Zdrowe życie i zdrowe ciało

Badania wykazały, że kobiety, u których zdiagnozowano raka, żyją dłużej, niż chorujący na ten sam nowotwór mężczyźni. Analogicznie - żonaci mężczyźni żyją dłużej, niż samotni. Za tymi różnicami nie stoją ani żeńskie hormony, ani spanie z kobietą, tylko relacje i związki międzyludzkie.

Wiele lat temu zostałem skrytykowany za zadawanie pacjentom pytań o to, co działo się z nimi przez rok czy dwa, nim pojawiła się choroba. Mówiono mi, że wywołuję w nich poczucie winy. Jednak najnowsze badania potwierdzają, że samotność wpływa na ekspresję genów kontrolujących naszą odpowiedź immunologiczną. Poczucie osamotnienia sprzyja chorobom autoimmunologicznym, wirusowym i nowotworom. Dodam, że z kolei poczucie humoru pozytywnie wpływa na szanse przeżycia.

Poruszyłem tę kwestię, by wezwać kobiety do powstrzymywania się od wchodzenia w rolę osób mających robić innym przysługi. Bycie dobrą dla rodziców lub małżonka, przy jednoczesnym tłumieniu własnych emocji, jest niszczące. Aktywuje geny rakowe. Pamiętam wrogość, z jaką spotkaliśmy się z moją żoną, gdy prowadziliśmy wykłady dla kobiet w południowych stanach USA. Nie potrafiłem zrozumieć, co robiliśmy nie tak. Mój przyjaciel mi to wytłumaczył : „Niczego nie zrobiliście źle. One są po prostu zazdrosne o waszą relację. Twoja żona może ci przerwać i poprawić cię, dzieli z tobą tą samą przestrzeń. One przeszły już dawno od etapu uprzejmości do podporządkowania”.

Proszę, miłe panie, abyście szły w życiu za głosem serca i by wasze czyny wynikały z miłości. Wówczas wasze działania będą tak samo korzystne dla was, jak i dla waszych ukochanych. Tak, byście nie były np. w stanie odejść z tego świata, dopóki wszystkie wasze dzieci nie wyprowadzą się i nie założą rodziny. Pamiętam mającą dziewięcioro dzieci kobietę, która zmarła pod dwudziestu latach od zdiagnozowania u niej nowotworu: dopiero wtedy, gdy wszystkie jej latorośle opuściły rodzinne gniazdo.

Co czyni was szczęśliwymi, sprawia, że jesteście silne? Nie czekajcie, aż rozwinie się rak. Jeśli coś zagraża waszemu zdrowiu, wyeliminujcie to – nieważne, czy jest to małżeństwo, praca czy cokolwiek innego. Jeśli zaś nie stanowi to zagrożenia, dajcie miłości szansę na uzdrowienie waszej relacji. Gdy nie ryzykujecie własnym zdrowiem, pojawia się szansa na zmianę życia czy swojej postawy. Można narodzić się na nowo, wyzwolić od choroby. Życie to bóle porodowe, prowadzące do narodzin unikalnego siebie.

Relacje, czy to z lekarzem, czy z rodziną, to duży wysiłek. Chodzi w nich o to, by 1+1 dawało 3. Rzecz bowiem nie w tym, czego chce każda ze stron, ale w stworzeniu trzeciej, niezależnej wartości, jaką jest związek. Upewnijcie się więc, że wasz małżonek, partner, członek rodziny czy lekarz pragną stworzyć taką relację, w której wszyscy będą się czuć dobrze. Oznaką tego, czy może się to udać, jest reakcja zaangażowanych osób na krytykę. Powinny ją akceptować, chcieć z niej wyciągać wnioski, częściej przepraszać, niż szukać wymówek czy obciążać innych.

 

 

Na podst. A Healthy Life and a Healthy Body, Bernie Siege, berniesiegelmd.com

Sieci społecznościowe

Tagi