Globalny głód protein napędza branżę spożywczą

Od Pekinu po Boston, ludzie jedzą coraz więcej mięsa i nabiału. Prowadzi to do łączenia się firm wartych miliardy dolarów i do przekształceń w rolnictwie na całym świecie.

Globalny trend wzrostu konsumpcji mięsa i produktów mlecznych ma związek, z jednej strony, z coraz większą zamożnością społeczeństw, a z drugiej, ze świadomością zdrowotną, która sprawia, że węglowodany, pochodzące np. z chleba, zastępuje się białkiem zwierzęcym, zawartym w mięsie, jogurtach i jajkach. Wszystko to skłania rolników na całym świecie do zwiększania produkcji mięsa, a także kukurydzy, soi i innych upraw służących do produkcji pasz. „Dobrze jest dziś być w biznesie proteinowym” – stwierdza Chuck Wirtz, hodujący 50 tys. świń na farmie w pobliżu Whittemore w stanie Iowa. „Rolnictwo zyskuje na globalnej zmianie diety”.

Mięso, jajka, produkty mleczne, fasola i zboża należą do naszych podstawowych źródeł białka. Układ trawienny rozkłada je na aminokwasy, które zastępują proteiny obecne w komórkach. Ponieważ organizm człowieka nie jest w stanie samodzielnie wytwarzać niektórych aminokwasów, białko stanowi niezbędny element naszej diety. Jego niedobór wciąż stanowi problem milionów ludzi w biedniejszych krajach, jednak, wraz ze wzrostem ich dochodów, mięso staje się coraz ważniejszym elementem ich codziennej diety.

Rosnący popyt na mięso i produkty mleczne budzi jednak niepokój o stan środowiska naturalnego. Według szacunków ONZ, przemysł hodowlany odpowiada za około 14% światowej emisji gazów cieplarnianych. Ekolodzy z kolei, za powstawanie „martwych stref” w wodach przybrzeżnych obwiniają nieczystości wytwarzane w gospodarstwach hodowlanych. Przekonują również, że mięso jest stosunkowo mało wydajnym źródłem białka i że bardziej sensowna byłaby zamiana upraw służących do wyrobu pasz dla zwierząt na bogate w proteiny zboża, przeznaczone do spożycia przez ludzi.

Według amerykańskiego Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom, większość mieszkańców USA je obecnie więcej białka, niż wynosi ich zapotrzebowanie. Średnia konsumpcja mięsa podskoczyła zwłaszcza w 2013 r., po okresie spadków w poprzednich latach – podaje departament rolnictwa. Sprzedaż świeżego mięsa ucierpiała częściowo wskutek rekordowego wzrostu cen wołowiny i wieprzowiny, wywołanego przez susze i epidemie, które zmniejszyły podaż zwierząt hodowlanych. Zmalała również sprzedaż mleka.

Z drugiej strony jednak, rodzący się w Azji rynek produktów mlecznych napędza popyt na amerykańskie mleko, którego ok. 15% sprzedaje się dziś za granicą. Jeszcze 10 lat temu jego eksport był znikomy. Lawinowo wzrasta również sprzedaż przetworów mięsnych i mlecznych, w miarę jak Amerykanie odchodzą od węglowodanów, a producenci oferują nowe produkty, wpisujące się w probiałkowy trend. Według firmy badawczej Nielsen, wartość sprzedaży paczkowanej żywności z reklamowaną zawartością białka wzrosła do 7,5 mld dol. w roku rozliczeniowym, zakończonym 15. lutego. Czyli aż o 50% w stosunku do podobnego okresu 4 lata temu.

 

Na podst. Global Hunger for Protein Fuels Food-Industry Deals, Jacob Bunge, The Wall Street Journal.

Sieci społecznościowe

Tagi