzać mie­siącz­ko­wa­nie. Po­krzy­wa po­tra­fi wy­wo­łać za­czer­wie­nie­nia oraz puch­nię­cie po­wiek i oko­lic oczu. Dłu­go­trwa­łe przyj­mo­wa­nie skrzy­pu może do­pro­wa­dzić do nie­do­bo­ru wit. B1.

- Je­steś aler­gi­kiem? Uwa­żaj na pre­pa­ra­ty, w któ­rych skład wcho­dzą kwia­ty, kwia­to­sta­ny i ko­szycz­ki ziół. Nie po­win­naś przyj­mo­wać leków za­wie­ra­ją­cych np. ru­mia­nek, miętę pie­przo­wą, cy­na­mon. Ich sub­stan­cje czyn­ne mogą sil­nie uczu­lać.

- Czy mogę pić zioła w cza­sie ciąży lub kar­mie­nia pier­sią?

- Taka de­cy­zja za­wsze wy­ma­ga kon­sul­ta­cji z le­ka­rzem. Za w miarę bez­piecz­ne zioła ucho­dzą: ło­pian więk­szy, me­li­sa, mni­szek le­kar­ski, po­krzy­wa i ru­mia­nek. Nie­bez­piecz­ne są ro­śli­ny wpły­wa­ją­ce na kurcz­li­wość mię­śni ma­ci­cy (glist­nik ja­skół­cze ziele, krwaw­nik po­spo­li­ty). Szko­dli­wie dzia­ła­ją na płód m.​in.: żeń­szeń, chmiel, dzię­giel li­twor, roz­ma­ryn le­kar­ski, czą­ber ogro­do­wy, ty­mia­nek. Ko­bie­ty w ciąży po­win­ny też uni­kać środ­ków prze­czysz­cza­ją­cych i mo­czo­pęd­nych (aloes, kru­szy­na, ra­bar­bar dło­nia­sty, sza­kłak ame­ry­kań­ski). Grozi to prze­krwie­niem na­rzą­dów w ob­rę­bie mied­ni­cy. Ry­zy­kow­ne może być też sto­so­wa­nie by­li­cy po­spo­li­tej, wer­be­ny, ruty, ser­decz­ni­ka i szał­wii le­kar­skiej.

 

 

Źródło: OnetDB

 

Sieci społecznościowe

Tagi