Złe jedzenie nie służy głowie

Je­dze­nie może mieć wpływ na zdro­wie psy­chicz­ne i za­cho­wa­nie czło­wie­ka, bo od­dzia­łu­je na struk­tu­rę i funk­cje mózgu. W utrzy­ma­niu zdro­wia po­ma­ga ogra­ni­cze­nie spo­ży­wa­nia je­dze­nia z fast fo­odów.

Zmia­ny w die­cie, jakie na­stą­pi­ły w ciągu ostat­nich 50 lat mogą być waż­nym czyn­ni­kiem sto­ją­cym za zna­czą­cym po­gor­sze­niem się zdro­wia psy­chicz­ne­go Bry­tyj­czy­ków, wy­ni­ka z dwóch ra­por­tów opu­bli­ko­wa­nych w po­ło­wie stycz­nia.

Fun­da­cja Zdro­wia Psy­chicz­ne­go twier­dzi, że ba­da­nia na­uko­we do­bit­nie po­ka­zu­ją zwią­zek mię­dzy ze­spo­łem za­bu­rzeń uwagi, de­pre­sją, cho­ro­bą Al­zhe­ime­ra i schi­zo­fre­nią, a nie­zdro­wym je­dze­niem z fast fo­odów i bra­kiem pod­sta­wo­wych tłusz­czów, wi­ta­min i mi­ne­ra­łów w po­ży­wie­niu miesz­kań­ców kra­jów uprze­my­sło­wio­nych.

Ko­lej­ny ra­port, za­ty­tu­ło­wa­ny "Zmień dietę, zmień umysł", opu­bli­ko­wa­ła or­ga­ni­za­cja Su­sta­in, pro­wa­dzą­ca kam­pa­nię na rzecz po­pra­wy ja­ko­ści je­dze­nia. Ostrze­ga ona, że wy­dat­ki służ­by zdro­wia na le­cze­nie za­bu­rzeń psy­chicz­nych, już teraz wy­no­szą­ce pra­wie 100 mi­liar­dów fun­tów rocz­nie, będą dalej rosły, jeśli rząd w swo­jej po­li­ty­ce żyw­no­ścio­wej, rol­nej, edu­ka­cyj­nej i eko­lo­gicz­nej nie skupi się na die­cie i jej wpły­wie na mózg.

"Je­dze­nie może mieć na­tych­mia­sto­wy i dłu­go­trwa­ły wpływ na zdro­wie psy­chicz­ne i za­cho­wa­nie czło­wie­ka z po­wo­du spo­so­bu od­dzia­ły­wa­nia na struk­tu­rę i funk­cje mózgu" - głosi ra­port Su­sta­in. Pre­zes tej or­ga­ni­za­cji, Tim Lang, mówi: "Pro­blem zdro­wia psy­chicz­ne­go zo­stał zu­peł­nie po­mi­nię­ty w pra­cach nad po­li­ty­ką żyw­no­ścio­wą. Jeśli nie pod­nie­sie­my tej kwe­stii i nie zmie­ni­my spo­so­bu ho­dow­li zwie­rząt, to mo­że­my stra­cić środ­ki słu­żą­ce za­po­bie­ga­niu wielu scho­rze­niom wy­ni­ka­ją­cym ze złej diety".

Oba ra­por­ty zwra­ca­ją uwagę na coraz moc­niej­sze do­wo­dy na­uko­we łą­czą­ce złą dietę z pro­ble­ma­mi z na­stro­jem i za­cho­wa­nia­mi. Na przy­kład oka­za­ło się, że w kra­jach o nie­wiel­kiej kon­sump­cji ryb jest wię­cej przy­pad­ków de­pre­sji. Ważną rolę w tej cho­ro­bie od­gry­wa praw­do­po­dob­nie nie­do­bór kwasu fo­lio­we­go, kwa­sów tłusz­czo­wych ome­ga-3, se­le­nu i ami­no­kwa­su tryp­to­fan. Uważa się rów­nież, że nie­do­bór naj­waż­niej­szych tłusz­czów i wi­ta­min an­ty­ok­sy­da­cyj­nych może przy­czy­niać się do po­wsta­wa­nia schi­zo­fre­nii.

