Kotlety mielone z dorsza wg. św. Hildegardy z Bingen

Jeśli Wasze dzieci albo Wy nie przepadacie za rybami – czas to zmienić. Delikatne mięso dorsza, wymieszane z orkiszowym kuskusem (chodzi o to, by nieco „rozwodnić” posmak ryby), odpowiednio dobrane przyprawy i zioła, pozwolą wyczarować pyszne obiadowe danie, również dla naszych Milusińskich. To również idealny pomysł dla tych, którzy na pytanie jakie lubisz ryby, odpowiadają – bez ości. Zapraszam.

Składniki: 375g filetów z dorsza (lub innej ryby, rekomendowanej przez naszą Mniszkę), 2-3 łyżki soku z cytryny, 1 cebula, 4 łyżki ugotowanego orkiszowego kuskusu  (zamiennie można dać namoczoną w ciepłym mleku lub wodzie i odciśniętą orkiszową bułkę razową), 1 jajko od kurki wolnej, przyprawy: sól kamienna bez antyzbrylaczy, bertram, galgant, zioła: pietruszka, koperek albo macierzanka (pasuje też tymianek lub rozmaryn), orkiszowa bułka tarta do panierowania (zamiast bułki można użyć orkiszowej mąki, ja mielę czasem orkiszowe mace), aha – jeśli ciasto się nie klei można ewentualnie dać 2-3 łyżki mąki ziemniaczanej, olej słonecznikowy do smażenia.

Rybę płuczemy i zakwaszamy sokiem z cytryny. Zaparzamy kuskus, zalewając go wrzątkiem tak, aby woda wystawała centymetr nad jego powierzchnię i zostawiamy 5 minut pod przykryciem, żeby wchłonął wodę (można posolić). Cebulę obieramy, kroimy w kostkę i szklimy lekko na oleju, studzimy. Filet (i bułkę – jeśli zamiast kuskusu wybierzemy namoczoną i odciśniętą bułkę) mielimy w maszynce do mięsa (jeśli dzieci nie lubią cebuli też można ją przemielić, jej struktura będzie wtedy mniej wyczuwalna). Do zmielonej masy dodajemy: jajko, cebulę (jeśli wcześniej jej nie zmieliliśmy), przyprawy, zioła, 4 czubate łyżki kuskusu (lub/i mąkę ziemniaczaną). Wyrabiamy masę, formujemy z niej kotleciki i obtaczamy w bułce tartej albo mące. Smażymy na oleju, osączamy na ręczniku papierowym z nadmiaru tłuszczu. Podajemy z chrupiącym młodym fenkułem – pycha!

 

http://www.hildegarda.edu.pl/kotlety-mielone-z-dorsza/

Sieci społecznościowe

Tagi