Złe nawyki żywieniowe zaczynają się w łonie matki

Jeden z najbardziej uciążliwych problemów w Ameryce, czyli otyłość i choroby spowodowane złą dietą, może mieć swe korzenie we wczesnym dzieciństwie, a nawet w życiu płodowym.

Badacze z Monell Chemical Senses Center wykazali, że dzieci urodzone przez matki, które stosują urozmaiconą dietę w czasie ciąży i karmienia piersią, są bardziej otwarte na szeroką gamę smaków. A przy tym, zmiana preferencji żywieniowych po okresie wczesnego dzieciństwa wydaje się być bardzo trudna.

Może to mieć poważne konsekwencje dla przyszłego zdrowia Amerykanów. Około 70 proc. z nich ma nadwagę lub choroby wywołane otyłością. Wielu rodziców, którzy stosują dietę bogatą w przetworzoną czy rafinowaną żywność, skazuje swoje dzieci na ograniczanie się przez całe życie do wąskiego zakresu smaków. Badacze z Monell zidentyfikowali kilka kluczowych okresów dla rozwoju preferencji smakowych. Jeden trwa do trzeciego i pół miesiąca życia, dlatego tak ważne jest, co matka spożywa w czasie ciąży i karmienia piersią.

„Nasze fundamentalne odkrycie wykazało, że ludzie nauczyli się w procesie ewolucji rozpoznawać smaki zarówno będąc w łonie matki, jak i poprzez jej mleko. Tam są zapowiedzi tego, co znajdzie się w naszej diecie, gdy dorośniemy” - mówi Gary Beauchamp, dyrektor Monell. Kodujemy nie tylko to, jakie smaki są dla nas korzystne, ale tworzymy też z nimi emocjonalne więzi.

Inne badania, przeprowadzone w Australii przez centrum badań FoodPlus na Uniwersytecie w Adelajdzie, wykazało, że śmieciowa dieta kobiet w okresie ciąży (zdefiniowana jako żywność wysokoenergetyczna, o udoskonalonym smaku i wysokiej zawartości tłuszczu) powoduje, że ich dzieci preferują potem te same smaki w produktach spożywczych. Potomstwo matek, które w czasie ciąży jadły takie produkty, jak Froot Loops, Cheetos czy Nutella, wykazuje wzmożoną aktywność genu jednego z receptorów opioidowych, co powoduje mniejszą wrażliwość na smaki słodkie i tłuste. W takiej sytuacji, aby osiągnąć satysfakcję, spożywając pokarmy słodkie i tłuste, trzeba ich więcej dostarczyć organizmowi. Naukowcy porównują to do uzależnienia od narkotyku: narkoman z czasem staje się mniej wrażliwy na jego działanie i musi zwiększać dawkę, aby uzyskać ten sam efekt.

W Monell wykryto ponadto, że słodkie smaki działają niemal przeciwbólowo na niemowlęta i dzieci. Maluchy mniej płakały i dłużej trzymały rękę w zimnej wodzie, gdy miały w ustach coś słodkiego. Wykazano też, że w przypadku dzieci otyłych słodkie smaki nie są tak efektywne, jak u tych z prawidłową masą ciała.

Odżywki dla niemowląt to dynamicznie rozwijający się rynek, wart miliardy dolarów. W 98 proc. kontrolują go 3 firmy: Mead Johnson (marka Enfamil), Abbott (Similac) i Nestlé (Gerber). Z kolei matki sięgają po żywność funkcjonalną, czyli produkty, które podobno mają większe wartości odżywcze, niż to, co jest w naturalnym pożywieniu. W skali globalnej, preparaty dla niemowląt są najszybciej rozwijającym się segmentem żywności funkcjonalnej. Rynek ten osiągnie w tym roku wartość prawie 5 mld dol.

Jeśli chcemy zminimalizować skłonność do otyłości i zagrożenie chorobami wywołanymi złą dietą, musimy kontrolować produkcję żywności przetworzonej dla niemowląt i nałożyć obowiązek umieszczania na takich wyrobach widocznych i prostych w przekazie ostrzeżeń, by zniechęcić rodziców do karmienia nimi dzieci. Postarajmy się, aby przyszłe pokolenia miały większe szanse, by wyrosnąć na zdrowych dorosłych.

 

Na podst. Bad Eating Habits Start in the Womb, Kristin Wartman, The New York Times

Sieci społecznościowe

Tagi