Największe zagrożenie, jakie czyha dziś na inwestorów

Według listy zagrożeń, publikowanej co roku przez North American Securities Administrators Association (NASAA), inwestorzy powinni obecnie wystrzegać się ofert prywatnych i inwestycji w nieruchomości. Jeśli jednak odczytamy to, co kryje się między wierszami, dojdziemy do wniosku, że tak naprawdę, niebezpieczne jest zachowanie samych inwestorów.Nie chodzi o to, że sami są sobie winni, jeśli dają się zwieść oszustom. Mogliby jednak uniknąć wielu niebezpieczeństw, gdyby byli ostrożniejsi i nie myśleli życzeniowo. Inwestor, który trzyma się najbardziej fundamentalnych zasad (np. „Jeśli coś wgląda zbyt dobrze, aby było prawdziwe, to prawdopodobnie tak właśnie jest”), właściwie w każdej sytuacji będzie w stanie wskazać punkty zapalne i określić, czy jakaś oferta jest uczciwa. „Istnieje wiele dobrych okazji, ale często zachęcamy inwestorów, aby wszystko porządnie sprawdzili, zanim zainwestują” - mówi Andrea Seidt, prezes NASAA. Nawet pobieżny sprawdzian może ujawnić takie rafy, jak brak licencji czy płynności. Problem polega na tym, że przeciętni konsumenci bardzo często nie są świadomi, że mają do czynienia z czymś, co może być niebezpieczne. Czasami zagrożenie kryje się pod przyjazną maską kogoś znajomego i zaufanego. Niektórzy oszuści wykorzystują kręgi towarzyskie, np. wspólnoty kościelne albo sieci biznesowe. W innych przypadkach, ludzie dają się zwieść, ponieważ nie do końca rozumieją, na co patrzą. Bywa też, że przekręt jest tak pomyślany, aby wyglądał jak legalna inwestycja. Wśród różnych, utrzymujących się od dłuższego czasu zagrożeń, zidentyfikowanych przez NASAA, pojawiają się m.in. oszuści wykorzystujący indywidualne konta emerytalne (IRA) jako przykrywkę dla nielegalnej działalności. IRA stanowią bezpieczny sposób na zainwestowanie życiowych oszczędności, ale tylko, jeśli za ich pośrednictwem dokonuje się bezpiecznych inwestycji. Niektórzy oszuści wmawiają ludziom, że opiekunowie takich kont mają większe uprawnienia, niż w rzeczywistości. Co gorsza, klienci zazwyczaj wolą nie ruszać zainwestowanych w ten sposób pieniędzy, gdyż obawiają się konsekwencji podatkowych, więc nieuczciwi doradcy mają mnóstwo czasu na przeprowadzenie swoich planów. Jeśli chodzi o nowo powstałe zagrożenia, NASAA wskazuje, przede wszystkim, na oszustwa związane z wirtualnymi walutami. Ludzie niepokoją się o sytuację polityczną i siłę dolara, więc sięgają po pieniądz cyfrowy. Problem z takimi nieuchwytnymi systemami pieniężnymi leży w tym, że potrafią zniknąć z dnia na dzień. Seidt zwraca uwagę na kwestie związane ze zmiennością i przejrzystością Bitcoinu czy PPCoinu, jednak zaznacza, że te waluty, same w sobie, nie są głównym źródłem niebezpieczeństwa: „Oszuści rzucają się na wszelkie nowe pomysły i wykorzystują wszystkie obawy czy niepewność, jakie – ich zdaniem – widać u inwestorów”. Dobrze jest ustalić jakiś zestaw warunków, których niespełnienie absolutnie wyklucza każdą inwestycję. Jeśli kogoś nie odstraszają niezarejestrowane papiery, oferty prywatne czy propozycje składane przez telemarketerów, powinien przynajmniej wyznaczyć granice, których przekroczenie wymaga podjęcia odpowiednich środków ostrożności. Jeżeli nie zrobimy przynajmniej tego, to głównym zagrożeniem nie będą dla nas nieskończenie pomysłowi oszuści. Będzie nim nasza naiwność.

 

Na podst. The gravest threat to investors now, Chuck Jaffe, MarketWatch

Sieci społecznościowe

Tagi