Jak odzyskać nadzieję - JAN LUTER OSB

Jeśli się nam w tym życiu wiele spraw źle ułoży, a nawet legnie w gruzach misternie budowana rodzina, doznamy wielkiego zawodu od najbliższych i myślimy że wszystko już stracone i nie ma dla kogo żyć, to po ludzku sytuacja bez wyjścia.

Zawiódł człowiek i nie mamy już oparcia, a sami jesteśmy zbyt poranieni przez najbliższych i nie mamy już sił do dalszej drogi. To jeszcze nie wszystko stracone.

Znam Kogoś kto umie leczyć cudze rany, kto nigdy nie zawodzi, kto naprawdę kocha i nigdy nie zdradzi.

To jest Jezus.

On szuka każdego z nas i zna nas po imieniu, a jako Bóg wie o nas wszystko, zna nasze sumienia. Jezus nas kocha, rozumie i jeśli mu zaufam, to jestem ocalony, będę szczęśliwy tu na ziemi i przez całą wieczność.

On, Bóg przyjął nasze człowieczeństwo, aby w Nim zanieść wszystkie nasze grzechy na krzyż, aby one wybielały, a my odzyskali nadzieję.

Jezus puka dyskretnie do mego serca i woła: Pójdź do Mnie, otwórz się, zaufaj Mi, pozwól Mi działać, a uczynię cię piękną, pięknym oblubienico moja.

Miły mój odzywa się i mówi do mnie: «Powstań, przyjaciółko ma, piękna ma, i pójdź! (PnP 2,10)

Połóż mię jak pieczęć na twoim sercu, jak pieczęć na twoim ramieniu, bo jak śmierć potężna jest miłość, a zazdrość jej nieprzejednana jak Szeol, żar jej to żar ognia, płomień Pański.

Wody wielkie nie zdołają ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki.

Jeśliby kto oddał za miłość całe bogactwo swego domu, pogardzą nim tylko. ( PnP 8,6-7)

Jezu, oto w Tobie pokładam całą mą nadzieję, Ty bądź Panem serca mego, króluj w nim i kształtuj je według Swego upodobania.

Jezu, jestem wdzięczny, że podałeś mi swą dłoń, ukochałeś mnie aż do szaleństwa krzyża i jesteś mi przyjacielem.

Jezu, proszę Cię, spraw, abym odtąd w mym życiu pełnił to, co Tobie się podoba, bo Tobie ufam i Tobie się zawierzam.

Jezu, chcę iść z Tobą, jak przyjaciel z przyjacielem.

Tylko tu jest jeden warunek:

Żeby w mym sercu mógł działać Jezus i kształtować je według serca Bożego, to moje serce musi być wolne i oczyszczone od wszelkiego brudu.

Muszę się pojednać z człowiekiem, który mnie poranił i przebaczyć mu oraz naprawić błędy i winy.

Gdy Jezus będzie naszym oblubieńcem, wtedy nasze życie będzie udane i będzie miało sens, a serce radosne i w głębi swego jestestwa, będziemy śpiewać na cześć Pana i odzyskamy pokój.

A wtedy nadzieja na nowo zakwitnie i wiara się wzmocni, a miłość utwierdzi, bo jest już wtedy zakotwiczona w wieczności, aż kiedyś się dopełni w Królestwie Niebieskim.

Sam Bóg zapewnia nas w Piśmie Świętym, że ten kto zaufał Panu i w nim złożył nadzieję, ten nie będzie zawstydzony na wieki, ale będzie żył i miał udział w radości samego Boga, który jest pełnią miłości.

Br. Jan Luter OSB

Autor

Br. Jan Luter OSB, w latach 1966-69 pracował w kopalni i uprawiał boks. Górnikom pomagał charytatywnie wyjść z nałogu alkoholowego.
Od roku 1969 jest mnichem benedyktyńskim w Tyńcu.
W latach 1985-2002 był szafarzem Opactwa. W 2010 przeżył swoistą przemianę duchową.

Owocem trwania przy Jezusie na wzgórzu Tynieckim jest obecna seria zamyśleń mnicha.


 

Wszystkie artykuły autora

Sieci społecznościowe

Tagi