Dwie prawdy o. Włodzimierz Zatorski OSB

Warto się zastanowić nad prawdą, o którą nam chodzi w wierze. Nawiązując do sytuacji słuchacza radia widzimy, że dla niego istotne jest to, czy słyszane wiadomości, komentarze, opinie są wiarygodne i rzetelne. Kto je podaje? Jaki ma punkt widzenia? Jakie założenia? Czy nie kieruje się jakimiś interesami? Czy się zna na temacie? itd. Przy czym w odniesieniu do radia możemy sprawdzić przynajmniej niektóre informacje. Natomiast w odniesieniu do treści wiary takich jak obietnica królestwa Bożego, życia po śmierci, niczego tutaj nie da się sprawdzić metodami naukowymi. Prawdą zatem nie może być „zgodność myśli z rzeczywistością” w rozumieniu jej widzenia, eksperymentalnego potwierdzenia. W Starym Testamencie utrwalone było przekonanie, że jeżeli by ktoś zobaczył Boga, to musiałby umrzeć. W Ewangelii Pan Jezus mówi:

Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić (Mt 11,27; por. Łk 10,22).

Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, /o Nim/ pouczył (J 1,18).

Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca (J 6,46).

Prawdą tych wypowiedzi jest ich rzetelność, czyli ostatecznie prawdomówność tego, który to powiedział. Wiara w istocie jest zawierzeniem Bogu, przyjęciem za prawdę Jego słów, uznaniem, że można się na tych słowach oprzeć i osiągnąć dzięki nim to, co one głoszą. Trzeba w tym miejscu powiedzieć, że taka jest nasza zwykła sytuacja w relacjach z innymi ludźmi. W naszym życiu nieustannie musimy komuś zawierzyć, przyjąć za prawdę, to, co nam mówi. Najlepiej widać, że tak jest, wtedy, gdy zostaniemy oszukani. Jeżeli np. ktoś otrzyma fałszywy czek myśli, że ma pieniądze o tej wartości, ale w momencie realizacji czeku okazuje się, że to nieprawda. W ogóle pieniądze, czyli rodzaj takich czeków bankowych, są o tyle wartością, o ile mają w banku pokrycie. Bywają momenty, w których następuje całkowity krach i nagle okazuje się, że stają się one bezwartościowymi papierkami. Widzimy, jak całe społeczeństwo funkcjonuje w oparciu o takie pojęcie prawdy. Jeszcze bardzie odnosi się to do naszych relacji szczególnie z osobami bliskimi. Małżeństwo jest oparte na przyrzeczeniach ślubnych, czyli ostatecznie na zawierzeniu. Podobnie w relacjach przyjaźni zawierzenie jest wartością podstawową. Przyjacielem jest ten, który mi mówi prawdę, któremu mogę zawierzyć.

Jeżeli by przedstawić te dwie prawdy w formie metafor, to prawdę będącą domeną nauki przedstawia metafora światła: prawdą jest to, co ujawnia światło, co staje się widoczne dla każdego. Natomiast prawdę w relacji między osobami najlepiej oddaje obraz skały, na której można spokojnie postawić stopę, na której można spokojnie budować i mieć pewność, że budowla się nie zachwieje. Otóż w życiu ta druga prawda jest dla nas ważniejsza. Samo widzenie czegoś jeszcze nie daje życia. Natomiast zawierzenie buduje życie. Tak jest np. w małżeństwie. Akt wzajemnego zawierzenia stwarza nową rzeczywistość: rodzinę. Prawda w metaforze światła ma bardzo ważne znaczenie wspierające, ale jeżeli w życiu chodzi o samo życie, to jemu służy przede wszystkim prawda w metaforze skały. I o tym trzeba koniecznie pamiętać, a niestety bardzo rzadko się na ten temat mówi.

Wychowani na metaforze światła chcielibyśmy „pewności”, jaką daje prawda poznawana naukowo. Jeżeli jesteśmy skazani na prawdę w metaforze skały, to wydaje się nam, że jesteśmy wystawieni na niepewność. Czy można osiągnąć pewność w metaforze skały? Jeżeli spojrzymy na zwykłe relacje ludzkie, to stopień naszej pewności zależy od znajomości osoby, której musimy zawierzyć. Niewątpliwie ideałem przyjaźni jest absolutna pewność przyjaciela. Doświadczenie uczy jednak, że nawet najwięksi przyjaciele bywają zawodni i to z różnych powodów, nie koniecznie z tego powodu, że moralnie zawiedli. Nikt z nas nie ma absolutnego poznania, istnieje wielkie niebezpieczeństwo pomyłki, nieporozumienia, chwile słabości, zwątpienia itd. To nas zniechęca do prawdy w metaforze skały. Trzeba jednak wiedzieć, że nie mamy wyboru. W relacjach międzyludzkich zawierzenia nie da się zastąpić pewnością. Niestety w relacjach ludzkich „Pewnym można być tylko trupa”. On już na pewno nie zrobi niczego innego niż może. Ale też trzeba powiedzieć jak gdyby od drugiej strony: „Uparte dążenie do absolutnej pewności w relacjach ludzkich prowadzi do śmierci tej relacji”. Pewność naukowa w tej dziedzinie zabija, a nie buduje. Buduje natomiast zaufanie, przebaczenie, miłość.