W Ro­ther­ham, w South York­shi­re, jest pro­wa­dzo­ny pio­nier­ski pro­gram - praw­do­po­dob­nie je­dy­ny tego typu w Wiel­kiej Bry­ta­nii - łą­czą­cy kwe­stie ży­wie­nio­we i zdro­wia psy­chicz­ne­go. We­dług die­te­tycz­ki Ca­ro­li­ne Sto­kes, pa­cjen­ci z pro­ble­ma­mi psy­chicz­ny­mi z któ­ry­mi się ze­tknę­ła, mieli za­zwy­czaj fa­tal­ną dietę. "Jedzą dużo mro­żo­nek, prze­ką­sek, dań na wynos, ba­to­ni­ków cze­ko­la­do­wych, chip­sów. Bar­dzo czę­sto wy­pi­ja­ją litr lub dwa coli dzien­nie. Przyj­mu­ją w ten spo­sób dużo cukru. Ale bar­dzo wielu z nich spo­ży­wa tylko jedną por­cję wa­rzyw lub owo­ców  dzien­nie, o ile w ogóle".

Te­ra­pia obej­mu­je po­da­wa­nie kwa­sów tłusz­czo­wych ome­ga-3 i mul­ti­wi­ta­min. Spe­cja­li­ści do­ra­dza­ją też ogra­ni­cze­nie je­dze­nia z fast fo­odów i za­stą­pie­nie go tłu­sty­mi ry­ba­mi, zie­lo­ny­mi wa­rzy­wa­mi li­ścia­sty­mi z racji za­war­te­go w nich kwasu fo­lio­we­go, bra­zy­lij­ski­mi orze­cha­mi dla se­le­nu i po­sił­ka­mi bo­ga­ty­mi w tryp­to­fan.

Nie­któ­rzy pa­cjen­ci od­rzu­ca­ją­cy ku­ra­cję far­ma­ko­lo­gicz­ną zga­dza­ją się na te­ra­pię dietą.  Więk­szość z nich za­uwa­ża po­pra­wę swo­jej kon­dy­cji psy­chicz­nej i przy­pływ ener­gii. Jak mówi pani Sto­kes: "W ciągu mie­sią­ca na­stę­pu­je wy­raź­ne zmniej­sze­nie de­pre­sji. Do­sta­je­my listy od psy­chia­trów, że do­strze­ga­ją wiel­ką róż­ni­cę w sta­nie swo­ich pa­cjen­tów".

Jed­nym z cier­pią­cych na za­bu­rze­nia psy­chicz­ne, któ­re­go stan po­pra­wił się w wy­ni­ku zmia­ny diety jest James McLe­an. Był stu­den­tem, gdy zdia­gno­zo­wa­no u niego de­pre­sję ma­nia­kal­ną. Kiedy raz po raz umiesz­cza­no go w szpi­ta­lu psy­chia­trycz­nym, jego oj­ciec prze­czy­tał o roli diety w zdro­wiu psy­chicz­nym. Udał się z synem z pry­wat­ną wi­zy­tą do lon­dyń­skie­go Brain Bio Cen­ter, gdzie spraw­dzo­no po­ziom róż­nych sub­stan­cji od­żyw­czych u McLe­ana: oka­za­ło się że jest uczu­lo­ny na glu­ten i droż­dże, po­da­no mu więc su­ple­men­ty, takie jak wi­ta­mi­nę B i pod­sta­wo­we kwasy tłusz­czo­we.

"Przed­tem ja­dłem dużo po­sił­ków za­wie­ra­ją­cych wę­glo­wo­da­ny, bo były tanie, na­to­miast bar­dzo mało owo­ców i wa­rzyw - mówi McLe­an. Teraz wy­klu­czył ze swo­jej diety rów­nież pro­duk­ty z psze­ni­cy.  - Mam wię­cej ener­gii i wiary w sie­bie, le­piej śpię i od­sta­wi­łem leki an­ty­de­pre­syj­ne, choć wciąż jesz­cze biorę ta­blet­ki sta­bi­li­zu­ją­ce na­strój".

An­drew McCul­loch, pre­zes Fun­da­cji Zdro­wia Psy­chicz­ne­go przy­zna­je, że cho­ro­by psy­chicz­ne są wy­ni­kiem zło­żo­nych za­leż­no­ści mie­dzy czyn­ni­ka­mi bio­lo­gicz­ny­mi, spo­łecz­ny­mi, psy­cho­lo­gicz­ny­mi i eko­lo­gicz­ny­mi, ale uważa, że dieta po­win­na być co­dzien­nym ele­men­tem tro­ski o zdro­wie psy­chicz­ne. "Pobyt pa­cjen­ta w szpi­ta­lu psy­chia­trycz­nym kosz­tu­je 1000 fun­tów ty­go­dnio­wo. A ile kosz­tu­je dobre je­dze­nie? W szko­łach i w szpi­ta­lach po­win­ny być po­sił­ki dobre dla zdro­wia psy­chicz­ne­go" - mówi McCul­loch.

Autor:  Felicity Lawrence

Źródło: The Guardian

 

Sieci społecznościowe

Tagi