Metabolizm, a nastrój

Mogłoby się wydawać, że metabolizm nie ma bezpośredniego związku z nastrojem. I to pewnie prawda. Jednak pośrednio - wywiera silny wpływ, zwłaszcza, jeśli chodzi o równowagę emocjonalną.

Przyjrzyjmy się często spotykanemu zaburzeniu nastroju: uczuciu niepokoju.

Niepokój, lęk, rośnie zazwyczaj wtedy, gdy poziom adrenaliny idzie w górę. Adrenalina to hormon zagrożenia. Gdy zaczyna buzować, nie powinieneś czuć się spokojny. Powinieneś czuć się nerwowy i agresywny!

Gdy tempo przemiany materii jest wolne, ryzyko „załamania” i potem skoku adrenaliny, co laicy często nazywają hipoglikemią, jest większe. Broda Barnes napisał całą książkę o wyeliminowaniu hipoglikemii (czy też raczej „samoistnego syndromu poobiedniego”), pt. „Hope for Hypoglycemia” („Nadzieja dla hipoglikemii”). Jego sposób (i mój)? Przyspieszyć przemianę materii.

Te dramatyczne fluktuacje są zazwyczaj większe u osób z gorszym metabolizmem. Im lepsza przemiana materii, tym mniejsza skłonność do skoków adrenaliny. Właśnie dlatego wielu moich czytelników w pierwszej kolejności odnotowuje osłabienie stanów lękowych i kłopotów ze snem. W przypadku obu tych problemów, przyczyną często jest skłonność do niekontrolowanych skoków adrenaliny, przy niedostatecznej produkcji energii komórkowej.

Jednak większość ludzi nie czuje lęku przez cały czas. Uczucie to przychodzi falami. Co ciekawe, zdaje się, że nadnercza (które produkują adrenalinę) kompensują sobie skoki adrenaliny okresami obniżonej aktywności. Można wtedy zaobserwować spadek zarówno poziomu energii, jak i nastroju. Negatywnie wpływa to na koncentrację i zapał do działania.

To prawdziwa huśtawka. Wygląda jednak na to, że poprawa przemiany materii pozwala ustabilizować okręt poprzez lepsze metabolizowanie glukozy i zapobieganie okresowym skokom adrenaliny.

Kolejna ciekawa zależność między metabolizmem i nastrojem wiąże się z serotoniną. O tej ostatniej można powiedzieć wiele, ale nie to, że jest „hormonem szczęścia” - jak ją ochrzciły firmy farmaceutyczne. Powinno się o niej myśleć raczej jako o hormonie nadciśnienia, odporności na insulinę i hibernacji. Takie są jej biologiczne funkcje.

Można powiedzieć, że serotonina jest środkiem uspokajającym, a współcześni ludzie na ogół pławią się w tej substancji. Ospałość jest dziś normą, a to, między innymi, dzięki osłabiającemu metabolizm działaniu serotoniny.

Obniżony metabolizm = podwyższony poziom serotoniny. Badania wykazały, że szczury doświadczają ogromnego jej skoku, gdy usunie się im tarczycę. Identyczne zmiany hormonalne zachodzą u zwierząt zapadających w sen zimowy.

Dość powiedzieć, że nastrój i metabolizm są ze sobą powiązane na wiele różnych sposobów. Poprawa nastroju następuje niemal zawsze, gdy wykonuje się pracę mającą na celu poprawę przemiany materii (warto jednak pamiętać, że w niektórych wypadkach, na skutki trzeba poczekać kilka tygodni).

To tyle na ten temat, ale miejcie to wszystko na uwadze i monitorujcie zmiany w swoim nastroju, gdy będziecie majstrować przy waszej przemianie materii.

 

Na podst. Metabolism and Mood, Matt Stone

Sieci społecznościowe

Tagi