Jak to jest w relacji do Boga? Otóż Bóg domaga się od nas absolutnego zawierzenia, ale nie jest to wymaganie postawione ni stąd ni z owąd. Za tym wymaganiem stoi cała historia spotkania człowieka z Bogiem oraz wewnętrzna prawda złożona w naszym sercu. Podobnie jak w przyjaźni nasze zaufanie wzrasta wraz ze wzrostem pozytywnych doświadczeń wierności, tak samo jest w relacji z Bogiem. Cały Stary Testament opowiada historię spotkań człowieka z Bogiem i pokazuje jak Boże obietnice zawsze się wypełniały. Słowo Boże jest pewne, jest niezawodne, jest skałą na której się można oprzeć. I w tym duchu działa także Pan Jezus. Znamy historię paralityka, którego przyjaciele spuścili na noszach przed samego Jezusa. Widząc wiarę tych ludzi powiedział:

Ufaj, synu! Odpuszczają ci się twoje grzechy (Mt 9,2).

Wobec zgorszenia, że ośmielił się odpuścić grzechy, powiedział:

Cóż bowiem jest łatwiej powiedzieć: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań i chodź! Otóż żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do paralityka: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu! On wstał i poszedł do domu (Mt 9,5–7).

Pierwsza wypowiedź wyraźnie wymagała zawierzenia (prawda w metaforze skały), a następnie prawda w metaforze światła została wykorzystana do potwierdzenia prawdy w metaforze skały. I właściwie taki sens mają wszystkie cuda dokonywane przez Pana Jezusa. Podobnie wszystkie obietnice i proroctwa, jakie Bóg wypowiadał przez usta proroków. Historia narodu wybranego jest historią wierności Boga mimo wielu niewierności Izraela. Podobnie jest w naszym osobistym życiu. Warto zauważyć, że prawda w metaforze skały jest związana z doświadczeniem życiowym. Nie da się jej poznać bez takiego doświadczenia. Polskie przysłowie mówi, że przyjaciela poznaje się dopiero po zjedzeniu z nim beczki soli, to znaczy po długim czasie i wielu rozmaitych do­świad­cze­niach życiowych. W ten sposób wzrasta nasze poznanie prawdy w metaforze skały. I taka też jest droga poznania Boga.

Sprawa się nieco komplikuje przez to, że okazuje się, iż my sami siebie nie znamy. Prawdziwe poznanie siebie także dokonuje się w podobny sposób: przez obserwację własnych postaw, emocji, jakie się w nas budzą, zachowań, w różnych sytuacjach, jakie spotykamy, itd. Poznajemy siebie nie w naszej głowie po tym, co o sobie myślimy, ale po naszych reakcjach. Dlatego ani sami siebie, ani tym bardziej inni nie są w stanie nas przekonać do rzetelności własnych deklaracji. W życiu osobistym prawdę poznajemy nie po zamiarach, czy deklaracjach, ale po owocach. Sami jesteśmy dla siebie tajemnicą, a tym bardziej inni taką tajemnicą dla nas są. Prawda jako naoczność w relacjach międzyludzkich pojawia się bardzo rzadko. 

O. Włodzimierz Zatorski OSB

Autor

 

O. Włodzimierz Zatorski OSB - mnich z Opactwa Benedyktynów w Tyńcu. Urodzony w 1953 r. Do klasztoru wstąpił po ukończeniu fizyki na Uniwersytecie Jagiellońskim w 1980 r. Uroczystą profesję złożył w 1984 r., a w 1987 r. został wyświęcony na kapłana. W latach 1991–2007 dyrektor Wydawnictwa Benedyktynów TYNIEC. Był przeorem i magistrem nowicjatu. Obecnie szafarz klasztorny, opiekun oblatów i rekolekcjonista.

Dotychczas opublikował: Przebaczenie (1996), Kiedy mówimy „Ojcze nasz…” (1999), Usłyszeć słowo Boże (1999), Przewodniczka wiary (2001), Psalmy – szkoła mądrości (2004), Od bogów pogańskich do Boga żywego (2004) – wywiad z prof. Anną Świderkówną, Otworzyć serce (2005),Droga człowieka (2006), Milczeć, aby usłyszeć (2007), Pokora (2008), Kto pragnie szczęścia(2008), Tyniecka droga krzyżowa (2008), Dziesięciokrąg (2009), Rozważania liturgiczne na każdy dzień. T. 1: Adwent i okres Bożego Narodzenia (2009), T. 2a: Wielki Post (2010), T. 2b: Okres wielkanocny (2011), T. 3: Okres zwykły 1–11 (2010) , T. 4: Okres zwykły 12–23 (2010), T. 5: Okres zwykły 24–34 (2010), Acedia dziś (2010), Boże miłosierdzie (2011), Ład i pokój (2011), Osiem duchów zła (2012), Po owocach poznacie (2012), Prawda w życiu człowieka (2013),  Po obu stronach rzeki (2013),  Słowo wcielone (2014), Jesteśmy ludźmi i nie wiemy, kim jesteśmy (2015).

Wszystkie artykuły autora

Sieci społecznościowe

Tagi