Zwątpienie w miłość - o.Włodzimierz Zatorski OSB

Człowiek będąc obrazem Boga, może być jedynie uczniem w szkole miłości. Miłość bowiem jest właściwa Bogu, który sam jest miłością. Człowiek stworzony na podobieństwo Boga, musi do miłości dojść, poznać jej pełnię. Od początku jednak został w niej zraniony. Jako szczególne dzieło miłości Bożej, wezwany do więzi przyjaźni z Bogiem, nie uwierzył w pełni, że jest kochany, zwątpił w Bożą dobroć wobec siebie, dał się zwieść myśli, że sam może stać się bogiem. Wąż, bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta, podsunął pierwszym rodzicom myśl:

Ale wie Bóg, że gdy spożyjecie owoc z tego drzewa, otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło (Rodz 3,5).

Zaczęli więc patrzeć na Boga jako na Tego, który im przeszkadza w zdobyciu pełni dobra, dali się skusić perspektywie, że tak jak Bóg będą znali dobro i zło, czyli wszystko, że osiągną te zdolności bez Boga, a nawet wbrew Jego woli. Paradoks polega na tym, że Bóg czyniąc człowieka na swój obraz, chciał, by ten stał się taki jak On. Wyraża to zalecenie Pana Jezusa: Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski (Mt 5,48). Do swoich uczniów mówi On wyraźnie:

Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego (J 15, 15).

Człowiek jednak odciął się od źródła miłości, zerwał więź przyjaźni z Bogiem i zaczął patrzeć na Niego przez pryzmat ambicji napędzanej pychą. Odtąd już więcej dobra nie spodziewa się od Boga, ale chce je sam zdobyć. Następuje jednocześnie swoista degradacja :

Wtedy niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy (Rdz 3,6).

Ewa przestaje widzieć dobro jako owoc spotkania i miłości, wydaje się jej ono teraz zaklęte w przedmiotach. Z relacji osobowych człowiek przechodzi do relacji rzeczowych. Zmienia się jego sposób patrzenia na świat. Więź osobowa zaczyna być uzależniona od przedmiotów. Kończy się wiara i zawierzenie, a zaczyna się lęk, kalkulacja, wyrachowanie.

Gdy zaś mężczyzna i jego żona usłyszeli krok Pana Boga przechadzającego się po ogrodzie  w porze powiewu wiatru, skryli się przed Panem Bogiem wśród drzew ogrodu. Pan Bóg zawołał na mężczyznę i zapytał go: „Gdzie jesteś?” On odpowiedział: „Usłyszałem Twój głos w ogrodzie, przestraszyłem się, bo jestem nagi, i ukryłem się” (Rdz 3, 8-10).

Właśnie przede wszystkim lęk odsłania zranienie w miłości. Bóg na ogół nie czyni nic, aby człowieka zatrwożyć. „Przechadza” się po ogrodzie tak, jak to miał wcześniej w zwyczaju. To człowiek sam kryje się przed Nim, zaczyna się bać Tego, który dał mu szczególną więź bliskości. Nie Bóg odrzuca człowieka, ale człowiek boi się spotkania, czując się winnym. Boi się gniewu Bożego, grzesząc w ten sposób niewiarą w Jego miłosierdzie. Wyobraża sobie reakcję Boga według własnych przeżyć. Zachodzi jak gdyby odwrócenie sytuacji: zamiast jako obraz odbijać to, co niesie w sobie oryginał, człowiek (obraz) rzutuje na Boga swoje wyobrażenia. Lęk zamyka go na przyjęcie prawdy, przyczyniając się jednocześnie do projektowania wypaczonych wizji. Nie dochodzi do spotkania w prawdzie. W ten sposób Bóg wydaje się „bezradny” wobec człowieka. Adam nawet nie prosi o przebaczenie! W takiej prośbie byłaby zawarta nadzieja na przywrócenie miłości, wiara w to, że miłość jest mocniejsza. W końcu wiec człowiek sam wypędza się z raju – bowiem rajem była zburzona już teraz miłość i życie miłością. Zwątpienie w Bożą miłość i próba zaspokojenia swoich pragnień w stworzeniu w oderwaniu od Boga umieszcza człowieka poza rajem.

 

Fragment pochodzi z książki Przebaczenie o.Włodzimierza Zatorskiego OSB

 

https://produktybenedyktynskie.com/p1618,przebaczenie

O. Włodzimierz Zatorski OSB

Autor

 

O. Włodzimierz Zatorski OSB - mnich z Opactwa Benedyktynów w Tyńcu. Urodzony w 1953 r. Do klasztoru wstąpił po ukończeniu fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1980 r. Uroczystą profesję złożył w 1984 r., a w 1987 r. został wyświęcony na kapłana. W latach 1991–2007 dyrektor Wydawnictwa Benedyktynów TYNIEC. Był przeorem i magistrem nowicjatu. Obecnie szafarz klasztorny, opiekun oblatów i rekolekcjonista.

Dotychczas opublikował: Przebaczenie (1996), Kiedy mówimy „Ojcze nasz…” (1999), Usłyszeć słowo Boże (1999), Przewodniczka wiary (2001), Psalmy – szkoła mądrości (2004), Od bogów pogańskich do Boga żywego (2004) – wywiad z prof. Anną Świderkówną, Otworzyć serce (2005),Droga człowieka (2006), Milczeć, aby usłyszeć (2007), Pokora (2008), Kto pragnie szczęścia(2008), Tyniecka droga krzyżowa (2008), Dziesięciokrąg (2009), Rozważania liturgiczne na każdy dzień. T. 1: Adwent i okres Bożego Narodzenia (2009), T. 2a: Wielki Post (2010), T. 2b: Okres wielkanocny (2011), T. 3: Okres zwykły 1–11 (2010) , T. 4: Okres zwykły 12–23 (2010), T. 5: Okres zwykły 24–34 (2010), Acedia dziś (2010), Boże miłosierdzie (2011), Ład i pokój (2011), Osiem duchów zła (2012), Po owocach poznacie (2012), Prawda w życiu człowieka (2013),  Po obu stronach rzeki (2013),  Słowo wcielone (2014), Jesteśmy ludźmi i nie wiemy, kim jesteśmy (2015).

Wszystkie artykuły autora

Sieci społecznościowe

Tagi