Zawsze mogłoby być gorzej

Zawsze mogłoby być gorzej. Czy to powód do optymizmu? A jeśli nawet, to czy jest to rodzaj optymizmu, jaki warto w sobie pielęgnować – słaby, bezbarwny, niezobowiązujący, nieprzekonujący? Przeciwnie. To prosty, zdrowy rodzaj optymizmu - taki, który pasuje do życia codziennego i nie chwieje się pod naciskiem. Wszyscy słyszeliśmy o syndromie „trawa jest zawsze bardziej zielona tam, gdzie nas nie ma". Oto jego przeciwieństwo - przekonanie, że tam, gdzie nas nie ma, "trawa jest bardziej brunatna", osiągalne lekarstwo na niespełnione marzenia i sposób na zwiększenie naszego zadowolenia ze status quo.

Psychofizyka - nauka o psychologicznych skutkach zdarzeń fizycznych - pokazuje, że "więcej" nie zawsze znaczy "lepiej" oraz że bardziej zielona trawa (kiedy już ją zdobędziemy) szybko zaczyna żółknąć. Dwa centymetry zawsze wydają się dwa razy dłuższe niż jeden centymetr, ale inne doznania nie rosną liniowo. Na przykład sygnał dźwiękowy musi być dużo więcej niż dwukrotnie silniejszy, żebyśmy usłyszeli go jako dwa razy bardziej głośny. Podobnie jak w wypadku dźwięków, nasz mózg utrudnia nam drogę do szczęścia wraz ze wzrostem ilości nagromadzonych dóbr. Drugi milion dolarów - tak jak drugie ferrari – nie sprawia nam takiej radości, jak pierwszy, a druga Nagroda Nobla w ogóle nie wchodzi w rachubę, co stanowi istotny problem dla jej laureatów. Cele, które udało nam się osiągnąć, stają się nowym standardem, do którego się przyzwyczajamy, zanim znowu ruszymy pod górę po stromym, śliskim zboczu zachłanności i sławy. Filozofowie i naukowcy - od starożytności po dzień dzisiejszy - na ogół zgadzają się co do tego, że życie jest maratonem, a nie sprintem, a receptą na szczęście jest sama podróż (a nie osiągnięcie celu) oraz wsparcie przyjaciół i członków rodziny.

W ten sposób wracamy do mojej propozycji: „Zawsze mogłoby być gorzej”. Pozwala nam ona zręcznie ominąć uwarunkowane biologicznie prawo topniejących zasobów i problem niemożności dotrzymania kroku sąsiadom. Mój slogan - pozbawiony powściągliwej szlachetności hasła: „Jedyną rzeczą, jakiej powinniśmy się bać, jest sam strach”[słowa wypowiedziane przez Franklina D.Roosvelta podczas inauguracyjnego przemówienia do narodu amerykańskiego (w czasach wielkiego kryzysu)] - nie dodałby otuchy narodowi w czasach wielkiego kryzysu, nie pomógłby kandydatowi na wysoki urząd polityczny i nie mógłby stanowić podstawy filozofii życia, ale z pewnością wspiera mnie w codziennych trudach. Co najważniejsze, moje skromne hasło okazuje się bezwarunkowo prawdziwe w odniesieniu do każdego, kto jest wystarczająco zdrowy, aby je zrozumieć. Kiedy sprawy przybierają niekorzystny obrót - jak to się często dzieje- cieszmy się tym, co mamy, i powtarzajmy to sobie do znudzenia.

 

Robert R. Provine

Źródło: Co napawa nas optymizmem, czyli dlaczego jest dobrze a będzie lepiej, Wydawnictwo Smak Słowa, Sopot- Warszawa 2009

Sieci społecznościowe

Tagi